Autor Wątek: strach przed uczuciem  (Przeczytany 41232 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

redaktor Renata

  • Gość
strach przed uczuciem
« dnia: 10 Luty 2006 r. 14:09:01 »
Witajcie,
chcialabym Wam zaproponowac dyskusje o strachu przed zaangazowaniem sie w zwiazek. O ucieczce przed miloscia po prostu.
Dlaczego ludzie bronia sie przed uczuciem?
Co nimi powoduje?
Czy to obawa przed zranieniem?
Za duza odpowiedzialnosc?
Niedojrzalosc?
A moze boimy sie stracic swoja wolnosc?
Jak jest u Was, u Waszych znajomych?
Czekam na opinie. Pozdrawiam ;-)
Renata

{*_*}

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Luty 2006 r. 14:35:14 »
Moim zdaniem jest to spowodowane zbyt niską samooceną i brakiem wiary w siebie.

Offline netgirl

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3 915
  • Płeć: Kobieta
  • /Przybyłam z Północy siać chaos i zniszczenie/
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Luty 2006 r. 15:10:12 »
Jestem doskałym przykładem.Boję sie , uciekam, chowam, mimo że pragnę miłości i akceptacji.Czemu tak się dzieję ?Nie wiem .Może zbyt wygórowane ambicje , może to przez to że jestem najmłodsza.Napewno to wina mojej psychiki , ktora niepozwala mi zanadto się zaangazować.Nawet jesli ktoś zwróci na mnie uwagę staje się niedostępna i chłodna.Ot zaimna królowa śniegu...

pzdr!

Offline szeri

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 177
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Luty 2006 r. 16:32:36 »
Kiedy tylko ktoś interesował się mną bardziej, niż zwykłą koleżanką, uciekałam, prawie dosłownie :wink:  .Mimo że jednocześnie cały czas marzyłam o miłości, o tym, aby w końcu mieć kogoś bliskiego, kto zawsze będzie przy mnie. Nie wiem, czemu tak robiłam. Wiem, że w końcu się przełamałam i nie żałuję. Jest to zasługa mojego chłpaka, chociaż niewiele brakowało, a jego także bym odrzuciła...
arząc uśmiechem uszczęśliwiasz serce. Uśmiech nie trwa dłużej niż chwila, ale jego wspomnienie zostaje na długo.

Chmurka.

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Luty 2006 r. 16:36:26 »
Stracg i niepewność, że później zostanie się samemu tak jak wcześniej tylko z raną w sercu.

Offline ~Mar~

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 920
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Luty 2006 r. 18:03:25 »
wszystko siedzi w głowie,
pzdr
rocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekaj się siebie , bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego , co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Enia

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Luty 2006 r. 18:15:31 »
Ja boję się nowych związków tylko dlatego, że zostałam kiedyś bardzo skrzywdzona emocjonalnie.

Offline Cuthli

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1 233
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Luty 2006 r. 18:58:55 »
Dawniej często 'uciekałam'. Jakkolwiek banalnie to zabrzmi - lubiłam 'gonienie króliczka' :P  Lubiłam dwuznaczności, niedopowiedzenia, flirt, intrygowanie...lubiąc przy tym swoją niezależność. Kiedy więc druga strona chciała wyjść poza ten magiczny krąg - ja czmychałam czym prędzej.

Potem jednak zdecydowałam się na bycie w związku. Pierwszy etap związku u mnie to etap nieufności. To chyba faktycznie po prostu obawa przed zranieniem, choć nigdy wcześniej nie przyznałam się do tego. Ciągłe przyczajenie - jeśli On zrobi krok w tył, ja zrobię dwa. Żeby, jeśli coś 'pójdzie nie tak', móc jeszcze odwrócić się na pięcie bez widocznego grymasu. Ale oczywiście trwanie tak w związku przez dłuższy czas jest chore - po pewnym czasie następuje więc etap 'pewności'. I to jest zaangażowanie.
"Odi profanum vulgus et arceo" Horacy

