Środa, 23 Maja 2012. Imieniny: Iwony, Emilii
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!

Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Uczciwość – czy jeszcze istnieje?

Chciałabym poruszyć sprawę zanikającej, niestety, wartości, nawet cnoty, jaką jest uczciwość. Zanik (...)ostępują nieuczciwie, a zarazem niemoralnie, dlaczego ja mam być inny/a? To popularne usprawiedliwienie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

Prezentacja Pisma › 25. Cogito

Konkurs dziennikarski: Pisanie szkodzi

Komentarze 2  Odsłony 1696

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Nie zamierzam nikogo zachęcać do pisania. Bo jak się raz zacznie, trudno przestać ? pisze w swym felietonie Hanna Samson, znana pisarka i feministka.

Pisanie uzależnia jak alkohol i pociąga za sobą równie zgubne skutki.
Nie mówię o osobach, których wielki talent od razu rzuca wszystkich na kolana. Takie rzeczy się zdarzają, ale rzadko. Dla wielu innych pisanie to zajęcie niewdzięczne i ryzykowne. Mało kto daje radę z tego wyżyć, więc musi gdzieś pracować i zarabiać, dopiero po godzinach może oddać się swojemu hobby.

W ogólnym rozrachunku jest to hobby dość kosztowne. Kiedy inni po pracy siadają sobie spokojnie przed telewizorem, pisarz dopiero zaczyna. Otwiera komputer i próbuje się wkręcić w to, co pisał wczoraj, niestety, ten wczorajszy kawałek dziś już wcale nie jest taki dobry. A następnego dnia przyjaciele organizują imprezę. Pisarz chętnie by poszedł, ale dobrze wie, że taka przerwa pisaniu nie służy, jeszcze trudniej będzie się zabrać do pracy. Więc rezygnuje z imprezy, jednej, drugiej, trzeciej, z czasem już mało kto go zaprasza, bo wiadomo, nie przyjdzie.

Odbuduję kontakty, jak tylko skończę książkę, myśli pisarz, ale jest to złudne, bo następuje czas oczekiwania: przyjmą do druku czy nie? Trudno kontaktować się z ludźmi, no bo co im mówić? Że napisało się książkę? Posypią się pytania, kto wydaje i kiedy. A jeśli nie wydadzą? Lepiej poczekać, aż będzie wiadomo.
Przyjemniej być pisarzem, który jeszcze nic nie napisał, niż tym, który napisał i nie może znaleźć wydawcy. A jeśli książka wyjdzie, trzeba być gotowym na gratulacje. Na przykład takie: "Gratuluję pracowitości! Każdy z nas mógłby napisać książkę, ale my tylko o tym mówimy, a ty napisałaś".
Za to inni będą teraz pisać recenzje. Czekasz niecierpliwie. Jak nie ma, źle. Jak są, to czasem lepiej, żeby ich nie było. Masz wrażenie, że ten, kto pisał te bzdury, nie czytał twojej książki, a jeśli już, to bez zrozumienia. Całe szczęście, że mało kto czyta recenzje oprócz samych pisarek i pisarzy. Najlepszy dowód, gdy w końcu idziesz na imprezę. Będzie się działo, myślisz, bo ostatnio ukazało się kilka recenzji twojej nowej powieści. Ale nikt o tym nie wie. Co robiłaś, gdy ciebie nie było?, pytają. Pisałam książkę, właśnie wyszła. A o czym? O gównie psim, chciałoby się odpowiedzieć, ale kultura osobista nie pozwala.
W końcu spotykasz kogoś, kto wie, że jesteś pisarką. Czytałem pani ostatnią książeczkę, całkiem zgrabna, mówi, a ty marzysz o tym, żeby już nikogo nie spotkać. Wymykasz się z imprezy i znów siadasz do pisania.

Właściwie po co? Na to pytanie znają odpowiedź tylko ci, którzy piszą. I nic ich nie zdoła zniechęcić.
skrapi - 2009-12-26 14:01:44
skrapi
Skądś to znam, kiedy człowiek najchętniej wszystko by rzucił i usiadł do pisania...
clarry79 - 2009-12-19 15:50:56
clarry79
Po to aby wyrazić siebie.
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.