Autor Wątek: Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE  (Przeczytany 26614 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Madziula

  • Gość
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« dnia: 24 Sierpień 2006 r. 16:15:47 »
Witam wszystkich serdecznie!
Wyjaśnię najpierw swój problem, otóż mój facet (z którym za rok mieliśmy wziąć ślub - a jestesmy ze sobą już 4 lata) jest mitomanem. To oznacza, że ciągle kłamie, nie może przestać i nie może żyć bez kłamania, on musi kłamać. Zaczęło się od tego, że nie zdał matury (oczywiście wszystkim w około naopowiadał że ją zdał, mamie, mi, mojej mamie, znajomym itd.) jednakże gdy chcieliśmy zobaczyć tą maturę, przez rok ściemniał, że jeszcze jej nie odebrał, że ktoś tam jakiś urzędnik czegoś nie podpisał i nie może jej odebrać, a potem że wyślą ją pocztą itd. cały stek kłamstw przez cały rok ! Potem poszedł do szkoły policealnej, do której tylko się zapisał - bo potem jak się okazało dopiero po roku w ogóle nie chodził, nadomiar złego nie zdaje sobie sprawy że w ten sposób mnie okradał bo ja przez ten rok wpłacałam pieniądze na tą szkołę :( chodził sobie gdzieś w soboty i niedziele (szkoła zaoczna) potem jak wracał opowiadał niestworzone historie o tym co było w szkole o lekcjach itd. Gdy po I semestrze chcieliśmy zobaczyć wypełniony indeks - twierdził że u niego w szkole nie ma zaliczeń, a potem że im nie dali indeksów i tak ciągle przez cały rok:( Następnie pracował w polskim radiu, potem stwierdził że znalazł nową pracę, w drukarni w Konstancienie Jeziornej, a mieszkamy w W-wie na Grochowie. Cały czas udawał że jeździ do konstancina codziennie, że pracuje tam, i wymyslał co ona tam robi codzinnie, a ponieważ skończył technikum poligraficzne trochę się na tym znał, więc wiedział co mówić, wszystkim znajomym, rodzinie i mi opowiadał o pracy w drukarni, a matce na dodatek powiedział że pracuje w firmie transportowej! I tak przez 1,5 miesiąca. Jak się później okazało, ani chwili nie pracował w tej drukarni, bo w ogóle nie ma takiej drukarni - wszystko wymyślił, łącznie z szefową i kolegami z pracy. Cały czas nie przerwanie pracował w tym czasie w polskim radiu - tego dowiedzieliśmy się dopiero od jego szefa z polskiego radia. Gdy ja kupiłam sobie samochód, poprosiłam żeby postawił na swoim podwórku, ponieważ ma podwórko zamknięte , a u mnie by go ukradli, wtedy swojej mamie (która nie wiedziała czyj to samochód) powiedział że to samochód szefa!!! Gdy ja dzwoniłam raz do niego do domu, powiedział mamie (gdy się spytała kto to dzwonił) - że to dzwonili od niego z pracy!!! To jest wszystko takie chore - nie wiem jak temu zaradzić. Dodatkowo, ciągle zmyslał mi że jego mam nie ma czasu na spotkanie, że nie możemy iść do niego do domu - bał się konfrontacji ja z jego mamą bo by się wszystko wydało. On nie umie niekłamać, musi kłamać, cały czas kłamie i zmyśla niestworzone historie, jak żyć z takim człowiekiem ?? Z takim wstrętnym mitomanem ?? POMÓŻCIE, może znacie jakiegoś psychologa który to leczy, albo jakąś poradnię ?? Proszę o pomoc, bo to jest straszne, on niszczy życie sobie mi i swoim rodzicom! I co najgorsze nie zdaje sobie z tego sprawy, gdy ja się o tym dowiedziałam, było to la mnie przezycie wręcz traumatyczne, jestem z nim od 4 lat, a nagle dowiaduje się takich rzeczy, na ile jeszcze go stać ?? Ile miesięcy czy lat można tak kłamać i brnąć dalej w następne kłamstwa, i jaką trzeba mieć wyobraźnię ??

