Prezentacja Pisma
› 14. Cogito
Graj i zarabiaj!
redakcja
- artukuł dodany
2010-08-10 14:59
0
1282
Gdy opowiadają o swoim hobby, na ustach słuchaczy pojawia się uśmiech. Gdy jednak wspominają o zarobionych pieniądzach i podróżach po całym świecie, uśmiechy te bledną. To profesjonalni gracze komputerowi.
e-sport
Michał Bednarski
Najbardziej utytułowanym polskim zawodnikiem jest Filip "Neo" Kubski, który na swoim koncie ma medale najważniejszych zawodów w grę Counter-Strike na świecie!
Ten 23-letni mieszkaniec Poznania sięgał kilkukrotnie po złoto Mistrzostw Świata i Europy, występując w swojej karierze w kilkunastu krajach świata, niemal wszystkich kontynentów! Pytany o to, który sukces wspomina najlepiej, długo się zastanawia. ? Takich momentów było kilka. Pierwsze zdobycie tytułu Mistrzów Świata było raczej zaskakujące dla nas, gdyż nie spodziewaliśmy się przed wyjazdem, że uda nam się tak daleko zajść ? tłumaczy Neo. Faktycznie, kiedy Filip wraz ze swoją drużyną PGS Gaming zwyciężył w 2006 roku zawody World Cyber Games rozgrywane we Włoszech, było to spore zaskoczenie dla polskich kibiców.
Student z niezwykłą pasją
Neo na co dzień jest poznańskim studentem. Dzięki e-sportowi stał się osobą rozpoznawalną, co szczególnie widać w Korei, gdzie gracze traktowani są jak gwiazdy. ? E-sport w Polsce mimo że z roku na rok się intensywnie rozwija, wciąż stoi na marnym poziomie ? tłumaczy Brajan Śnioch, redaktor naczelny portalu dla e-sportowców, ProGames.pl. ? W Azji jest inaczej. Relacje z turniejów gier pokazywane są w telewizji, a najpopularniejsi gracze rozdają autografy na ulicach.
Filip nie jest jednak typem człowieka, który obnosiłby się ze swoim dorobkiem. Widać to po jego wypowiedziach dotyczących najmilej wspominanego momentu w karierze. Trzy lata temu zdobył aż dwie nagrody na prestiżowym plebiscycie eSports Awards w Niemczech. Stał się laureatem dwóch kategorii: Najlepszy gracz Counter-Strike i Najlepszy gracz roku, a jego ówczesna drużyna, PGS Gaming otrzymała statuetkę dla Najlepszego zespołu roku. ? Było to niesamowite uczucie! ? mówi Neo. ? Nie da się ukryć, że łezka w oku w takich chwilach jest w stanie się zakręcić, gdy wysiłek i ogromna praca zostają docenione ? dodaje.
Codzienne kilkugodzinne treningi
Profesjonalny gracz komputerowy poświęca kilka godzin dziennie na treningi. Piotr "Pio" Zajkowski, brązowy medalista cyberolimpiady w Chinach w grze FIFA tłumaczy, że najwięcej czasu na grę poświęcać trzeba zaraz po jej zakupie, aby zapoznać się z odpowiednimi zagraniami. ? Później gram zdecydowanie mniej, ograniczam się tylko do rozgrywania oficjalnych spotkań i taki tryb treningu mi wystarcza ? mówi Pio.
Prawdziwie drakoński trening rozpoczyna się zaś na kilka tygodni przed ważnymi turniejami, wówczas zawodnik poświęca na przygotowania nawet osiem godzin dziennie. ? Przed turniejami ćwiczę dużo więcej, staram się wyłapywać popełniane przeze mnie błędy i jak najszybciej je eliminować ? dodaje Pio. Piotrek na co dzień studiuje stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Jego pasja idealnie więc komponuje się z wybranym kierunkiem studiów gdyż e-sport daje mu możliwość podróżowania po świecie!
Można zdobyć 40 tys. dolarów!
