Środa, 23 Maja 2012. Imieniny: Iwony, Emilii
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Galerianki 2.0

Chodzi o to, żeby polujący stał się zwierzyną.
Kiedy się zorientuje, że stracił przewagę, będzie miał już pistolet przy głowie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

Prezentacja Pisma › 7. Cogito od 3 kwietnia

Raport: Homo internetus

Komentarze 1  Odsłony 1522

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Wychowani na internecie mają trudności z koncentracją, refleksją, żyją chwilą i relacjami z tabunami znajomych. Płytkimi relacjami. O przyjaźniach, jakie przeżywali ich rodzice, mogą pomarzyć. Globalna sieć zmienia człowieka. Habet homo rationem et manus (Człowiek ma rozum i rękę) ? św. Tomasz z Akwinu Habet homo rationem et murem (Człowiek ma rozum i mysz) ? Tomasz Internauta

Krzysztof Boczek

Tylko dwa proc. młodych ludzi czyta w Polsce gazety. Dr Zbigniew Bajka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, skarży się, że nawet wielu z jego studentów dziennikarstwa nie bierze prasy do ręki. Czytają tylko w sieci. I trudno się dziwić ? to największa skarbnica informacji. Wszelakiej. W internecie jest obecnie ok. 25 mln utworów muzycznych do ściągnięcia ? to dwa razy tyle, ile kiedykolwiek w swoim życiu mógłbyś wysłuchać.

Sieć pochłania młodych. W USA aż 61 proc. nastolatków ma w niej swoje strony, prezentacje. MySpace liczy ponad 57 mln użytkowników, a Facebook ? 21 mln internautów. W Polsce rekordy popularności bije portal Nasza-klasa.pl, na którym ludzie także publikują swoje zdjęcia, dane, opisują historie, wywnętrzają się, podają numery telefonów, adresy. Dla starszych to nie do pomyślenia, dla młodszych ? normalka. Jak internet zmienił młodych?

Sieć, czyli bezprawie

Katarzyna Fenik z Helpline twierdzi, że internet degraduje moralność młodych ludzi. ? W sieci mają wrażenie, że są anonimowi, a luki prawne pozwalają im na zbyt wiele ? tłumaczy. Dlatego młodzi robią rzeczy, których otwarcie by nie zrobili: obrzucają innych błotem, wyśmiewają się, rzucają fałszywe oskarżenia. Nie czują odpowiedzialności za słowa, tracą poczucie, co jest dobre, a co złe. Dlatego działają strony z których można na kogoś rzucić klątwę i wysłać mu ją e-mailem. Na pewnych stronach internauci oferują leki, których użycie może pomóc w samobójstwie.

Nastolatki chętnie kłamią w internecie, eksperymentując ze swoją tożsamością. Jeśli wychodzą z tego, to OK, ale dla niektórych wirtualna tożsamość zaczyna być istotniejsza niż realna. Jacek Hustler z Gdyni nie ma wyglądu supermodela, dlatego woli być swoim awatarem w wirtualnym świecie Second Life. Własnoręcznie stworzył swoje alter ego ? Jacka Zehetbauera (www.jacekzehetbauer.com), blond przystojniaka z błękitnymi oczyma i absolutnie idealnym ciałem. ? Gdybym nie miał obowiązków w realnym świecie, to grałbym w Second Life 24 godziny na dobę ? przyznaje Hustler.

Dr Magdalena Szpunar, socjolog internetu i nowych mediów, współautorka serwisu eBadania.pl, twierdzi, że zakompleksiony nastolatek woli podrywać dziewczyny w internecie, bo tam nie ma z tym problemu.
Osoby, które korzystają z sieci dłużej niż osiem godzin dziennie, stają się od niej uzależnione. W skrajnych przypadkach mają objawy jak alkoholicy ? pozbawieni dostępu do internetu dostają palpitacji rąk. Już działają ośrodki zajmujące się terapią internetoholizmu, ale ten problem dotyka tylko marginesu użytkowników sieci.

Mimo tych problemów żadna kultura, nawet najbardziej prymitywna, nie odrzuca internetu. W strefie afrykańskiego Sahelu społeczności nomadyczne wykorzystują bezprzewodowy net, by organizować... szkoły na wielbłądach z hot spotami.

Nauczyciele rodziców

Internet spowodował, że młodym trudniej skoncentrować się na dłuższych tekstach, wolą informację obrazkową (ramka). Na tekście pisanym skupiają się od czterech do ośmiu minut.

