Autor Wątek: ile czasu potrzeba aby przestać kochać???  (Przeczytany 18373 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kaczka_87

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« dnia: 18 Marzec 2006 r. 22:57:30 »
hmmm... chyba 4 miesiące to za krótko prawda??
nie umiem sie zaangazowac w nic... w bycie z kims innym nie potrafię kochać kogos innego. Jak myslicie, jak długo jeszcze tak będzie??
z góry dziekuję za rady :)  :)  :)  :)  :)
quot;A te dni ciszy które, które dzielą nas
Podpowiadają mi złe obrazy
Muszę to przespać przeczekać, przeczekać
Trzeba mi
A jutro znowu pójdziemy nad rzekę"

Hey

Dzem

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Marzec 2006 r. 09:41:20 »
Ja Ci powiem tak mi wystarczyły cztery miesiace zeby zakochac sie poaz drugi!! Ale znam tez ludzi którym całe zycie nie wystarczy zeby zakochac sie poraz drugi wiec tak naprawde to jest sprawa indywidualna i nikt Ci chyba tu nie powie nic konkretnego!! A to jak szybko sie odkochasz zalezy od tego jak mocno kochałaś!!

HOWK!!

Offline Christine_Daae

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 3 593
  • Płeć: Kobieta
  • Jestem strasznikiem tych miejsc....
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Marzec 2006 r. 09:55:36 »
Ja koło 8 miechów nie potrafiłam.... ale dopiero nowa miłosć pomogła....
"kobiety nie trzeba pilnowac. Trzeba tylko sprawić ,by nie chciała odejść" ;)

Offline kasiekvoo

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Marzec 2006 r. 10:08:42 »
I to wszystko neguje wizję mojej perfekcyjnej miłości - jest jedna, silna, trwa całe życie, nigdy nie gaśnie, nigdy się nie kończy...
A ja klikam na ten temat, I co widzę? "Mi wystarczyły 4 miesiące, mi 8, mi druga miłość...."...

Ja myślę, że jeżeli już nie jesteście razem to było to zafascynowanie/zauroczenie/zakochanie, ale w żadnym wypadku nie była to miłość. O miłości będziesz mówić, gdy dal drugiej osoby będziesz w stanie zrobić wszystko, będziesz potrafiła poświęcić siebie, będziesz potrafiła stracić wszystko, by uzyskać jeszcze więcej, będziesz potrafiła nawet swoje życie oddać, pójść w ogień, skoczyć w przepaść...

I jeżeli 8,4,2 miesiące to jest długo, to pomyślcie ile to jest przy całej wieczności, przy niesmiertelnej miłości? Ile? Nic... To nawet nie jest jak mrugnięcie okiem.

Gdy ma się naście lat wszystko wydaje się miłością... Ale 'kochać' w tym wypadku to słowo na wyrost. Jak mozna kochać nie znając się do końca, jak mozna kochać nie znając swoich mozliwości, jak można kochać, jesli jeszcze zycia się nie zasmakowało?

W moim świecie perfekcjonizmu - kochać tak nie mozna. Kochać to słowo na wyrost [piszę po raz drugi], kochać jest przecież ostatecznością.

Pytanie w temacie nie powinno brzmieć: "Ile czasu potrzeba aby przestać kochać?", bo kocha się raz, cała reszta jest złudzeniem/zauroczeniem/fascynacją/zakochaniem...

P.S. I w żadnym wypadku nie chcę tu nikogo umoralniać.
To jest tylko moje zdanie...

Materiały dla Bezpieczeństwa Narodowego, Stosunków Międzynarodowych i Politologii

Offline aniol

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 533
  • Płeć: Mężczyzna
  • dogorywam na emeryturze..;P
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Marzec 2006 r. 11:02:42 »
A czy to da się w ogóle określić miarą czasu..??

Nie..
-Wiesz wydaje mi się, że kiedy mówisz ludziom, że są dobrzy oni naprawdę się tacy stają.
-Ktoś kiedyś już głosił podobne poglądy.
-I co?
-Ukrzyżowali go..