Wysiłek włożony w trening się opłaca! Wygranie prestiżowego turnieju gier komputerowych to nie tylko duża satysfakcja, ale również poważny zastrzyk gotówki. Za zajęcie pierwszego miejsca w mistrzostwach z 2006 roku PGS Gaming otrzymało 40 tysięcy dolarów! Pio za zdobycie w ubiegłym roku brązowego medalu cyberolimpiady w Chinach zgarnął 3 tysiące dolców. Jeśli doliczyć do tego comiesięczne pensje, jakie najlepsi zawodnicy pozyskują od sponsorów, uzbiera się całkiem ciekawa kwota.
Właściciel drużyny BVG by GIGABYTE Radosław Górniak wyjawia nam, jak duże pensje otrzymują profesjonalni zawodnicy. ? Najlepsi polscy gracze zarabiają od 1300 do 2000 zł. Zależy to oczywiście od poziomu gry, jaki prezentują ? tłumaczy Górniak. Nie bez znaczenia jest również tytuł gry, w jaką zdecydowaliśmy się rywalizować. Dlaczego ma to tak duże znaczenie? ? Niektóre tytuły mają wyrobioną markę ? wyjawia Górniak. ? Bezapelacyjnie najwięcej zarobi się, grając w Counter Strike, Warcraft III bądź Starcraft.
Wciąż jednak dzieli nas przepaść między Azjatami, a nawet bardziej rozwiniętymi technologicznie krajami Europy jak Niemcy czy Szwecja. Tam na e-sporcie można dorobić się naprawdę ciekawych sum! ? Poza granicami naszego kraju pensje dla graczy są znacznie większe. Zespoły wypłacają swoim zawodnikom nawet 10 tysięcy euro w Europie i jeszcze więcej w Chinach i Korei ? dodaje właściciel BVG. Faktycznie, liczby przemawiają same za siebie. W ubiegłym roku, koreański zawodnik gry WarCraft3, Jae Ho "Moon" Jang podpisał z klubem We Made Fox 3 letni kontrakt na kwotę niemal 400 tysięcy euro! Europa, jak na razie, może wciąż może pomarzyć o takich stawkach.
Chodzi nie tylko o kasę
Poza pieniędzmi idącymi z e-sportu dużą zaletą tej profesji są częste podróże. Zawodnicy jeżdżą na turnieje po całym świecie, od Azji, przez Europę, do Ameryki. Nie każde hobby daje przecież możliwość przespacerowania się Polami Elizejskimi czy hollywoodzką aleją gwiazd, zobaczenia na własne oczy moskiewskiego Kremlu czy skosztowania oryginalnego sushi w jednej z chińskich restauracji.
? Dzięki sportom elektronicznym miałem szansę odwiedzić takie kraje, jak Korea Południowa, Singapur, Chiny, USA, Rosja, Włochy, Francja, Hiszpania, Szwecja, Norwegia, Dania, Niemcy, Anglia. Niektóre z nich kilkukrotnie ? tłumaczy Wiktor "TaZ" Wojtas, kolega Neo z drużyny Frag eXecutors. ? Granie narodziło we mnie nową pasję, jaką jest podróżowanie po świecie i poznawanie innych kultur.
Dołącz do elitarnego grona graczy
Uwielbiasz grać w gry komputerowe? Możesz wziąć udział w turniejach związanych z e-sportem. Zanim jednak zostaniesz profesjonalnym graczem e-sportowym, czeka cię wiele lat pracy. A jakie trzeba wykonać kroki? Radosław Chmiel, właściciel ligi TeamPlay.pl, radzi, by najpierw kupić grę. ? Ważne, aby zdecydować się na taką, która posiada tryb multiplayer, czyli możliwość podłączenia do sieci ? dodaje Radosław Chmiel. Opcja ta umożliwi nam rywalizację na tak zwanych serwerach gier, czyli wirtualnych polach, gdzie spotykają się zawodnicy. Podłączyć do sieci może się każdy, niezależnie od poziomu gry.
? Gracze szlifują swoje umiejętności w domowym zaciszu, aby później pokazać się z jak najlepszej strony podczas turniejów ? tłumaczy Chmiel. Większość zawodów e-sportowych nie ma barier wiekowych, jednak niektóre narzucają wymóg ukończenia 18 lub 16 lat ? dodaje. Najlepsi z najlepszych zostaną zauważeni przez menedżerów drużyn i włączeni w szeregi klubów gamingowych. Dobrą okazją, aby zmierzyć się z innymi graczami online jest właśnie liga TeamPlay, w której udział może wziąć każdy, a do wygrania są nagrody rzędu kilkuset złotych. Taka kasa z pewnością jest dobrą motywacją do treningu!