@NiT@

  • Gość
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Sierpień 2006 r. 16:48:24 »
Przyznaję, że pierwszy raz się spotykamz  czymś takim. Madziulko naprawdę jesteś w trudnej sytaucji. Na początku po przeczytaniu Twojego postu stwierdziłam, że ja na pewno  nie mogłabym życ z takim człowiekiem. Rozumiem, że to chroba... ale szczerość jest dla mnie wartościa, która jest bardzo istotna w życiu i kontaktach z drugą osobą. Przypomina mi to troche moje małe kuzynki - ale to sa dzieci... ale on - dorosły człowiek. POdziwiam Cie naprawdę... musisz byc bardzo wytrwała. Ale czy nie intersowałoby Cię co on robił np. gdy nie chodził do tej szkoły? Próbwoałaś z nim rozmawiać? Zapytać? Jest to choroba psychiczna więc napewno wymaga profsjonalnego leczenia, POwinnaś zgłosić się z nim np. do psychologa, do jakiejś poradni - tam z pewnością Cię gdzieś dalej pokierują. Może on chce w jakiś sposób zwrócic na siebie uwage?? :> Hmm...

Zycze powodzenia i tzrymaj sie mocno!!

Offline phial87

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 2 102
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Mój zamek Trumieniec
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Sierpień 2006 r. 17:35:25 »
Nieźle. Zaawansowany przypadek. Przyczyny mitomanii mogą być różne: na przykład strach przed konsekwencją (wychowanie), albo potrzeba podnoszenia wartości swojego ego... W każdym razie podłoże psychiczne. Teraz są różne terapie u psychologów- jeśli jest terapia na agresję, to na mitomanię też musi być.

Tylko nie wiadomo, czy on się na taką terapię zgodzi, no i czy nie będzie ściemniał, że chodzi, tak naprawdę nie chodząc. Musiałabyś bardzo go pilnować, być strasznie konsekwentna, kontrolować go... Nieciekawa perspektywa.

Możesz postarać się go zmienić, ale co do jednego jestem pewna: ze ślubem trzeba poczekać, bo samo z siebie raczej mu to nie przejdzie. A po ślubie, kiedy wzrośnie ilość wspólnych spraw (wspólne konto, mieszkanie, może dziecko) to już w ogóle stanie się to koszmarem. Trzymam kciuki za ewentualne zmiany.

czosownik

  • Gość
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Sierpień 2006 r. 07:02:49 »
W sumie to z takim przypadkiem sie jescze nie spotkałem. I jeszce jestem w lekkim szoku, ze mozna tak klamac i to na dodatek tyle :? Przeciez on Cie cały czas oszukuje a Ty go kochasz ech :? Na pewno nie radze Ci wychodzić teraz za mąż. Odłóż to jeszcze na pozneij. Przeciez chyba nie chcesz życ z czlowiekiem zaklamanym co nie? Sprobuj popytać sie psychologow, na pewno jakies leczenie na to jest i moze pomoze mu to  :wink: Tylko wiadomo tutaj musialabys go kontrolowac i "chodzic z nim za raczke" do poradni. Ech ciezkie zycie, ale jak bedziesz sie starac to moze sie zmieni i przestanie zyc w tym zaklamanym wlasnym swiecie....