Offline kaczka_87

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #5 dnia: 19 Marzec 2006 r. 11:10:11 »
A ja sie z Tobą kasiekvoo nie zgadzam. Bo czyż teraz Ty nie mówisz do swojego chłopaka, że go kochasz???a co będzie za 2 lata? ciekawe czy będziecie razem(oczywiście zyczę wam tego) ale nie wiecie jak potoczy się wasze życie więc.... może lepiej wogle nie wymawiać tych słów skoro i tak w przyszłosci może okazać się, że podobno było to zauroczenie, albo zakochanie???
Ja wiem, że kocham, bo to się czuje, to nie jest jakies zakochanie, bo czy zakochanie może trawć 3 lata?? nie bardzo...
quot;A te dni ciszy które, które dzielą nas
Podpowiadają mi złe obrazy
Muszę to przespać przeczekać, przeczekać
Trzeba mi
A jutro znowu pójdziemy nad rzekę"

Hey

Offline Christine_Daae

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 3 593
  • Płeć: Kobieta
  • Jestem strasznikiem tych miejsc....
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Marzec 2006 r. 11:44:27 »
Kaczko ,moglabyś przybliżyć conieco ,czy z nim bylaś ,jak wam sie układało ,dlaczego ,co jak?
Bo naprawdę nie wiem co radzić i czy w  ogóle potrafię.
"kobiety nie trzeba pilnowac. Trzeba tylko sprawić ,by nie chciała odejść" ;)

ataegina

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Marzec 2006 r. 11:51:00 »
Czy można przestać kochac? Chyba nie... ile czasu aby przestało boleć? każdy z nas jest indywidualistą, inaczej to przeżywa. I zgadzam się z Kasiekvoo, jeśli się naprawde, prawdziwie kocha, to nawet kilka lat to za mało. Czas nie zna wtedy granic.

Ale z drugiej strony, droga Kasiu cytując:
"Ja myślę, że jeżeli już nie jesteście razem to było to zafascynowanie/zauroczenie/zakochanie, ale w żadnym wypadku nie była to miłość."
to z tym się nie do końca zgodzę, a raczej powiem, że mozna na to patrzeć z dwóch stron.Mój były chłopak mógł być tylko zauroczony, ale ja? Zerwał ze mną 8 miesięcy temu i ja do dziśn ie przestaję o nim myśleć. I czy w tym wypadku oznacza to, że ja Go nie kocham? Bo nie jestesmy już razem? Wątpię... Bylismy razem 3 lata, długo... czasami myślę, że stanowczo za długo, a innym razem, czemu to tak krótko trwało. W każdym bądx razie kocham Go nadal, chociaż z Nim nie jestem.

Ile czasu aby zapomnieć? Prawdziwej miłości nigdy nie da sie zapomnieć, to niemożliwe, uczucia odejdą po pewnym czasie w kąt, zmaleją, przestanie tak bardzo boleć, ale w pamięci pozostanie. Każdy z nas z czasem nauczy się żyć nowym życiem, jednak ten Ktoś pozostanie w nas, tak czy siak.

Bedąc 3 lata z jednym chłopakiem, tym ukochanym do dziś, byłam pewna, że razem będziemy na zawsze, nie było takiej opcji w mojej głowie, że On móglby zniknąć z mojego życia, a jednak sie stało. I gdyby wtedy ktoś by mi powiedział, że kiedyś nie będziemy razem, wyśmialabym go....

Anonymous

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #8 dnia: 19 Marzec 2006 r. 11:53:55 »
Ja, tez w 100% zgadzam sie z Kasiekvoo - "niestety: masz racje. Ja nie umiem przestac kochac, bo kocham naprawde... Tylko mam nadzieje,ze starczy mi zycia aby przezyc wzajemna milosc - choc wiem ,ze o tej nie zapomne nigdy...

Offline kasiekvoo

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Marzec 2006 r. 13:35:09 »
Cytuj
P.S. I w żadnym wypadku nie chcę tu nikogo umoralniać.
To jest tylko moje zdanie...


Oczywiste jest to, że się ze mną nie zgadzacie. Każdy ma swoj poglądy, każdy inaczej patrzy na zycie.
Jedni hodują znaczki, inni zbierają rybki,  a ja mam taką moją doskonałą miłość :)

Jestem człowiekiem w słowach oszczędnym. [Chociaż może tego na forum nie widać, bo jak piszę, to udziela mi się gadatliwość]... Ale chodzi o wznisłem słowa. "Kocham" - jasne, że mówię mojemu Michałkowi, ale nie z częstotliwością 85 razy/minutę. To bardzo poważna ''deklaracja'', dlatego zostawiam ją na ważne dla nas chwile ...

