Prezentacja Pisma
› 26. Cogito
Sztuka życia: Zaplanuj mądrze rok!
redakcja
- artukuł dodany
2010-01-04 15:44
0
901
W roku 2010 wszystko się uda! Takie są marzenia. Ale żeby się spełniły ? musi być dobry plan na realizację naszych marzeń!
Renata Kreczman ? Madej
Od nowego roku będziecie lepsi dla zarozumiałego Kuby z ostatniej ławki, przynudzającej pani od polskiego, nieznośnego młodszego brata i gderającej mamy? Tak, tak?
Po Sylwestrze systematyczna nauka stanie się chlebem powszednim. Zapomnicie, co to nieśmiałość czy uległość. Ich miejsce zajmie asertywność. Odkryjecie swoje pasje. Zapiszecie się na siłownię bądź basen. Będziecie racjonalnie się odżywiać. Koniec z chipsami i batonikami. Nikt nie będzie musiał zaganiać was do sprzątnięcia pokoju. Wasze drugie imię będzie brzmiało ? Porządek. Znajdziecie miłość swego życia i pogodzicie się z koleżanką z gimnazjum. To, że zdacie maturę na 100 procent, zrobicie prawo jazdy i dostaniecie się na wymarzone studia, to już tylko formalność.
Stop
Jeśli zagalopowaliście się z ambitnymi planami ? przystopujcie. Nie warto robić ich na wyrost. Są tacy, co twierdzą, że jak spadać, to z wysokiego konia. Jednak zbyt wygórowane wymagania wobec siebie mogą spowodować, że 1 stycznia nic się nie zmieni. Dlaczego? Bo tak naprawdę ta przemiana ma nastąpić 2 stycznia. I co? Budzicie się i jak zwykle rano nie chce wam się wstać, bo za oknem ciemno i zimno.
O zaplanowanej porannej gimnastyce nie chce wam się nawet pomyśleć. Nie zdążyliście zjeść w domu śniadania i zapomnieliście zabrać ze sobą do szkoły drugie. W sklepiku szkolnym kuszą was chipsy. Na najbliższej lekcji okazuje się, że nie przygotowaliście się do sprawdzianu. Wracacie do domu, słyszycie "starą śpiewkę", że znowu nie pościeliliście łóżka. I tak oto wasze noworoczne plany legły w gruzach. A miało być tak miło. No dobrze, ale czy to oznacza, że planowanie nie ma sensu?
Planuj z głową
To jasne, że czego jak czego, ale serca na pewno nie zabraknie podczas snucia noworocznych planów.
Z reguły robienie jakichkolwiek postanowień wiąże się z emocjami i to dość silnymi. Bądź co bądź decydujecie w tym momencie o swojej pomyślności w ciągu całego roku. I to jest właśnie pułapka. Jeśli poważnie traktujecie noworoczne zamiary, to powinniście stanąć po stronie rozsądku. Pomarzyć dobra rzecz. Lepiej jednak, gdy marzenia się realizuje. Co prawda funkcjonuje też przestroga: uważaj o czym marzysz, bo jeszcze się spełni! Dlatego używanie rozumu w postanowieniach noworocznych jest konieczne, by nie wykrakać sobie nieszczęścia. Od czego zacząć?
I tu czas na konkrety, po które odsyłamy do 26. Cogito!
Polecamy ten materiał, jak i wykonanie planu rocznego wg tego planu.
Renata Kreczman ? Madej
Od nowego roku będziecie lepsi dla zarozumiałego Kuby z ostatniej ławki, przynudzającej pani od polskiego, nieznośnego młodszego brata i gderającej mamy? Tak, tak?
Po Sylwestrze systematyczna nauka stanie się chlebem powszednim. Zapomnicie, co to nieśmiałość czy uległość. Ich miejsce zajmie asertywność. Odkryjecie swoje pasje. Zapiszecie się na siłownię bądź basen. Będziecie racjonalnie się odżywiać. Koniec z chipsami i batonikami. Nikt nie będzie musiał zaganiać was do sprzątnięcia pokoju. Wasze drugie imię będzie brzmiało ? Porządek. Znajdziecie miłość swego życia i pogodzicie się z koleżanką z gimnazjum. To, że zdacie maturę na 100 procent, zrobicie prawo jazdy i dostaniecie się na wymarzone studia, to już tylko formalność.
Stop
Jeśli zagalopowaliście się z ambitnymi planami ? przystopujcie. Nie warto robić ich na wyrost. Są tacy, co twierdzą, że jak spadać, to z wysokiego konia. Jednak zbyt wygórowane wymagania wobec siebie mogą spowodować, że 1 stycznia nic się nie zmieni. Dlaczego? Bo tak naprawdę ta przemiana ma nastąpić 2 stycznia. I co? Budzicie się i jak zwykle rano nie chce wam się wstać, bo za oknem ciemno i zimno.
O zaplanowanej porannej gimnastyce nie chce wam się nawet pomyśleć. Nie zdążyliście zjeść w domu śniadania i zapomnieliście zabrać ze sobą do szkoły drugie. W sklepiku szkolnym kuszą was chipsy. Na najbliższej lekcji okazuje się, że nie przygotowaliście się do sprawdzianu. Wracacie do domu, słyszycie "starą śpiewkę", że znowu nie pościeliliście łóżka. I tak oto wasze noworoczne plany legły w gruzach. A miało być tak miło. No dobrze, ale czy to oznacza, że planowanie nie ma sensu?
Planuj z głową
To jasne, że czego jak czego, ale serca na pewno nie zabraknie podczas snucia noworocznych planów.
Z reguły robienie jakichkolwiek postanowień wiąże się z emocjami i to dość silnymi. Bądź co bądź decydujecie w tym momencie o swojej pomyślności w ciągu całego roku. I to jest właśnie pułapka. Jeśli poważnie traktujecie noworoczne zamiary, to powinniście stanąć po stronie rozsądku. Pomarzyć dobra rzecz. Lepiej jednak, gdy marzenia się realizuje. Co prawda funkcjonuje też przestroga: uważaj o czym marzysz, bo jeszcze się spełni! Dlatego używanie rozumu w postanowieniach noworocznych jest konieczne, by nie wykrakać sobie nieszczęścia. Od czego zacząć?
I tu czas na konkrety, po które odsyłamy do 26. Cogito!
Polecamy ten materiał, jak i wykonanie planu rocznego wg tego planu.

