Madziula

  • Gość
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Sierpień 2006 r. 16:51:17 »
Witam wszystkich ponownie!
No więc dzwoniłam już do poradni specjalistycznej, i jestem umówiona na wizytę, tam najpierw mam iść sama, wszystko im opowiedzieć a potem oni zadecydują co dalej :( Narazie nie wierzę w to że on się zmieni, chociaż bardzo bym tego chciała, bo jestem straszliwie wściekła na tego człowieka, jestem okropnnie zawiedziona, ale kocham go dalej, bo dlatego byłam z nim tyle lat i jestem nadal. Dlatego też bardzo chcę mu pomóc. Dowiedziałam się też (z tej poradni, narazie telefonicznie), że przyczyną kłamstw może być jego matka, (on jest jedynakiem), która próbuje mu wszystko z góry narzucić, prubóje dyrygować mu co ma robić, prubóje po prostu rządzić nim, we wszystkich czynnościach jakie on wykonuje. Konkretnie: Ten człowiek ma 23lata, a ona każe mu w które dni ma się ze mną spotykać, a w które nie, wszystko co on prubóje zrobić sam jest przez nią krytykowane, bo ona zrobi to za niego lepiej, nie może nigdzie iść i jechać bez jej zgody, w przeciwnym razie ona szantażuje go, że wyrzuci go z domu (bo jeszcze mieszkamy oddzielnie). Niedługo to chcąc iść się wys....(załatwić potrzeby fizjologiczne) będzie musiał pytać się o zdanie. Nawet, gdy ma wypłatę lub jakieś pieniądze, ona rozkazuje mu na co ma wydać, a na co nie itd. Tego jest strasznie dużo, a chłopaczyna chciałby być samodzielny, chciałby zrobić coś po swojemu, a nie tak jak każe mu matka, ale boi się przed nią postawić, wydać swojego zdania na jakiś temat, nie umie powiedzieć jej że on po prostu chce zrobić inaczej, po swojemu. Ona stara się kontrolować całe jego życie, nawet w najdrobniejszych szczegółach :( I tym sposobem strasznie niszczy tego człowieka, bo w efekcie, uruchamia się jego mechanizm obronny jakim są kłamstwa, kłamie by uszczęśliwić matkę, tzn. mówi że jest tak jak ona chce, gdy w rzeczywistości tak nie jest, ale na chwilę póki kłamstwo się nie wyda sytuacja jest załatwiona, bo mam jest zadowolona, a chłopak coraz bardziej zamknięty w sobie ze swoimi kłamstwami i męczącym sumieniem, nie może funkcjonować normalnie bo ma na sumieniu kłamstwa ciągle o nich myśli, a jednocześnie musi kłamać bo tylko tak potrafi obronić się przed matką! To wszystko jest strasznie chore i szczerze powiedziawszy ja sama jestem w szoku. Ale zawzięłam się i pomogę mu, będę chodzić z nim do poradni, żeby się wyleczył i przede wszystkim żeby się nie bał, żeby powiedział matce prosto w oczy, że on sobie zrobi coś inaczej, albo nie akurat w tym momencie co ona chce. On musi się tego nauczyć. W tym momencie jest zahukany, stłamszony przez matkę, odczuwa brak uznania z jej strony, jest niedowartościowany skoro matka ciągle go tłamsi, krytykuje i mówi mu że wszystko źle robi, i że nic nie potrafi zrobić, a jak coś zrobi wreszcie po swojemu to i tak zawsze jest źle:( Dlatego on musi wreszcie przeciwstawić się matce, a wtedy jak nie będzie bał sie jej i konsekwencji za to co powie, albo co sam zrobi to powie prawdę, np. jak szedł gdzieś ze mną, np.: wieczorem w weekend do znajomych , mówiła matce że idzie gdzieś indziej bo bał się że matka mu nie pozwoli, pod rygorem wyżucenia z domu. Dlatego skłamał, chociaż i tak nie mógł dobrze się bawić, bo cały czas myślał o swoim kłamstwie i o tym co będzie jak dowie się matka, dlatego też konsekwentnie nie pozwalał na spotkanie moje i jego matki, żeby kłamstwa się nie wydały. I tak musiał kłamać z każdą rzeczą, zaczęło się od błachostek, a potem to już poleciał po całości i kłamał ze wszystkim, szukając wreszcie słów i wzroku uznania ze strony matki, która ciągle go krrytykowała. Poprzez kłamstwa czuł się dowartościowany, pomimo że przeżywał wewnętrzny lęk i z tym wszystkim na koniec nie umiał sobie poradzić, zaplątał się w kłamstwa, mylił się w zeznaniach....w końcu trochę to za długo trwało:) Wszystko się wydało, teraz chłopak w ogóle jeszcze gorzej się zamknął w sobie i w ogóle nie wie co ze sobą począć, teraz jest w jeszcze gorszej sytuacji, bo ma świadomość, że nawet jakby m ówił prawdę - nikt mu nie uwierzy.
Postanowiłam mu pomóc, będę chodzić z nim do tej poradni specjalistycznej, obiecał mi to że pójdzie tam ze mną, i że chce się wyleczyć. Chociaż ja tutaj widzę tylko jedno rozwiązanie - powinien wyprowadzić się od matki, bo inaczej nie uwolni się od niej w szczególności dlatego też że jest jedynakiem.
Plany ze ślubem narazie napewno odłożę na dalszy plan, jak zobaczę jakiekolwiek zmiany, tylko że to też żmudna praca, bo na początku żeby mu uwierzyć, bedę musiała sprawdzać wszystko co powie, prowadzić "prywatne małe śledztwa" i gdy po tym leczeniu zobaczę poprawę, może wtedy sprubóję na nowo mu zaufać...zobaczymy. Jak to nic nie da, bo matka ma strasznie silny wpływ, to odseparuję go od matki, przeprowadzę się z nim (mam gdzie w razie co), tylko nie wiem, czy to wszystko coś da i czy jest sens, bo jak za kilka lat się okażę że to wszystko i tak nie miało sensu bo dalej kłamie, to wtedy ja chyba oszaleję i się powieszę że zmarnowałam tyle lat...:(
Narazie będę wytrwała i cierpliwa, chcę mu pomóc, sprubóje i zaryzykuję, w końcu kocham go jeszcze, o efektach na pewno napiszę.
A tym czasem pozdrawiam wszystkich gorąco.....
Magda