Hmmm... I mogę Was zapewnić, że ja z moim Michałem będę już do końca i będę już na zawsze. Wiem, że niby nie mam pewności - tu przykład

Cytuj
Bedąc 3 lata z jednym chłopakiem, tym ukochanym do dziś, byłam pewna, że razem będziemy na zawsze, nie było takiej opcji w mojej głowie, że On móglby zniknąć z mojego życia, a jednak sie stało. I gdyby wtedy ktoś by mi powiedział, że kiedyś nie będziemy razem, wyśmialabym go....


Ale teraz nic pewne nie jest, więc mogę polegać tylko na sobie.
Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego tak sądzę, dlaczego wydaje mi się, że wiem , i że wiem na 100%.
Może dlatego, że chcę, może dlatego, że maże, a może dlatego, że tak ma być.
Poza tym ... Michał jest inny od całej reszty ludzi. Ja go nie idealizuję. Tak jest. Nigdy nie spotkałam takiego człowieka.. he he - inny gatunek :)

Cytuj
Ile czasu aby zapomnieć? Prawdziwej miłości nigdy nie da sie zapomnieć, to niemożliwe, uczucia odejdą po pewnym czasie w kąt, zmaleją, przestanie tak bardzo boleć, ale w pamięci pozostanie. Każdy z nas z czasem nauczy się żyć nowym życiem, jednak ten Ktoś pozostanie w nas, tak czy siak


A dla mnie ta prawdziwa miłość- to ta na całe zycie. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym być samotna, opuszczona. Nie wyobrażam sobie nie mieć kogoś..tak już na zawsze. Nie wyobrażam sobie być z kimś i nie kochać go miłością prawdziwą...

Znowu udziela mi się mój perfekcjonizm...

Niby to nic wielkiego, ale jak się twierdzi, że kocha się prawdziwie, to dlaczego wiąże się z innym/inną.

I jeszcze jedno - prawdziwa miłość to miłośc trwała - i dwukierunkowa...]

Dla mnie to jest prawdziwą miłością...
Cała reszta to udawanie i mijanie...

Materiały dla Bezpieczeństwa Narodowego, Stosunków Międzynarodowych i Politologii

Alutka

  • Gość
Ile czasu potrzeba ,aby przestać kochać???
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Marzec 2006 r. 00:15:20 »
DO kASIEKVOO!!!!!!!!            Ten Twój świat perfekcjonizmu jest albo trochę powywracany do góry nogami....albo z tobą jest cos nieteges...      KOCHANIE NIE JEST OSTATECZNOŚCIĄ!!!!!!!!!! Co ty wogóle piszesz!!To tak jak by każdy z nas wyczekiwał z niecierpliwościa na ta OSTATECZNOŚĆ. A wiesz czym ona jest?????? ...........śmiercią.........A więc to nie prawda co piszesz.Miłośc jest nowym życiem ,które się rodzi w każdym  człowieku i każdy odczówa je na swój własny sposób.Nie ma na to regóły,tak samo jak nie ma definicjii miłość....bo ona jest w nas ...w naszym sercu ,umyśle, duszy....Oczywiste jest to że z nią wiaze się szczeście jak i ból........Skoro nie masz  pewności że zawsze będziesz ze swoim Michałkiem , to po co zapewniasz że będziesz z nim do końca ,na zawsze...??!          Wogóle wydaje mi się że się troche zaplątałaś we własnych słowach.Bo piszesz że ''Ale teraz nic pewne nie jest,więc mogę polegać tylko na sobie"------a póżniej wyskakujesz z tekstem" wydaje mi się ze wiem ,i ze wiem na 100%"                                                                                                              Kobieto!!!!!!!!!zastanów się nad tym co piszesz....... I jeszcze jedno   :!!!! Prawdziwa miłość nie  polega na dwukierunkowości--- żle to ujełaś.  Polega ona na tym by isc tą samą droga i patrzeć w tym SAMYM KIERUNKU!!!!!!!!!!!!  Inaczej ona nie przetrwa .......rozejdzie się......w dwie różne strony......... co pozostanie???????? chyba nie musze juz nikogo uswiadamiać......niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.... pazdro dla kaczki .3sie:-)

Offline Alko

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 916
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Marzec 2006 r. 08:55:02 »
nie chciało mi się czytać kasiekvoo i nawet teraz czasu na to nie mam, sorry..