Nie tylko dla facetów
Co ciekawe, sport elektroniczny mimo że zdominowany przez mężczyzn, cieszy się zainteresowaniem wśród kobiet. Dziewczyny świetnie radzą sobie na tym polu. Mają nawet własne Mistrzostwa Świata, które w tym roku odbędą się we Francji i zgromadzą najlepsze kobiece zespoły Counter-Strike! Polskę reprezentować będzie zespół Universal Soldiers, który zwyciężył polskie kwalifikacje. ? Kobiet grających w Polsce jest sporo, jednak w starciu z mężczyznami wypadamy dosyć blado ? tłumaczy Magdalena "Charlie" Buczyńska, członkini Universal Soldiers. ? Niestety nie ma tutaj wyjątków i nawet najlepsze zespoły damskie nie mają wielkich szans z męskimi składami z górnej półki.
Być może jest to kwestia psychiki. Mężczyźni więcej czasu spędzają na treningach i potrafią więcej poświęcić, aby porządnie przygotować się do turnieju. Kobiety zaś traktują grę jako dobrą zabawę, a uczestnictwo w zawodach jako ciekawą przygodę.
Dla jednych i drugich jest to natomiast bardzo ważna część życia. Dzięki profesji e-sportowca stają się kimś wyjątkowym! Robią to, co lubią, i jest to ich sposób na życie, przez co często wzbudzają zazdrość innych. Jak jednak mówi Piotr "Pio" Zajkowski: ? Znajomi jak i nieznajomi reagują bardzo pozytywnie na to, że zajmuję się sportami elektronicznymi. Większość z nich nigdy wcześniej nie słyszała o e-sporcie, więc ich zdziwienie jest tym większe, kiedy słyszą o zarobionych przeze mnie pieniądzach i odbytych podróżach.
Czyżby stereotyp gracza komputerowego jako marnującego czas i zdrowie nastolatka przeszedł do lamusa? Wszystko wskazuje na to, że tak. W końcu spora grupa ludzi codziennie swoją postawą pracuje na poprawę wizerunku gracza.
e-sport
Michał Bednarski
Najbardziej utytułowanym polskim zawodnikiem jest Filip "Neo" Kubski, który na swoim koncie ma medale najważniejszych zawodów w grę Counter-Strike na świecie!
Ten 23-letni mieszkaniec Poznania sięgał kilkukrotnie po złoto Mistrzostw Świata i Europy, występując w swojej karierze w kilkunastu krajach świata, niemal wszystkich kontynentów! Pytany o to, który sukces wspomina najlepiej, długo się zastanawia. ? Takich momentów było kilka. Pierwsze zdobycie tytułu Mistrzów Świata było raczej zaskakujące dla nas, gdyż nie spodziewaliśmy się przed wyjazdem, że uda nam się tak daleko zajść ? tłumaczy Neo. Faktycznie, kiedy Filip wraz ze swoją drużyną PGS Gaming zwyciężył w 2006 roku zawody World Cyber Games rozgrywane we Włoszech, było to spore zaskoczenie dla polskich kibiców.
Student z niezwykłą pasją
Neo na co dzień jest poznańskim studentem. Dzięki e-sportowi stał się osobą rozpoznawalną, co szczególnie widać w Korei, gdzie gracze traktowani są jak gwiazdy. ? E-sport w Polsce mimo że z roku na rok się intensywnie rozwija, wciąż stoi na marnym poziomie ? tłumaczy Brajan Śnioch, redaktor naczelny portalu dla e-sportowców, ProGames.pl. ? W Azji jest inaczej. Relacje z turniejów gier pokazywane są w telewizji, a najpopularniejsi gracze rozdają autografy na ulicach.