giobanna

  • Gość
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Sierpień 2006 r. 17:26:49 »
Droga Magdo, czytajac o Twoim problemie dostaje gesiej skorki. Koszmar, jednym slowem. Bylas z kims 4 lata nie wiedzac, ze on caly czas sciemnia. Chyba nawet nie bede probowala Cie pocieszyc, bo nie ma slow, ktore ukoja Twoj bol i rozczarowanie. Pisze po to, bys wiedziala, ze Twoj post nie pozostal nieprzeczytany. Moge Ci tez zyczyc wyleczenia Twojego chlopaka z tej okropnej sytuacji i rozwiazania Waszych problemow. Jesli sie kochacie, to walczcie. I nie poddawaj sie, badz twarda, bo na pewno zdajesz sobie sprawe, ze nie bedzie latwo. Zwlaszcza na poczatku. Znam to z autopsji, bo mam takiego tescia-potwora. Ale wlasnie walcz, ratuj go. Giobanna

Offline phial87

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 2 102
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Mój zamek Trumieniec
Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Sierpień 2006 r. 23:08:59 »
Wiedziałam, że z jego matką jest coś nie tak :twisted: . Bo prawda jest taka, że tak poważne problemy osobowościowe nie biorą się znikąd... I masz rację: on po prostu kłamie, bo się boi reakcji matki. W tej poradni dobrze mówią. Współczuję mu, pewnie też mu nie jest łatwo. Tym lepiej, że na Ciebie trafił :) . Pocieszę Cię: mnie psycholog powiedział, że dzięki terapii można się skutecznie wyzbyć problemów wynikających z sytuacji rodzinnej. Dobrze, że działasz. Powodzenia!

Offline karol78

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Czerwiec 2011 r. 04:24:24 »
WITAJCIE JESTEM MITOMANEM ODKRYLEM TO PO 20 LATACH ZYCIA. OBECNIE MAM 33 I NIEWIEM JAK SIE LECZYC JAKIE KROKI POCZYNIC CZUJE SIE ZAGUPIONY W TYM WSZYSTKIM PLACZECZE PISZAC PAWDE TAK MNIE TO BOLI DOWIEDZIALEM SIE ZE TO CHOROBA PSYCHICZNA I JEST MI TAK CIEZKO ... ALE NAJPIERW OPISZE TOROCHE O SOBIE