według mnie, jeśli się naprawdę kocha, to będzie się kochało zawsze. Natomiast zakochanie, zauroczenie, jak najbardziej, może po prostu przeminąć.
Jednak prawdziwa miłość zawsze pozostanie gdzieś głęboko w sercu. Nawet, jeśli będzie już tylko wspomnieniem, nawet jeśli zwiążemy nasze życie z zupełnie innym partnerem, nawet jeśli ta miłość będzie nieodwzajemniona, jeśli ten ukochany ktoś sprawi nam ból, to miłość pozostanie miłością i koniec. Nie można, od tak sobie, przestać kochać. Może to dziwne porównanie, ale na pewno dotyczy PRAWDZIWEJ miłości: Czy wasi rodzice mogliby przestać was kochać??? Tak samo jest, moim zdaniem, z prawdziwą miłością między dwojgiem ludzi. Nie można przestać kochać.

a zauroczenie, zakochanie???
czasami miesiąc, czasami pół roku, a czasami kilka lat potrzeba, by się "odkochać" moje najdłuższe zauroczenie trwa już cztery lata, ale to raczej nie jest miłość, chyba nie jest...

Offline kasiekvoo

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
Re: Ile czasu potrzeba ,aby przestać kochać???
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Marzec 2006 r. 10:50:59 »
Cytat: "Alutka"
DO kASIEKVOO!!!!!!!!            Ten Twój świat perfekcjonizmu jest albo trochę powywracany do góry nogami....albo z tobą jest cos nieteges...      KOCHANIE NIE JEST OSTATECZNOŚCIĄ!!!!!!!!!! Co ty wogóle piszesz!!To tak jak by każdy z nas wyczekiwał z niecierpliwościa na ta OSTATECZNOŚĆ. A wiesz czym ona jest?????? ...........śmiercią.........A więc to nie prawda co piszesz.Miłośc jest nowym życiem ,które się rodzi w każdym  człowieku i każdy odczówa je na swój własny sposób.Nie ma na to regóły,tak samo jak nie ma definicjii miłość....bo ona jest w nas ...w naszym sercu ,umyśle, duszy....Oczywiste jest to że z nią wiaze się szczeście jak i ból........Skoro nie masz  pewności że zawsze będziesz ze swoim Michałkiem , to po co zapewniasz że będziesz z nim do końca ,na zawsze...??!         Wogóle wydaje mi się że się troche zaplątałaś we własnych słowach.Bo piszesz że ''Ale teraz nic pewne nie jest,więc mogę polegać tylko na sobie"------a póżniej wyskakujesz z tekstem" wydaje mi się ze wiem ,i ze wiem na 100%"                                                                                                              Kobieto!!!!!!!!!zastanów się nad tym co piszesz....... I jeszcze jedno   :!!!! Prawdziwa miłość nie  polega na dwukierunkowości--- żle to ujełaś.  Polega ona na tym by isc tą samą droga i patrzeć w tym SAMYM KIERUNKU!!!!!!!!!!!!  Inaczej ona nie przetrwa .......rozejdzie się......w dwie różne strony......... co pozostanie???????? chyba nie musze juz nikogo uswiadamiać......niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.... pazdro dla kaczki .3sie:-)


Oj, oj,oj...
Najwyraźniej nie zrozumiałaś.
Poza tym, ja dałam siebie samą jako przykład - ciągle pisałam "Ja","Mnie,"Moje", "Mną"... Czyli ten mój perfekcjonizm jest tylko i wyłącznie mój.
Pisałam własne zdanie, to co mysle, to jak myslę i jak robię.  Odpowiedziałam na pytanie w temacie z mojego punktu widzenia, jak ja to czuję. I wcale nikt nie musi się ze mną zgadzać.
Ja szanuję Twoje zdanie, uszanuj i moje.
1. Ze mną wszystko "teges" i nie Tobie to oceniać.
2. Nie zaplątałam się w soich własnych słowach, bo ja raczej wiem co piszę, a jak piszę to wiem :) Dałam tylko wyraz mojej niepewności...
3. cytat z kreskówki : "Miłosć jest jak droga, dwukierunkowa" - i ja jak byłam młodsza i oglądałam tę kreskówkę to zrozumiałam - tu nie chodzi o patrzenie w dwóch kierunkach, itd. Zgadzam się z Tobą, że jeżeli ludzie mają zupełnie inne cele i nie chadzają na kompromisy to nie wytrzymają ze sobą. Ale żeby była to miłość prawdziwa. - musi działać w dwóch kierunkach - musi być odwzajemniona.