Filip nie jest jednak typem człowieka, który obnosiłby się ze swoim dorobkiem. Widać to po jego wypowiedziach dotyczących najmilej wspominanego momentu w karierze. Trzy lata temu zdobył aż dwie nagrody na prestiżowym plebiscycie eSports Awards w Niemczech. Stał się laureatem dwóch kategorii: Najlepszy gracz Counter-Strike i Najlepszy gracz roku, a jego ówczesna drużyna, PGS Gaming otrzymała statuetkę dla Najlepszego zespołu roku. ? Było to niesamowite uczucie! ? mówi Neo. ? Nie da się ukryć, że łezka w oku w takich chwilach jest w stanie się zakręcić, gdy wysiłek i ogromna praca zostają docenione ? dodaje.
Codzienne kilkugodzinne treningi
Profesjonalny gracz komputerowy poświęca kilka godzin dziennie na treningi. Piotr "Pio" Zajkowski, brązowy medalista cyberolimpiady w Chinach w grze FIFA tłumaczy, że najwięcej czasu na grę poświęcać trzeba zaraz po jej zakupie, aby zapoznać się z odpowiednimi zagraniami. ? Później gram zdecydowanie mniej, ograniczam się tylko do rozgrywania oficjalnych spotkań i taki tryb treningu mi wystarcza ? mówi Pio.
Prawdziwie drakoński trening rozpoczyna się zaś na kilka tygodni przed ważnymi turniejami, wówczas zawodnik poświęca na przygotowania nawet osiem godzin dziennie. ? Przed turniejami ćwiczę dużo więcej, staram się wyłapywać popełniane przeze mnie błędy i jak najszybciej je eliminować ? dodaje Pio. Piotrek na co dzień studiuje stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Jego pasja idealnie więc komponuje się z wybranym kierunkiem studiów gdyż e-sport daje mu możliwość podróżowania po świecie!
Można zdobyć 40 tys. dolarów!
Wysiłek włożony w trening się opłaca! Wygranie prestiżowego turnieju gier komputerowych to nie tylko duża satysfakcja, ale również poważny zastrzyk gotówki. Za zajęcie pierwszego miejsca w mistrzostwach z 2006 roku PGS Gaming otrzymało 40 tysięcy dolarów! Pio za zdobycie w ubiegłym roku brązowego medalu cyberolimpiady w Chinach zgarnął 3 tysiące dolców. Jeśli doliczyć do tego comiesięczne pensje, jakie najlepsi zawodnicy pozyskują od sponsorów, uzbiera się całkiem ciekawa kwota.
Właściciel drużyny BVG by GIGABYTE Radosław Górniak wyjawia nam, jak duże pensje otrzymują profesjonalni zawodnicy. ? Najlepsi polscy gracze zarabiają od 1300 do 2000 zł. Zależy to oczywiście od poziomu gry, jaki prezentują ? tłumaczy Górniak. Nie bez znaczenia jest również tytuł gry, w jaką zdecydowaliśmy się rywalizować. Dlaczego ma to tak duże znaczenie? ? Niektóre tytuły mają wyrobioną markę ? wyjawia Górniak. ? Bezapelacyjnie najwięcej zarobi się, grając w Counter Strike, Warcraft III bądź Starcraft.
Wciąż jednak dzieli nas przepaść między Azjatami, a nawet bardziej rozwiniętymi technologicznie krajami Europy jak Niemcy czy Szwecja. Tam na e-sporcie można dorobić się naprawdę ciekawych sum! ? Poza granicami naszego kraju pensje dla graczy są znacznie większe. Zespoły wypłacają swoim zawodnikom nawet 10 tysięcy euro w Europie i jeszcze więcej w Chinach i Korei ? dodaje właściciel BVG. Faktycznie, liczby przemawiają same za siebie. W ubiegłym roku, koreański zawodnik gry WarCraft3, Jae Ho "Moon" Jang podpisał z klubem We Made Fox 3 letni kontrakt na kwotę niemal 400 tysięcy euro! Europa, jak na razie, może wciąż może pomarzyć o takich stawkach.
Chodzi nie tylko o kasę
Poza pieniędzmi idącymi z e-sportu dużą zaletą tej profesji są częste podróże. Zawodnicy jeżdżą na turnieje po całym świecie, od Azji, przez Europę, do Ameryki. Nie każde hobby daje przecież możliwość przespacerowania się Polami Elizejskimi czy hollywoodzką aleją gwiazd, zobaczenia na własne oczy moskiewskiego Kremlu czy skosztowania oryginalnego sushi w jednej z chińskich restauracji.