KLAMALEM OD DZIECKA COFNELEM SIE PAMIECIOM DO MOJEGO DZIECINSTWA I WIDZE JAK SIE TO ROZWIJALO I POGLEBIALO KLAMALE BY STWORZYC W OKOLO SIEBIE ZAINTERESOWANIE NIEWIEM CZEMU CHYBA DLATEGO ZE W DOMU BYLO ZLE ROCICE PILI KLUCILI SIE DOCHODZILO DO AWANTUR MATKA ODESZLA WOLALA ZOSTAC ALKOCHOLICZKO I MIESZKAC NA DZIALCE NIZ Z MOIM OJCEM JA ZOSTALEM Z OJCEM ZAZDROSCILEM KOLEGOM NORALNYCH RODZIN I WYMYSLALEM ROZNE BAJKI MAM ZONE 2JE DZIECI PRZEZ MOJE KLAMSTWA DOPROWADZILEM NASZ ZWIAZEK DO UPADKU ZONA W NIC MI NIE WIERZY OSTATNIE 2 TYGODNIE ZYCIA BYLY MOWIENIEM MI PRAWDY OMNIE ZAPYTALEM INNYCH LUDZI CZY TO PRAWDA ZE TAKI JESTEM ODPOWIEDZ BYLA STRASZNA TAK TAKI JESTES ALE NEICHCIELISMY CI MOWIC NAPOCZATKU LUDZIE MI WIRZYLI PUZNIEJ PRZESTALI ZEMNA ROZMAWIAC BO JUZ NIE MOGL SLUCHAC KLAMSTW NAJGORSZE JEST TO ZE ZACZELEM SZUKAC NOWYCH SLUCHACZY CO DOPROWADZILO DO ZDRADY MOJEJ WSPANIALEJ MALZONKI TO DLUGA HISTORIA NIE BEDE ODTYM PISAL WIEM JEDNO CHCE BYC PRAWDZIWY PRAWDO MUWNY I SZCZESLIWY ALE JAK MOZNA BYC SCZESLIWYM JEZELI BUDUJESZ SWOJE ZYCIE NA KLAMSTWIE PROSZE NIECH MI KTOS POMOZE I POWIE GDZIE MAM ISC CO ROBIC

                                                                                             DZIEKUJE KAROL

Offline fiolka92

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 104
  • Read in my eyes.
    • Zobacz profil
Odp: Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Czerwiec 2011 r. 16:12:38 »
karol78, to jakaś prowokacja chyba? Nawet nie chce mi się pisać, czemu tak myślę..

Co do samej mitomanii, jeśli już ten temat został odświeżony: miałam chłopaka, który bardzo dużo kłamał. Nawet nie wiedziałam, że można to nazwać mianem choroby psychicznej. Zresztą nie wiem, czy on był chory czy tylko kłamał żeby siebie dowartościować, ale to było straszne. Kłamał, że zarabia nie wiadomo ile pieniędzy, ma złote karty kredytowe. Dostałam kiedyś od niego perfumy, o których opowiadał mi że są prosto z Francji i są jakieś ekskluzywnej marki. Chciałam sprawdzić jak bardzo mój luby się wykosztował i okazało się, że są to zwykłe perfumy Oriflame za 16 zł :/ To mu jakoś wybaczyłam, bo tłumaczył się, że chciał mi zaimponować, ale innych kłamstw nie zniosłam..
Kłamstwo jest obrzydliwe, nie ważne jakie, każde ;/

Offline karol78

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Czerwiec 2011 r. 10:53:43 »
Nie to nie prowokacja :-[ porostu szukam ludzi ktorzy mieli z ty doczynienie ja chce sie wyleczyc z tego ja to robie od 20 lat najpierw jako dziec ko puzniej to narastala i szukam porad ide w pon do psychiatry ale niewiem jak wyglada taka terapia stracilem zone ktora kocham a krzywdzilem ja zniewarzalem kiedy mowila badz odkrywala prawde wogule przez to ze zyje w swiecie stworzonym przez siebie nic nie widze

Offline Alex

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1 351
    • Zobacz profil
Odp: Mitomania - jak mam z nią walczyć ?? POMÓŻCIE
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Czerwiec 2011 r. 11:51:17 »
Może najpierw zamiast iść do psychiatry kup sobie słownik ortograficzny ::)
"Chodźcie i weźcie mnie.
Skopcie. Potnijcie. Zgwałćcie.
Byle mnie ktoś dotknął, z dowolnym uczuciem.
Nawet nienawiść jest lepsza od obojętności" Johanna Nilsson

 

© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS | Modyfikacje Agencja Interaktywna Mindscape | SMF 2.0.4 | SMF © 2013, Simple Machines .