I znowu podkreślę, że to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, tak patrzę na sprawy miłości, na świat... I można się ze mną niezgodzić.

Materiały dla Bezpieczeństwa Narodowego, Stosunków Międzynarodowych i Politologii

Michaał

  • Gość
Re: Ile czasu potrzeba ,aby przestać kochać???
« Odpowiedź #13 dnia: 26 Marzec 2006 r. 11:40:47 »
Cytat: "Alutka"
DO kASIEKVOO!!!!!!!!            Ten Twój świat perfekcjonizmu jest albo trochę powywracany do góry nogami....albo z tobą jest cos nieteges...      KOCHANIE NIE JEST OSTATECZNOŚCIĄ!!!!!!!!!! Co ty wogóle piszesz!!To tak jak by każdy z nas wyczekiwał z niecierpliwościa na ta OSTATECZNOŚĆ. A wiesz czym ona jest?????? ...........śmiercią.........A więc to nie prawda co piszesz.Miłośc jest nowym życiem ,które się rodzi w każdym  człowieku i każdy odczówa je na swój własny sposób.Nie ma na to regóły,tak samo jak nie ma definicjii miłość....bo ona jest w nas ...w naszym sercu ,umyśle, duszy....Oczywiste jest to że z nią wiaze się szczeście jak i ból........Skoro nie masz  pewności że zawsze będziesz ze swoim Michałkiem , to po co zapewniasz że będziesz z nim do końca ,na zawsze...??!          Wogóle wydaje mi się że się troche zaplątałaś we własnych słowach.Bo piszesz że ''Ale teraz nic pewne nie jest,więc mogę polegać tylko na sobie"------a póżniej wyskakujesz z tekstem" wydaje mi się ze wiem ,i ze wiem na 100%"                                                                                                              Kobieto!!!!!!!!!zastanów się nad tym co piszesz....... I jeszcze jedno   :!!!! Prawdziwa miłość nie  polega na dwukierunkowości--- żle to ujełaś.  Polega ona na tym by isc tą samą droga i patrzeć w tym SAMYM KIERUNKU!!!!!!!!!!!!  Inaczej ona nie przetrwa .......rozejdzie się......w dwie różne strony......... co pozostanie???????? chyba nie musze juz nikogo uswiadamiać......niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie.... pazdro dla kaczki .3sie:-)


Nie, nie, nie, nie, nie... Czyżbym musiał interweniować? Koleżanko - chyba z Tobą jest coś 'nie teges' [przepraszam - nie rozumiem tego dialektu, ale fraza ta brzmi nie za bardzo zachęcająco!]
Oczywiście normalnie napisałbym zażalenia na PW, ale koleżanka Alutka jest na tyle odwazna w swoich poglądach, że się nie zarejestrowała.

 Teraz uwaga, teraz ja zabiorę głos:
Mi się kiedyś wydawało, że kocham, i myslałem, że ały świat mógłby nie istnieć, bylebym ja tylko kochał. Nie wiedziałem tylko jednego - jak ja wytrzym,am z tą cholerną miością,która tak niszczyła mnie od środka... Trafiłem na zimną sukę, na szmatę, która do tej pory nie rozumiem co to znaczy "kochać". Rozstania, powroty, histerie, awantury, i ona wiecznie pijana, lub upijająca się w trupa. Kobieta bluszcz- niszczy wszystko. Ograniczone poglądy [nie odrózniała nawet 'efektownie' od 'efektywnie']. Mała wsza. Która pozonie udaje, że zna świat i życie, a tak na prawdę nie wie nic... biedactwo, prawda? Takie ciągłe granie kochanej sierotki, której wszystko od zycia się należy - ot, chociażby za pokrzywdzenie jej przez los...