? Dzięki sportom elektronicznym miałem szansę odwiedzić takie kraje, jak Korea Południowa, Singapur, Chiny, USA, Rosja, Włochy, Francja, Hiszpania, Szwecja, Norwegia, Dania, Niemcy, Anglia. Niektóre z nich kilkukrotnie ? tłumaczy Wiktor "TaZ" Wojtas, kolega Neo z drużyny Frag eXecutors. ? Granie narodziło we mnie nową pasję, jaką jest podróżowanie po świecie i poznawanie innych kultur.
Dołącz do elitarnego grona graczy
Uwielbiasz grać w gry komputerowe? Możesz wziąć udział w turniejach związanych z e-sportem. Zanim jednak zostaniesz profesjonalnym graczem e-sportowym, czeka cię wiele lat pracy. A jakie trzeba wykonać kroki? Radosław Chmiel, właściciel ligi TeamPlay.pl, radzi, by najpierw kupić grę. ? Ważne, aby zdecydować się na taką, która posiada tryb multiplayer, czyli możliwość podłączenia do sieci ? dodaje Radosław Chmiel. Opcja ta umożliwi nam rywalizację na tak zwanych serwerach gier, czyli wirtualnych polach, gdzie spotykają się zawodnicy. Podłączyć do sieci może się każdy, niezależnie od poziomu gry.
? Gracze szlifują swoje umiejętności w domowym zaciszu, aby później pokazać się z jak najlepszej strony podczas turniejów ? tłumaczy Chmiel. Większość zawodów e-sportowych nie ma barier wiekowych, jednak niektóre narzucają wymóg ukończenia 18 lub 16 lat ? dodaje. Najlepsi z najlepszych zostaną zauważeni przez menedżerów drużyn i włączeni w szeregi klubów gamingowych. Dobrą okazją, aby zmierzyć się z innymi graczami online jest właśnie liga TeamPlay, w której udział może wziąć każdy, a do wygrania są nagrody rzędu kilkuset złotych. Taka kasa z pewnością jest dobrą motywacją do treningu!
Nie tylko dla facetów
Co ciekawe, sport elektroniczny mimo że zdominowany przez mężczyzn, cieszy się zainteresowaniem wśród kobiet. Dziewczyny świetnie radzą sobie na tym polu. Mają nawet własne Mistrzostwa Świata, które w tym roku odbędą się we Francji i zgromadzą najlepsze kobiece zespoły Counter-Strike! Polskę reprezentować będzie zespół Universal Soldiers, który zwyciężył polskie kwalifikacje. ? Kobiet grających w Polsce jest sporo, jednak w starciu z mężczyznami wypadamy dosyć blado ? tłumaczy Magdalena "Charlie" Buczyńska, członkini Universal Soldiers. ? Niestety nie ma tutaj wyjątków i nawet najlepsze zespoły damskie nie mają wielkich szans z męskimi składami z górnej półki.
Być może jest to kwestia psychiki. Mężczyźni więcej czasu spędzają na treningach i potrafią więcej poświęcić, aby porządnie przygotować się do turnieju. Kobiety zaś traktują grę jako dobrą zabawę, a uczestnictwo w zawodach jako ciekawą przygodę.
Dla jednych i drugich jest to natomiast bardzo ważna część życia. Dzięki profesji e-sportowca stają się kimś wyjątkowym! Robią to, co lubią, i jest to ich sposób na życie, przez co często wzbudzają zazdrość innych. Jak jednak mówi Piotr "Pio" Zajkowski: ? Znajomi jak i nieznajomi reagują bardzo pozytywnie na to, że zajmuję się sportami elektronicznymi. Większość z nich nigdy wcześniej nie słyszała o e-sporcie, więc ich zdziwienie jest tym większe, kiedy słyszą o zarobionych przeze mnie pieniądzach i odbytych podróżach.
Czyżby stereotyp gracza komputerowego jako marnującego czas i zdrowie nastolatka przeszedł do lamusa? Wszystko wskazuje na to, że tak. W końcu spora grupa ludzi codziennie swoją postawą pracuje na poprawę wizerunku gracza.