? Zazwyczaj czytają tylko pierwszych kilka zdań ? opisuje Katarzyna Fenik z Helpline. ? Potrzebują więcej bodźców, które muszą się zmieniać ? dodaje Albert Hupa socjolog internetu z Ośrodka Badań Młodzieży. Ale dzięki temu dzieci sieci uczą się o wiele więcej niż ich ojcowie. I to tak szybko, że odwracają proces socjalizacji. Kiedyś to rodzice uczyli swoje pociechy, a teraz to one tłumaczą starszym, jak korzystać z e-mailu, internetu. Sieć pogłębia także regułę św. Mateusza ? temu, kto ma dużo, będzie dane więcej. Ci bardziej kompetentni szybciej zdobywają kwalifikacje i wykorzystują je w projektach życiowych, zaś ludzie słabiej wykształceni nie potrafią tego robić.

? Młodzi nie mają skłonności do zastanawiania się, porządkowania, refleksji ? podkreśla socjolog, prof. Hanna Świda-Ziemba. To efekt rzadszego czytania książek ? w Chinach dowiedziono, że w wyniku rozpowszechnienia internetu drastycznie spadło czytelnictwo. Obecnie mniej niż 50 proc. Chińczyków czyta przynajmniej jedną książkę rocznie.

Hordy znajomych

Pochodną spędzania czasu w internecie jest chęć przebywania w centrach handlowych.
? W obydwu tych miejscach ma się poczucie utrzymywania kontaktów z ludźmi ? tłumaczy Fenik. Ale te relacje internetowe są płytkie, młodzi nie wysilają się, by poznać głębiej innych, często nie mają ochoty, by przejść do kontaktów w realu. Kontakty wirtualne pozbawione są poczucia odpowiedzialności, zobowiązań, bo ?najwyżej wypadnę z tego forum do innego?. ? Ludzie intensywnie korzystający z internetu nie mają poczucia wsparcia, przynależności, bezpieczeństwa, które daje zwyczajna społeczność ? tłumaczy efekty prof. Kazimierz Krzysztofek, antropolog kultury z SWPS w Warszawie.

Prof. Barbara Fotyga, socjolog z Ośrodka Badań Młodzieży, twierdzi nawet, że obecnie przyjaciół prawie się nie ma. ? Zastępują ich stada znajomych. Hordy takich szybko się pojawiają i równie szybko znikają ? dodaje. Spotkania w realu są krótsze niż kiedyś, bardziej powierzchowne. Aż 70 proc. kontaktów internetowych utrzymuje się z ludźmi z okolicy.

Google generation ? dzieci sieci

University College London starał się zgłębić, jacy są ludzie urodzeni po 1993 r. ? ci, którzy wychowywali się już w epoce internetu. Okazało się, że część mitów obalono, inne stereotypy ? potwierdzono.
Co zaskakuje, przedstawicielom młodego pokolenia słabo wychodzi wynajdywanie informacji oraz (co już nie szokuje) ich krytyczna ocena. Bardzo kiepsko formułują pytania, jakie wpisują do wyszukiwarek, a te (głównie Google oraz Yahoo) dla 89% z nich są głównym narzędziem służącym do poszukiwania informacji. Stąd też nazwa, jaką ich ochrzczono ? Google generation. Tylko 2% z nich odwiedza wirtualne biblioteki, by znaleźć pożądaną informację.
Znaczna część tego pokolenia nie rozumie działania praw autorskich, a uwielbiając rzeczy za darmo, ściągają na swój komputer także pliki, których potem nigdy nawet nie tkną. Dzieci sieci nie potrafią się skoncentrować, ale ten sam zarzut dotyczy ogółu internautów. Teksty przyciągają ich uwagę na od czterech do ośmiu minut, młodzi wolą informację wizualną (np. filmy) niż tekstową. Mają potrzebę pokazywania siebie i własnej twórczości ? 7% z nich przyznaje się do upubliczniania tego, co stworzyli.
Co ciekawe, Google generation wcale nie jest uzależniona od internetu. Z badań Ofcomu wynika, że 65-latkowie i starsi, którzy wiedzą, jak działa internet, i mają do niego dostęp, spędzają w nim cztery godziny tygodniowo dłużej niż młodzi w wieku 18-24 lata.
źródło: Information behaviour of the researcher of the future, University College London

Więcej na temat kontaktów, relacji erotycznych w sieci itp. dowiecie się po lekturze 7. Cogito.
thei - 2008-04-19 21:27:07
thei
Niestety, to prawda. Szczerze mówiąc dla mnie to nie do pomyślenia czytać jedną książkę raz na rok... Poza tym ja trochę nadrabiam z moją skłonnością do refleksji.
Szkoda, że tak się dzieje, ale chcieliśmy technologię i nowoczesność, no to ją mamy... Jednak uważam, iż najważniejsze to korzystanie z tego wszystkiego z rozwagą...
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.