Nie wytrzymałem, wtedy ja odszedłem i to na dobre... Ehh... I ona do tej pory mnie męczy, pisze SMSy, dzwoni, żąda wyjaśnień - nie może przeżyć, że została rzucona.. Biedna - robi z siebie ofiarę, biedną sierotkę... A to jest zło wcielone. I to tyle by było o tym. Bardzo nie cierpiałem - przeciwnie, poczułem ulgę, ale po tej całej historii bałem ufać ludziom, rozmawiałem z nimi, smiałem się, ale wszystkich trzymałem na dystans.
Nie kochałem , nigdy nie kochałem, byłem może trochę zauroczony, ale nie bolało mnie to rozstanie, bo to nie było "to". Ja nie musiałem przestać kochać. I na cale szczęscie... Niektórych ludzi nie da się kochać, o niektórych nie da się nawet pamiętać... I na całe szczęscie niektórych nie warto nawet wspominać! ale jej nie nienawidzę, ale też nic do takich osób nie czuję, ani to wstręt, ani obrzydzenie, ani nic - nicośc. Może sobie robić co chce, może nas męczyć, może knuć intrygi. A to wraz będzie nicość... Zupełnie nieważne - obojętność... Niektórzy niewarci są niczego - nawet jednego SMSa, nawet jednego słowa, jednego spojrzenia... A ludzie zrodzeni z nicości nie warci są nawet pyłka kurzu na bucie....
Nie musiałem przestawać kochać...

Ja musiałem zacząć kochać - miłość musiała mnie spotkać [dopada w końcu każdego]... Byłem przygotowany :)  - i pewnego pieknego majowego dnia taka jedna zaczepiła mnie z nudów na ulicy :)

A wracając do ostateczności - śmierć nie jest ostatecznością [zależy w co się wierzy :) ] .. A miłośc, jak znam kasiekvoo to ostatecznośc przy jej rozumowaniu oznacza tle co coś wyczekiwane z niecierpliwością [ale pewien nie jestem, aż muszę się spytać :)], coś prawdziwego na co się czeka i coś co nadchodzi, trzeba tylko umieć odróznić to z natłoku innych, słabsych uczuc...

Offline Dita

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Marzec 2006 r. 21:29:22 »
dobre pytanie :?  niektórzy twierdzą ze połowę czasu trwania związku, ale z moich doswiadczeń wynika, że jego podwójną długość  :cry:
iść, ciągle iść w stronę słońca...

Offline Cichy

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Marzec 2006 r. 21:46:20 »
Długo powstrzymywałem sie z odpowiedzia na ten post.
Dlatego, ze chyba w moim slowniku nie ma czegos takiego jak "przestać kochac".
W dzisiejszych czasach słowo Kocham jest juz nagminnie uzywane i nie ma tej mocy co kiedyś. Moja kumpela wczoraj w pewnych okolicznosciach powiedziala, ze pewna osobe przestane kochac, tak jak ona to zrobila. Zabrało jej to troche czasu itp. a ja uwazam ze ona tak naprawde nie kochala tamtego chlopaka jezeli zapomniala.
Ja pokochalem pewna dziewczyne i nie w sposob, ze mowilem jej a kocham Cie. To poprostu urodzilo sie prawdziwe uczucie.
dobry seks to taki, po którym nawet sąsiedzi idą na papierosa :D

Dzem

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #16 dnia: 27 Marzec 2006 r. 08:29:11 »
No nie dokonca sie z Toba zgodze, choc masz troche racji!! Mysle ze mozna przestac kochać, ale nigdy niezapomina sie o osobie która sie kochało!! Uczucie z czasem przeciez wygaśnie, o ile nie jest pielegnowane!! Mi sie do tej pory zdarza myslec o osobie która kochalem, mimo ze jestem teraz bardzo szczesliwy w innim zwiazku!! Pozdrawiam!!

krzysztofCogito

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #17 dnia: 27 Marzec 2006 r. 22:41:40 »
a ja wyczytalem ze milosc to tylko hormony ktore ogranizm wytwarza i widzimy wtedy swiat na rozowo . jestesmy tak nacpani przez 4-5 lat a pozniej organizm przestaje wytwazac te jakies substancje, zaczynamy trzezwo patrzec na wszystko i czar milosci pryska.........

Aszlej

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #18 dnia: 28 Marzec 2006 r. 19:18:51 »
No to dlaczego zdarza się, że ludzie są ze sobą przez całe życie? Miłość się zmienia, ona nie polega tylko na 'naćpaniu'.

