Prezentacja Pisma
› 1. Cogito 2010r.
Zarządzanie czasem na 100 dni przed maturą
redakcja
- artukuł dodany
2010-01-13 16:07
0
2025
Na pewno doskonale znacie powiedzenie "czas to pieniądz". Umiejętne zarządzanie jest równie ważne, jeśli nie ważniejsze odgospodarowania finansami.
Renata Kreczman-Madej
Studniówka, studniówka i po studniówce? Aśka nie może wyjść ze zdziwienia, jak nagle zmieniło się jej podejście do matury. Przecież wcale się nie przejmowała. Jeszcze kilka dni temu zupełnie spokojnie mówiła, że "spoko, nie boi się, weźmie się do galopu po studniówce". No i minęła studniówka, a Aśka straciła głowę. Brak jej tchu. Ma duszności. Gonitwę myśli. Nie może spać. Dotychczasowy optymizm gdzieś uleciał. Okazuje się, że ma za mało czasu. Nie wie od czego zacząć powtórkę. Nie da rady wszystkiego zapamiętać. Robi sobie wyrzuty, że była głupia zostawiając wszystko na ostatnią chwilę. I ani trochę nie pociesza jej fakt, że nie ona jedna jest w takiej sytuacji. Najgorsze jest przeświadczenie, że już jest za późno i nie zdąży się przygotować. Istny obłęd. A przecież musi dostać się na wymarzone prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Nie ma innej opcji.
Informacja na uspokojenie
Wiecie, że ze spraw, którymi się zamartwiacie:
? 40% nigdy się nie zdarzy
? 35% wyjdzie lepiej niż przewidywaliście
? 15% możecie zmienić bez wielkich poświęceń
Pozostaje 2% szans na spełnienie złych przeczuć.
Może to jednak być jedynie statystyczny błąd pomiaru.
Jest już za późno, nie jest za późno
Tak brzmi refren piosenki Starego Dobrego Małżeństwa, który nuci Aśka, by się trochę uspokoić.
I bardzo dobrze. Tylko spokój może ją uratować i każdego spanikowanego maturzystę. Zanim przystąpicie do powtórki doprowadźcie swoje nerwy do porządku. W stresie wasz umysł nie przyswaja i nie odtwarza wiadomości.
Pierwsza rzecz, jaką macie zrobić, to pooddychać głęboko. Następnie uspokójcie swoje myśli. Wytłumaczcie sobie, że nic nie jest stracone. Przypomnijcie sobie ile razy osiągnęliście całkiem niezły wynik, nawet gdy pracowaliście w tzw. ostatniej chwili. Teraz nie jest jeszcze tak źle. Wszak macie całe sto dni. Możecie okazać się lepsi od Napoleona. Macie szanse na zwycięstwo. Zwłaszcza, jeśli odpowiednio zagospodarujecie swoją osobę w tym czasie.
Jak to zrobić? Konkretne podpowiedzi znajdziecie w 1. Cogito!
Renata Kreczman-Madej
Studniówka, studniówka i po studniówce? Aśka nie może wyjść ze zdziwienia, jak nagle zmieniło się jej podejście do matury. Przecież wcale się nie przejmowała. Jeszcze kilka dni temu zupełnie spokojnie mówiła, że "spoko, nie boi się, weźmie się do galopu po studniówce". No i minęła studniówka, a Aśka straciła głowę. Brak jej tchu. Ma duszności. Gonitwę myśli. Nie może spać. Dotychczasowy optymizm gdzieś uleciał. Okazuje się, że ma za mało czasu. Nie wie od czego zacząć powtórkę. Nie da rady wszystkiego zapamiętać. Robi sobie wyrzuty, że była głupia zostawiając wszystko na ostatnią chwilę. I ani trochę nie pociesza jej fakt, że nie ona jedna jest w takiej sytuacji. Najgorsze jest przeświadczenie, że już jest za późno i nie zdąży się przygotować. Istny obłęd. A przecież musi dostać się na wymarzone prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Nie ma innej opcji.
Informacja na uspokojenie
Wiecie, że ze spraw, którymi się zamartwiacie:
? 40% nigdy się nie zdarzy
? 35% wyjdzie lepiej niż przewidywaliście
? 15% możecie zmienić bez wielkich poświęceń
Pozostaje 2% szans na spełnienie złych przeczuć.
Może to jednak być jedynie statystyczny błąd pomiaru.
Jest już za późno, nie jest za późno
Tak brzmi refren piosenki Starego Dobrego Małżeństwa, który nuci Aśka, by się trochę uspokoić.
I bardzo dobrze. Tylko spokój może ją uratować i każdego spanikowanego maturzystę. Zanim przystąpicie do powtórki doprowadźcie swoje nerwy do porządku. W stresie wasz umysł nie przyswaja i nie odtwarza wiadomości.
Pierwsza rzecz, jaką macie zrobić, to pooddychać głęboko. Następnie uspokójcie swoje myśli. Wytłumaczcie sobie, że nic nie jest stracone. Przypomnijcie sobie ile razy osiągnęliście całkiem niezły wynik, nawet gdy pracowaliście w tzw. ostatniej chwili. Teraz nie jest jeszcze tak źle. Wszak macie całe sto dni. Możecie okazać się lepsi od Napoleona. Macie szanse na zwycięstwo. Zwłaszcza, jeśli odpowiednio zagospodarujecie swoją osobę w tym czasie.
Jak to zrobić? Konkretne podpowiedzi znajdziecie w 1. Cogito!