"Stań się Słońcem, a wszyscy cię dostrzegą"

Raissa

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Luty 2006 r. 20:36:07 »
Mam 18 lat i jak do tej pory nie miałam nikogo. Ostatnio porządnie zaczęłam główkować dlaczego tak jest. Oczywiście, nie znam odpowiedzi. Może tego wcale nie da sie tak łatwo wytłumaczyć. Jedno jest pewne- wydaje mi się, że nie nadawałabym się do roli "partnerki". Mam wrażenie, że coś jest ze mną nie tak, i to "coś" stoi na przeszkodzie bycia w związku, że prędzej czy później facet by sfiksował... Dlatego też na pewno odczuwam strach przed tym, że nie uda mi się, że nie podołam tej nowej sytuacji, mimo że bardzo chciałabym mieć kogoś bliskiego. Więc na pewno strach wiąże się z niepewnością, z jakims zakompleksieniem... :?

Anonymous

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Luty 2006 r. 20:45:39 »
Gdy zauważyłam, że ktoś chciałby coś więcej, a nie tylko przyjaźń, przestraszyłam się... Bałam się, że się pokłócimy, że przestaniemy się do siebie odzywać, a bardzo zależało mi na tym, żebyśmy dalej byli przyjaciółmi. Odrzuciłam go. I to był błąd. On się obraził, oddalił i... i tak przestaliśmy się przyjaźnić. Teraz znowu dał mi szansę i już się nie przestraszę. Nie ma czego.  Nie bójmy się miłości, bo i tak się przed nią nie uchronimy, a możemy przeżyć coś naprawdę cudownego.

A może po prostu teraz dojrzałam do tego...

Ktos taki

  • Gość
Ucieczka
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Luty 2006 r. 21:00:00 »
Ja uciekam nie dlatego, że przerasta mnei odpowiedzialność, boje się utraty wolnosći... ale dlatego że boje się reakcji otoczenia, rodziców... Pewnie to głupie ale tak własnie jest... Moi rodzice są bardzo zasadowi a ja jestem najmłodsza w domu i na dodatek jedyna dziewczyna... Więc moi rodzice jasno postawili mi sprawę że jak chłopak to po studiach... Nie boje się uczucia, bo nawet teraz kocham ale nie umiem być w związku mogę kochać bez zobowiązań, a obawiam się że taka miłość nie przetrwa... To siedzi w mojej psychice, boje się zawiesć rodziców, nie chcę robić nic na przekór... Może warto poczekać, nie kłócić się... Już chyba nawet nie mam siły sie kłocić i tłumaczyć że miłosć jest ważna i że w moim wieku to oni byli już małżeństwem... Wkońcu jak to rodzice twierdzą "były inne czasy", owszem były, ale ludzie byli tacy sami... teraz jak dawniej potrzebują i pragnął bycia z drugą osobą...

Offline netgirl

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3 915
  • Płeć: Kobieta
  • /Przybyłam z Północy siać chaos i zniszczenie/
    • Zobacz profil
Re: Ucieczka
« Odpowiedź #11 dnia: 10 Luty 2006 r. 21:12:46 »
Cytat: "Ktos taki"
.Ja uciekam nie dlatego, że przerasta mnei odpowiedzialność, boje się utraty wolnosći... ale dlatego że boje się reakcji otoczenia, rodziców... Pewnie to głupie ale tak własnie jest... Moi rodzice są bardzo zasadowi a ja jestem najmłodsza w domu i na dodatek jedyna dziewczyna... ..