Dzem

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Marzec 2006 r. 14:47:47 »
Ja myśle ze prawdziwa milość nigdy nie wygasa!! I nie maja na to wplywu hormony!! Jak sie kogos naprawde kocha to sie bedzie kochalo zawsze!!

licealistka :)

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Sierpień 2006 r. 19:12:14 »
Ja mam taką miłość od 2002 roku.  W listopadzie miną 4 lata. Wydaje  mi się że można to już nazwać prawdziwą miłością.:)
Powiem też że to była praktycznie moja miłość pierwsza i na dodatek miłość od pierwszego wejrzenia :P:P

 :D

Offline Angel of death

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 155
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Sierpień 2006 r. 19:26:47 »
to zalezy od psychiki czlowieka jak czujesz sie gotowy na uczucie to czas nie jest wazny bo zawsze mozesz sie zakochac i odkochac, jak spiewa Alicia Keys w singlu "Fallin" -"ciagle sie zakochuje i odkochuje......" podobnie z nami
 niektorzy tak jak Licealistka :) maja to szczescie ze juz znalezli swoja druga polowke a ja nadal szukam i szukam ale sie nie poddaje bo wiem ze gdzies tam w swiecie jest osoba ktora pokocham na zawsze  :wink:
wariatka prowadzona za rękę przez Anioła....

Offline Mary Jane

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 50
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Wrzesień 2006 r. 13:28:41 »
Ciekawy temat... A ja wam powiem coś niezwykłego moim zdaniem. Po kilku miesiącach naszego udanego związku, znowu się zakochałam. I to w tym samym chlopaku, w moim chlopaku :)) Kocham go teraz inną już miłoscia, bardziej dojrzalszą i jestem pewna że nic nas już nie rozdzieli.
quot;W zyciu piekne sa tylko chwile..."

Eviii

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Wrzesień 2006 r. 16:31:33 »
Cytat: "Cichy"
W dzisiejszych czasach słowo Kocham jest juz nagminnie uzywane i nie ma tej mocy co kiedyś.


Zgadzam się z tym zdaniem w zupełności i popieram całą sobą. Dzisiaj miłośc powinna byc okazywana uczynkami a nie tylko słowami, ale wiem... zbaczam z tematu :wink:
Też kochałam, a raczej byłam zakochana (dla mnie między tymi wyrazami jest ogromna przepaśc - kochanie jest dla mnie ważniejsze, silniejsze, wieczne, zakochanie - przemija). Myślałam, że będę z nim na wieki, nie udało się. Długo mi nie mogło przejśc - chyba z jakieś 4, 5 miesięcy (bo jak się w końcu przestałam nad tym zastanawiac to przeszło :wink: ). Teraz wiem (a minął już rok), że to nie była prawdziwa miłośc. Prawdziwa miłośc to jest to co łączy moich rodziców, któży są już ze sobą 19 lat, przeżyli wiele, wiele cierpienia, bólu i nadal są razem i są szczęśliwi. To co przemija jest dla mnie TYLKO zauroczeniem, chcociaż gdy jestem zauroczona myślę, że to prawdziwe uczucie. Jeżeli zaś kochasz NA PRAWDĘ nigdy nie przestaniesz. Tak wg mnie jest...
PaPaTkI

zanmar

  • Gość
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #24 dnia: 18 Styczeń 2007 r. 23:37:08 »
Szczerze mowic to ja do tej pory kocham swojego bylego, z ktorym rozstalam sie w wakacje 2005 roku. Podczas tych samych wakacji zaczelam spotykac sie z innym chlopakiem.Po 16 miesiacach wyszlam nawet za niego za maz. Tamten chlopak zajmuje wazne miejsce w moim sercu, ale nie najwazniejsze. Potrafilam "sie z niego wyleczyc". Nie zapomnialam o nim i nie przestalam kochac, ale moje uczucie oslablo. I wlasnie wtedy potrafilam pokochac nowego chlopaka, a teraz juz meza.

Offline kaśQ

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3 869
  • Płeć: Kobieta
  • Chroń swój entuzjazm przed sceptycyzmem innych.
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #25 dnia: 19 Styczeń 2007 r. 12:07:35 »
Bo o miłość powinno się dbać. Tak samo, jak człowiek dba o siebie czy troszczy się o przyjaciela. Bo miłość zaniedbana, wygasa, jeszcze z czasem na horyzoncie pojawia się ktoś inny, kto wydaje się nam ciekawszy i wtedy "starą" miłość odrzuca się w kąt, bo wydaje się nudna, monotonna, na tle czegoś nowego, świeżego i zapewne ciekawego, przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze wrażenia.
Nie potrafię odpowiedzieć, po jakim czasie przestaje się kochać, bo to nie jest tak z dnia na dzień, by policzyć, że wczoraj go jeszcze kochałam na zabój, a już dziś nie. To wtedy nie miłość, a już prędzej zauroczenie.
W sumie to mogę tylko powiedzieć, że do takich osób ma się później pewien sentyment, są nieobojętne i zawsze będą szczególne (zwłaszcza gdy po wielu przejściach utrzymuje się ze sobą dobry kontakt), choć już nie najważniejsze w życiu.

