Niedziela, 05 Lutego 2012. Imieniny: Agaty, Adelajdy
Wisława Szymborska nie żyje.
Wielka postać o drobnej posturze.
[*][ *][*]
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Neetsi – młodzi bez przyszłości?

Stagnacja, dezorientacja, brak perspektyw i ogólne zniechęcenie do działania, tak najprościej można niechlubnie opisać nowe pokolenie: N.E.E.T. (czyli neetsów, od not employment, education or training).

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

ACTA:
jestem za
jestem przeciw
wszystko mi jedno

Prezentacja Pisma › 15. Cogito

Optymista, pesymista - kto osiągnie sukces?

Komentarze 0  Odsłony 882

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Czy jest tak, że optymizmu można się nauczyć? A może stratą czasu jest podejmowanie prób zmiany pesymistów na optymistów? Jak się mają naukowe spory do szkolnej rzeczywistości?

Wieloletnie analizy życia kandydatów na wyższe uczelnie wskazują, że przy tych samych ocenach w szkole średniej i tym samym poziomie IQ ci, których cechował wysoki poziom optymizmu, lepiej radzili sobie na studiach i w dalszym życiu. Czy warto tym analizom zaufać? Na własnej skórze spróbowała przetestować to Milena, uczennica trzeciej klasy LO. Podczas wakacji naczytała się poradników na temat pozytywnego motywowania się do osiągnięcia sukcesu. Postanowiła ćwiczyć się w sztuce afirmacji. Chciała uwierzyć, że dzięki zmianie swojego pesymistycznego myślenia uda jej się zdobyć nowych przyjaciół, zyskać opinię wzorowej uczennicy i zdać maturę na 100 procent ze wszystkich przedmiotów. Wszystko byłoby dobrze, gdyby niejedno małe "ale". Tak naprawdę w głębi niej pozostało pragnienie marudzenia i rozkładania każdej myśli na czynniki pierwsze. Nie pomagało powtarzanie kilka razy dziennie pozytywnych twierdzeń na swój temat. Milena nadal czuła się bezradna.

W poszukiwaniu winnych

Zaczęła szukać winnych takiego stanu rzeczy. Padło na rodziców, bo to oni zasypywali ją ponurymi scenariuszami wydarzeń oraz krytycznymi uwagami. Teraz już nie potrafiła
wyzbyć się widoku szklanki do połowy pustej, mimo ciągłego wmawiania sobie, że przecież jest w połowie pełna. Nauczyła się jedynie rozpamiętywać swoje błędy i klęski.
Oskar Wilde pisząc, że "pesymista, to ktoś, kto postawiony przed wyborem
jednego z dwojga złego ? wybiera oba", miał pewnie na myśli Milenę. Ona była święcie przekonana,
iż wszystko złe, co dzieje się w jej życiu, będzie trwało wiecznie. Była przekonana, że nie jest jej pisany dobry start w nowym roku szkolnym. Na pewno nikt jej nie będzie lubił, nauczyciele się na nią uwezmą i jak nic obleje maturę.

Krok w tył

Dlaczego nie udało się Milenie wyzwolić z pesymizmu? Bo dziewczyna uznała po prostu, że wystarczy, by bezmyślnie powtarzała kilka razy dziennie banały typu: "Z każdym dniem wiedzie mi się coraz lepiej i na pewno wszystko mi się uda". W ten sposób nie można stać się optymistą. Nie da się tego sobie zwyczajnie wmówić. To bardziej skomplikowane. Trzeba rozpoznać swój styl wyjaśniania mniejszych lub większych niepowodzeń. Optymista, gdy dostanie jedynkę, uzna, że nie poszedł mu sprawdzian z matematyki. Pesymista zaś stwierdzi, że ciągle jest oceniany niedostatecznie. Tak więc Milena powinna popracować nad sposobem myślenia o przyczynach niepowodzeń.

Mocna strona

Tym bardziej, że nie wystąpiła u niej cecha typowa dla większości pesymistów, a mianowicie obwinianie siebie za wszelkie klęski życiowe. Milena nie wpadła w pułapkę obezwładniającego poczucia winy. Potrafiła przerzucić odpowiedzialność na innych. W tym wypadku na swoich rodziców. Postąpiła jak rasowa optymistka, która przypisuje porażkę niekorzystnym okolicznościom, ślepemu trafowi bądź działaniu otaczających ją ludzi. Ma jeszcze szansę nauczyć się traktować trudne sytuacje jako wyzwania i bardziej starać się dopiąć swego. Do tego jednak niezbędne jest chociaż maleńkie światełko nadziei, pojawiające się w tunelu czarnowidztwa. I właśnie w tym momencie konieczny jest krok w przód. Jeśli Milena nie chce dostawać od życia tego, co najgorsze, musi dobrze poznać i zaakceptować swoją pesymistyczną naturę. Nie stanie się optymistką ot tak, z dnia na dzień, bo naczytała się psychologicznych porad, ale może sprawdzić, jakie korzyści daje jej negatywne myślenie.

Pożyteczni katastrofiści
Okazuje się, że im więcej się przejmują, tym skuteczniej działają. Defensywni pesymiści przygotowują się na najczarniejszy z możliwych scenariuszy. To znaczy robią wszystko, co w ich mocy, by uniknąć katastrofy. Milena może zrobić dobry użytek z niepokoju o swój start w klasie maturalnej. Najpierw niech wymyśli wszelkie możliwe zagrożenia, jakie na nią czyhają, a następnie zacznie postępować tak, by im zapobiec. Chociaż uważa, że nikt jej nie polubi i z pewnością nie zda matury, to odruchowo stanie się milsza dla innych oraz zacznie więcej i solidniej się uczyć. Tak często funkcjonują studenci, którzy bez wzbudzenia w sobie wizji niezdanego egzaminu, nie potrafią w żaden sposób zebrać się do roboty. Wniosek z tego, że pesymizm może doprowadzić do depresji bądź ochronić przed większymi lub mniejszymi katastrofami. Dlatego czasem zamiast na siłę dążyć do radosnego usposobienia, warto działać w sposób zgodny z własnymi przekonaniami i jak najbardziej komfortowy.
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.