Skąd znam ? z autopsji...tyle że moi rodzice nie mają chyba nic przeciwko, ale to już siedzi we mnie...

innuendo

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #12 dnia: 10 Luty 2006 r. 23:50:29 »
Wg mnie ktoś mógł zostać skrzywdzony w przeszłości. Nie potrafi ufać. Lub po prostu brakuje mu czasu, chęci. Ewentualnie nie chce sie wiązać w uczucie, które pochłonie jego cały czas. Ludzie są różni. Jedni będąc w związku tolerują to, że ich partner chce mieć chwile tylko dla siebie, inne z kolei są z Tobą cały czas, co zaczyna niektórych ( w tym takie osoby, jak ja ) denerwować. Nie lubię i nie toleruję, gdy ktoś nie daje mi spokoju. Nawet w miłości trzeba zachować umiar ;)

Offline kasiekvoo

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 689
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #13 dnia: 11 Luty 2006 r. 09:39:27 »
Jeszcze rok temu 'uciekałam'. Bałam się zaangażować, a był to zwykły strach przed odrzuceniem. To tak, jakbym bała się zmienić coś we własnym życiu, jakby zmiany były złe i jeszcze jakbym mogła zostać skrzywdzona...znowu... Zostałam już raz zraniona - o to bardzo, bardzo mocno. Czasami ten ból mnie paraliżuje do tej pory.
(ale teraz nie mam już się czego bać...)

Wcześniej potrafiłam się przyjaźnić z chłopakmai, albo to była tylko przyjaźń. Miałam wielu znajomych. Wszyscy razem chodziliśmy na imprezy, do baru i na wagary. Razem słuchaliśmy muzyki, razem tańczyliśmy, razem szaleliśmy... Razem się cieszyliśmy i razem płakaliśmy. Sobie nawzajem opowiadaliśmy tajemnice i to, co nas boli, i to co nas męczy. Wiedzieliśmy o sobie wszytko. Jako przyjaciele.
Ale gdy jakiś mój znajomy poczuł do mnie miętę - ja uciekałam. Nie potrafiłam już sięzwirzać i tak nagle kończyły mi się tematy do rozmów. Była tylko cisza. Nie potrafiłam stworzyć związku. Wiele razy było tak, że próbowałam, ale zawsze, maxymalnie po upływie 3 dni, mówiłam, że jednak się pomyliłam.
Myslę, że przez ten mój strach, a może nichęć do zmian zraniłam już wiele osób, i to nawet kilka niejednokrotnie. A ja się bałam żyć. Bałam się, że będę musiała się podzielić moim światem. Dziwne. Potrafiłam dizelić sięszystkim - moimi tajemnicami, moim szczeciem i moimi łazami. Ale nic więcej nie mogłam dać. Nie chciałam kochać.
Marzyłam o miłości, a nie potrafiłam jej dać.

Dopiero niedawno się przełamałam... Zrozumiałam, że dłużej już uciekać nie mogę. Trafiła kosa na kamień. Poznałm mojego obecnego chłopaka, który był bardzo chętny do nawiązywania kontaktów, ale był bardzo zamknięty w sobie. On też bał się zaangażować.
Miłość jendak przenosi góry.
Ja zmieniłam się dla niego, on zmienił się dla mnie. Jesteśmy teraz zupełnie innymi ludźmi, niż byliśmy 9 miesięcy temu. Śmiejemy się, nie mamy żadnych tajemnic, nie brakuje nam tematów do rozmów, wspieramy się nawzajem i nie boimy się naszych uczuć.
Nie możemy żyć bez siebie.
Ale przyznam, że ja otworzyłam mojego Miśka o wiele szybciej, niż on mnie.
Ja dopiero niedawno zrozumiałam, żę chyba raczej się w nim zakochałam :)
Nie boję się teraz żyć z drugą osobą...
We dwoje przecież jest raźniej!

Materiały dla Bezpieczeństwa Narodowego, Stosunków Międzynarodowych i Politologii

Hieronima

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Luty 2006 r. 10:33:00 »
Ja bym starasznie chciała mieć własnie kogoś takiego bliskiego, jak nrazie nikt sie nie znalazł. Jestem nieśmiała, ale pragnę własnie miłości i bycia potrzebnym komuś

ataegina

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #15 dnia: 11 Luty 2006 r. 15:45:27 »
ucieczka przed miłością... Tak, uciekam, na drugi koniec świata, byle dalej, byle tylko nikt mnie nie skrzywdził, nie odebrał mi mojej niewiary...