Offline misty-girl

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 5 638
  • Płeć: Kobieta
  • simply because.
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Styczeń 2007 r. 12:24:36 »
Miłość nigdy nie ustaje...
Oczywiście, jeśli jest prawdziwa. Można ją ukryć, można schować w sobie głęboko, stłumić, chcieć zapomnieć- ale... To się nie uda, bo po pewnym czasie wszystko wróci, jak przypływ oceanu.
Kiedy kochałaś raz prawdziwie, to potem nie zadowolisz się namiastką.
so take a look at me now
since I told you it's over.

Offline dziecko

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 352
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #27 dnia: 19 Styczeń 2007 r. 16:49:27 »
No tak. Jak ktoś już wcześniej napisał, tak dla mnie też nie istnieje wyrażenie "przestać kochać".
Natomiast na to, żeby nie chcieć z nim być i żeby "to" przestało boleć, nie potrzebowałam nawet miesiąca, od kiedy powiedział mi, jak sam to określił, że "robił mi mętlik w głowie". Dalej uważam, że jest fajnym człowiekiem, lubię go, rozmawiamy i śmiejemy się zupełnie naturalnie, ale moje serce od razu przyjęło i pogodziło się z tym, że nigdy nie będziemy razem. Najpierw bolało, ale jeszcze przed upływem miesiąca przestało. I nie jestem zazdrosna o jego dziewczynę. Nawet mu już powiedziałam, że już mnie nie boli, że z nią jest, żeby się nie martwił, bo po co? Ja go dalej kocham, ale li i jedynie jak brata.
Jednak nie pali mi się, żeby "szukać chłopaka". Teraz mam czas, żeby popracować nad tymi relacjami, które troszkę poszły przez tych osiem miesięcy na bok. Ale nie uważam, żeby problemem miało być dla mnie pokochanie kogoś innego. A przy tym uważam, że to była "taka" prawdziwa miłość, Teraz jest prawdziwa, ale braterska, czyli nie "taka".
Poplątało się...

Offline rzezucha

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 627
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #28 dnia: 19 Styczeń 2007 r. 20:35:06 »
nie wiem ja chyba wogole jestem jakaś nna. Bo w moim słowniku doskonale istnieje przestać kochac. Przestać ale nie zapomniec. Każda milośc jest pierwsza bo... każda miłość jest inna. Dorastamy zmieniamy sie razem z nami zmieniaja sie nasze uczucia. ewoluują że tak powiem, zaczynamy dostrzegać w ludziach cechy ktorych wcześniej nie widzielismy, przestanejmy doceniać cechy ktore kiedyś byly dla nas ważne. To co było zaleta dla 15 latka dl 30 latka jest już wadą bo pragnie czego inneo. Ja przestałam kochać. I z drugiej strony zaczełam. I ta milość jest zupełnie inna. Ale jakośnie zauważyłam żeby była gorsza. Choć moje doswiadczenia tym razem też sa całkowicie inne od tamtych. Mi takie przejście zajęło dwa lata. przejście bo to nie ma tak że pstryk i  już po wszystkim.
ie wierze w nic co wiem. Niewiara ta niewiele zmienia...

Smutny śpiew wysokich drzew
ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
pewnie powiesz: to okropne
zrzucisz winę na innych
potem zaśniesz spokojnie...

Offline Sewcio

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 858
  • Płeć: Mężczyzna
  • DAŁEM SOBIE TROCHE CZASU!
    • Zobacz profil
ile czasu potrzeba aby przestać kochać???
« Odpowiedź #29 dnia: 20 Styczeń 2007 r. 13:43:44 »
A ja mam pytanko do tematu czy zazdrość o byłego partnera jest przejawem tego ze dalej go kochamy??
Działalność tym czasowo zawieszona.

 

© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS | Modyfikacje Agencja Interaktywna Mindscape | SMF 2.0.4 | SMF © 2013, Simple Machines .