Prezentacja Pisma
› 26. Cogito
XXL? Tak już mam
redakcja
- artukuł dodany
2010-01-04 16:24
0
1725
? Lubię w sobotni wieczór wskoczyć w fajny ciuch, założyć kolczyki, może korale, zrobić makijaż i wyjść z przyjaciółmi do klubu, potańczyć, pogadać. Satysfakcję sprawiają mi wtedy męskie spojrzenia, rzucane ukradkiem w moją stronę ? wyznaje Ola, która przy wzroście 158 centymetrów waży 113 kilogramów.
Ilona Migacz
? Zawsze było mnie za dużo ? przyznaje Ola. ? Już jako dziecko, potem nastolatka miałam więcej kilogramów niż rówieśnicy. Nigdy nie było to dla mnie problemem. Zawsze otoczona byłam ludźmi ? opowiada i zdradza swoją receptę na pozyskanie znajomych i przyjaciół: ? Ludzie chcą się czuć dobrze w towarzystwie innych. Nie lubią, jak ktoś marudzi, ciągle narzeka, nic mu nie pasuje. Ja potrafiłam przekonać do siebie otwartością, pewnością siebie, humorem. Wygląd miał i ma drugorzędne znaczenie ? przekonuje Ola.
Ania budowę odziedziczyła po tacie. Obecnie, przy wzroście 165 centymetrów, waży 82 kilogramy.
? W podstawówce miałam koleżanki, których noga wyglądała jak moja ręka ? przyznaje ? ale jeśli to komuś przeszkadzało, to był to jego problem, a nie mój. Żyłam jak wszyscy. Jazda konna, siatkówka to moje pasje ? podkreśla. Średni wzrost nie stał się przeszkodą w uprawianiu koszykówki. ? Zawsze się wyróżniałam ? potwierdza. ? Budową ciała? Siłą rzeczy! Ale jeszcze bardziej fajnymi ciuchami, kolorowymi i fantazyjnymi. I brakiem kompleksów ? dodaje.
Ania i Ola dbają o swój wygląd. ? Dobre strzyżenie, staranny makijaż i manicure. To nie są przywileje szczupłych ? mówią zgodnie dziewczyny. ? To nieprawda, że gruba dziewczyna nie musi inwestować w fajne buty, bo i tak każdy zatrzyma wzrok tylko na jej wystającym brzuchu czy szerszych biodrach ? tłumaczy Ola. ? Sama nie unikam luster. Lubię się fotografować.
? A widziałaś pulchną kobietę ze zmarszczkami? ? pyta Ania. ? No właśnie! ? triumfuje.
Dziewczyny nie godzą się z poglądem, że osoby puszyste muszą wybierać stonowane kolory ubrań, najlepiej szare lub czarne. ? Styliści przekonują, że takie ubrania wyszczuplają, ale jakie może mieć to dla mnie znaczenie? ? pyta retorycznie Ola. ? Przy mojej wadze takie zabiegi się nie sprawdzają ? dziewczyna jest świadoma swojego wyglądu. Ola jest przekonana, że rady fachowców od mody mają drugie dno.
? To wyraz przekonania, że osoby z nadwagą nie powinny się rzucać w oczy ? twierdzi. ? Szarobure stroje mają pomóc w stopieniu się z otoczeniem, schowaniu się w tłumie. A ja nie chcę ! ? mówi twardo Ola.
? Nie znaczy to oczywiście, że ubieram się bezrefleksyjnie ? dorzuca szybko. ? Trzeba wiedzieć, jakie elementy własnego ciała można eksponować, a co lepiej ukryć.
Po więcej odsyłamy do 26. Cogito.
Ilona Migacz
? Zawsze było mnie za dużo ? przyznaje Ola. ? Już jako dziecko, potem nastolatka miałam więcej kilogramów niż rówieśnicy. Nigdy nie było to dla mnie problemem. Zawsze otoczona byłam ludźmi ? opowiada i zdradza swoją receptę na pozyskanie znajomych i przyjaciół: ? Ludzie chcą się czuć dobrze w towarzystwie innych. Nie lubią, jak ktoś marudzi, ciągle narzeka, nic mu nie pasuje. Ja potrafiłam przekonać do siebie otwartością, pewnością siebie, humorem. Wygląd miał i ma drugorzędne znaczenie ? przekonuje Ola.
Ania budowę odziedziczyła po tacie. Obecnie, przy wzroście 165 centymetrów, waży 82 kilogramy.
? W podstawówce miałam koleżanki, których noga wyglądała jak moja ręka ? przyznaje ? ale jeśli to komuś przeszkadzało, to był to jego problem, a nie mój. Żyłam jak wszyscy. Jazda konna, siatkówka to moje pasje ? podkreśla. Średni wzrost nie stał się przeszkodą w uprawianiu koszykówki. ? Zawsze się wyróżniałam ? potwierdza. ? Budową ciała? Siłą rzeczy! Ale jeszcze bardziej fajnymi ciuchami, kolorowymi i fantazyjnymi. I brakiem kompleksów ? dodaje.
Ania i Ola dbają o swój wygląd. ? Dobre strzyżenie, staranny makijaż i manicure. To nie są przywileje szczupłych ? mówią zgodnie dziewczyny. ? To nieprawda, że gruba dziewczyna nie musi inwestować w fajne buty, bo i tak każdy zatrzyma wzrok tylko na jej wystającym brzuchu czy szerszych biodrach ? tłumaczy Ola. ? Sama nie unikam luster. Lubię się fotografować.
? A widziałaś pulchną kobietę ze zmarszczkami? ? pyta Ania. ? No właśnie! ? triumfuje.
Dziewczyny nie godzą się z poglądem, że osoby puszyste muszą wybierać stonowane kolory ubrań, najlepiej szare lub czarne. ? Styliści przekonują, że takie ubrania wyszczuplają, ale jakie może mieć to dla mnie znaczenie? ? pyta retorycznie Ola. ? Przy mojej wadze takie zabiegi się nie sprawdzają ? dziewczyna jest świadoma swojego wyglądu. Ola jest przekonana, że rady fachowców od mody mają drugie dno.
? To wyraz przekonania, że osoby z nadwagą nie powinny się rzucać w oczy ? twierdzi. ? Szarobure stroje mają pomóc w stopieniu się z otoczeniem, schowaniu się w tłumie. A ja nie chcę ! ? mówi twardo Ola.
? Nie znaczy to oczywiście, że ubieram się bezrefleksyjnie ? dorzuca szybko. ? Trzeba wiedzieć, jakie elementy własnego ciała można eksponować, a co lepiej ukryć.
Po więcej odsyłamy do 26. Cogito.

