Boję się miłości, ale nie dlatego, że ktoś miałby mnie "obedrzeć" z mojego prywatnego życia, zabrac mój cenny czas, nie... to nie jest powód. Prawdziwy powód siedzi głęboko we mnie. 7 miesięcy temu mój chłopak ze mną zerwał, zostałam sama, całkiem na lodzie... nie będę opisywać tego, w jaki sposób wszystko się stało, bo nie o to tu chodzi. I do dzisiaj panicznie boję się miłości...
Boję się, że uwierzę komuś a potem zostanę zdradzona.
Boję się zaufać, a potem stracić to zaufanie.
Boję się, że ta druga osoba nie będzie ze mną tak szczera jak ja z nią.
Boję się odrzucenia....

Sycylijska_pomarancza

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #16 dnia: 11 Luty 2006 r. 21:17:38 »
Myślę,że geneza problemu zależy od indywidualnego przypadku. Mam przyjaciela,który wielokrotnie został zraniony. Dziewczyny często się z niego wyśmiewałay,a na pytanie czy umówią sie z nim na randkę reagowały głupim,pustym śmiechem :/ Jest to chłopak bardzo wrażliwy i każda taka "porażka" zostawiła ogromny cios na jego psychice. Teraz facet boi się kolejnego odrzucenia i woli nie próbować.

ma.ua

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #17 dnia: 12 Luty 2006 r. 14:04:25 »
ja postawiłam zbyt wysoka poprzeczke...kiedy poznaje kogos z kim chciałabym nawiazac znajomośc...wszytko jest wporzadku..lecz gdy stajemy sie soblie blizsi...czar pryska...a moje wyrzuty sumienia mnie zabijaja....on zakochuje sie po uszy...ja zaczynam sie zastanawiać...jestem egoistka...nie umiem sobie z tym poradzić...

ola la la...

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #18 dnia: 13 Luty 2006 r. 15:03:13 »
ostatnio właśnie coś takiego przeżywam... byłam juz w kilku związkach, które były chwilowe i teraz gdy pojawia się ktoś na kogo zwracam uwage a ten ktoś na mnie to sobie myśle... że lepiej jest tak jak jest tzn flirt, usmieszki, spojrzenia niż coś poważniejszego... Zdałam sobie sprawe, że to jest ucieczka przed poważnym związkiem, przed odpowiedzialnoscią i tym wszystkim co się z tym wiąze... a także przed rozczarowaniem co było w poprzednich związkach... i stwierdzam ze mam dopiero20 lat i jestem jeszcze za młoda na poważny związek, ja chcę jeszcze korzystać z życia, bawić się!! ...:):)

dar

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #19 dnia: 13 Luty 2006 r. 15:47:22 »
Ja tez sie boje...Wszystko jest dobrze, kiedy trzymam sie z innymi na stopie przyjacielskiej, baa nawet jeszce lepiej, gdy wiem, ze jakis chlopak ma dziewczyne. Wtedy moge byc pewna ze nic do mnie nie poczuje...boje sie, ze kiedy dam sie komus poznac, to wtedy przyjazn przerodzi sie w milosc. Jdnoczesnie nie pragne nic innego niz spotkac kogos bliskiego.Ot tak, taki paradoks ktorego sama nie rozumiem...:/

Offline Dita

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #20 dnia: 15 Luty 2006 r. 11:16:34 »
Wydaje mi sie, że ludzie często chca sie wiazac, bo im czegos "brakuje", a z drugiej strony nie wiedza, ze gdy jest sie w zwiazku, to chcac czy nie nasze zycie sie zmienia(np. mamy mniej czasu na kumpli, wypada nam nie zdradzac drugiej osoby itp.). Znam pary, bedące w tzw wolnych zwiazkach, można powiedziec ze jest to cos "pomiedzy".
Z jednej strony ludzie nie chca tracic wolnosci, czy niezaleznosci, a z drugiej boja sie rozczarowania.
iść, ciągle iść w stronę słońca...

Karolcia - kalisz

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #21 dnia: 15 Luty 2006 r. 15:38:29 »
Uciekałam od miłości, poniewaz chłopak który mi sie podobał był o 7 lat starszy. myślałam, że "sypiąc" aluzjami, miłymi słowami, dwuznacznościami  dotyczących naszych relacji chce sie mną zabawić. Bałam sie "motylków" w brzuchu, zauroczenia... Było lato, spadały gwiazdy, gdy zobaczyłam jedną z nich powiedziłam: niech się odwali albo niech ze mną będzie. I co? "pół żartem, pól serio" przerodziło sie w wielka miłość, broniąc się przed miłoscią, broniłam się od wielkiego szczęścia...

Just@

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #22 dnia: 15 Luty 2006 r. 21:13:45 »
Zawsze się koło mnie ktoś kręcił ale cięzko mi było znaleźć drugą połowę,a to przez to,że jak jakiś chłopak dawał mi do zrozumienia iż staję się dla niego kimś ważnym,i ze zależy mu na mnie...to przestawałam się nim po prostu interesować...niektóre moje koleżanki mają podobnie.Chłopak z duszą romantyka odpada...Jak dla mnie chłopak musi mieć własne zdanie,nie może się narzucać,czasami musi postawić na swoim-musi być stanowczym-nie chce żeby mi za każdym razem przytakiwał...Uważam,ze nie ma nic na siłe dlatego jakiś czas z wyboru byłam sama,bo po co się  zkimś męczyć i byc na siłę?...opłacało sie czekać,znalazłam taką osobe na którą czekałam;)

ataegina

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #23 dnia: 15 Luty 2006 r. 22:12:29 »
"Oddaj mi samotność mą
Pragnę jej, wolę ją
Od chłodnego bez końca we dwoje
W byle jakim sam na sam
Nic się nie przydarzy nam
Zwariujemy z nudy oboje.

Skreśl mnie w myślach, wypal mnie
Jeszcze czas, proszę nie
Proszę nie myśl już, nie myśl już o mnie
W dożywociu czterech ścian
Traci sens każdy plan.

Oddaj mi samotność mą
Pragnę jej, chcę być z nią
Chcę na moment po prostu zapomnieć
Myślom moim przywróć wstyd
Słowom cel, sens i rytm
Oddaj wiarę na zawsze straconą
Nim nienawiść zacznie knuć
Zwróć mi czystość, zwróć
Gdzieś w pośpiechu po drodze zgubioną
Daj odpocząć kilka chwil
Maskę zdjąć pozwól mi
Może pod nią płaczę.

Oddaj mi samotność mą
Pragnę jej, wolę ją,
Od absurdu codziennych tłumaczeń
Oddaj mi samotność mą
Pragnę jej, chcę być z nią
Nie możemy przecież inaczej
Oddaj mi samotność mą
Pragnę jej, wolę ją,
Od chłodnego, głupiego we dwoje
W pajęczynie pustych dni
Zabłądzimy ja i Ty
Zwariujemy..."

Michał Bajor "Oddaj mi samotność"

Wild Bee

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #24 dnia: 16 Luty 2006 r. 17:50:04 »
Chyba wszystko po trochu. W obecnych czasch ciężko jest komukolwiek zaufać. Ze swojego doświadczenia wiem, że nie zawsze można całkowicie zaangażować się w związek i to spowodowało we mnie barierę, przez którą mój związek się rozpadł.

Na pewno ludzie boją się utraty wolności i uzależnienia się od tej drugiej osoby oraz utraty swojego własnego życia.

U mnie rodzice też odegrali dużą rolę - nie chcę pakować się w żaden związek, bo wiem, co potem będzie - nakazy, zakazy i kazania wynikające z troski.

A może boimy się również zranienia drugiej osoby? Po tym, co przeszłam, wydaje mi się, że nie nadaję się do związków i miłości. Może jestem zbyt nieufna? To chyba tylko czas pokaże :(

Pozdrawiam.

Ama18

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #25 dnia: 17 Luty 2006 r. 23:38:25 »
dlaczego uciekamy?? może dlatego, że się boimy......boimy się tego, że osoba tak bardzo nam bliska może nas zranić........... boimy się,że może okazać się,że nasze wyobrażenie o nim czy o niej jest błędne.......boimy się też, że możemy stracić to co było za nim zostaliśmy parą, że możemy stracić przyjaciela/przyjaciółke....boimy sie zmia...boimy się wszystkiego...

ewcik

  • Gość
Strach przed uczuciem
« Odpowiedź #26 dnia: 19 Luty 2006 r. 16:21:04 »
Moim zdaniem z tym strachem i lękiem przed uczuciem  jest tak, ze po prostu nie umiemy stawiać granic. Angażujemy się na maxa. Partnera wpuszczamy do wszystkich zakamarków naszego istnienia. Rezygnujemy z siebie. Zapominamy czym  to sa nasze potrzeby. Powoli zaczynamy mysleć tylko w kategoriach "my". I gdy coś nie nie powiedzie się, to jesteśmy zdruzgotani. I zaczynamy sie bronić.

Tak to widzę. Dlatego teraz - poznaję siebie, uczę się rozpoznawać swoje potrzeby i zaspoajać się. Uczę się kochać siebie, ufać sobie i nie urażając nikogo dbać o swoje potrzeby. PO PROSTU BYĆ SOBĄ.

Wierzę, że przyjdzie czas na tworzenie związku opartego na partnerstwie. I do tego właśnie teraz przygotowuję się.

Pozdrawiam.

Anonymous

  • Gość
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #27 dnia: 23 Luty 2006 r. 12:07:29 »
A u mnie jest tesh beznadziejnie w tym temacie, jestem typowym przykładem tzw DDA (dorosle dzieci alkoholikow jakby ktos nie kojarzyl). Moze to dziwne ale uważam sie za nikogo, taka nic nie znaczaca nobody przez male n...po pierwsze nie wierze w ludzi i ich dobroć- "stracilam wiare w ciebie czlowieku", po drugie nie jestem zdolna do milosci, tak po prostu, a zeby bylo jeszcze smieszniej chcialabym wreszcie kogos pokochac i nie wzbraniac sie przed tym uczuciem. Podsumowujac nie wiadomo o co mi chodzi (to tesh typowy objaw osoby  wychowanej w patologicznym srodowisku  :wink: )

Offline Maałgorzata

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1 074
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Photoblog
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #28 dnia: 23 Luty 2006 r. 13:32:30 »
też bałam się uczucia. Byłam w 1,5 rocznym związku, zakochana po uszu. swiata poza nim nie widziałam.Skrzywdził mnie bardzo, bardzo mocno! Po 10 miesiącach poznałam mojego obecnego faceta, ale dopiero po 4 miesiącach od poznania zdecydowałam się z nim być i długo jeszcze bałam się zdrady, porzucenia, tego że obdarzę go zbyt dużym zaufaniem, że on to wykorzysta. Dopiero jego starania to wszystko zlikwidowały
Ten sam księżyc chodzi po pokoju
późne komary więc łagodna zima
jęczmień poczerwieniał uzbierany w deszczu
kaczki ziewają
jeszcze jestem
wszystko to samo
tylko nie kocha się nigdy jak przedtem

Offline Krystain

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 23
    • Zobacz profil
strach przed uczuciem
« Odpowiedź #29 dnia: 23 Luty 2006 r. 15:14:07 »
Jest to dziwne zjawisko, ale poniekąt spotkałem się z tym:) Też z moją pierwszą dziewczyną zacząłęm chodzić późno po zapoznaniu. Polega to na tym że może nie boimy się uczucia, ale zmian które następują. Ale potem jak się przełamie tąbarire to już później jest coraz lepiej...Śmieszna sprawa według mnie :lol:

 

© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS | Modyfikacje Agencja Interaktywna Mindscape | SMF 2.0.4 | SMF © 2013, Simple Machines .