Prezentacja Pisma
› 24. Cogito
Opowiadanie: Mikołajki
redakcja
- artukuł dodany
2009-12-02 14:34
0
857
Najpierw losowanie, a potem kombinowanie z zamianą losów, tak aby móc dać prezent tej osobie, które się chce. Znacie to? No jasne, co roku o tej samej porze...
Ludwik Janion
? Jest interes do zrobienia ? powiedział Wyższy, nawet przystojny, choć przygarbiony.
? Jaki interes? ? Niższy odpowiedział głosem starego Szlangbauma z lektury, której nigdy nie przeczytał. Niższy też prezentowałby się nieźle, gdyby nie kretyński, byle jaki zarost, chyba broda.
? Ty masz Karolka ? zaczął Wyższy ? a ja Mańkę...
Z daleka widać było jak Wyższy gestykuluje podczas tej rozmowy, jak się prostuje, znowu garbi. Czasami wykonywał rękami różne gesty, jakby kilkoma prostymi ruchami chciał kogoś opisać, a to machał nonszalancko na znak małej wagi, jaką do danej osoby przywiązywał, a to prężył się, jakby chciał pokazać całym ciałem: to jest gość.
Mówił długo i kiedy skończył, to Niższy chyba niewiele zrozumiał, bo patrzył z takim błaganiem, że można mu było wybaczyć tę brodę.
? To znaczy ? Niższy zaczął tę kwestię bardzo powoli i ostrożnie ? że ja mam wymienić Karolka z Ryśkiem na Jowitę...
? Bardzo dobrze! ? Wyższy trącił Niższego w ramię. ? Bardzo dobrze!
? A na co Ryśkowi Karolek?
? Głupi jesteś? ? Wyższy klepnął się w czoło.
? No! ? mało inteligentnie odpowiedział Niższy. A wtedy ja będę miał Jowitę... No i co?
? I jajco! Zamienisz Jowitę ze Stefanem na Dodę!
? A po co?
? Bo Dodę dasz Lutkowi za Ankę.
? A jak Lutek nie będzie chciał Dody?
? Lutek? Dody? ? On ci jeszcze dopłaci! Ten palant świata poza nią nie widzi!
? No tak ? bąknął Niższy ? a na co mi Anka?
? Jak to, na co? ? Wyższy ryknął. ? Zamienisz ją z Grubym na Ewkę.
? Na Ewkę, z Grubym ? Niższy powtórzył, jakby pisał list pod dyktando Cześnika, choć pojęcia nie miał, kto to taki.
? Na Ewkę z Grubym! ? potwierdził Wyższy.
? A może byś tak sam pogadał z Grubym...
? Z tym porąbańcem! Nigdy!
? No to czemu ja? ? Niższy był ciut zdezorientowany.
? Bo wtedy dostaniesz od Grubego za Ankę Ewkę!
? A jak mi nie da? A jak będzie chciał się bić?
? A tam nie da! Da! Jeszcze ci dłoń uściśnie! Nie widzisz, jak on się gapi na Ankę.
Niższy nic nie powiedział, bo do tej pory nie widział.
? I wtedy ja wymienię z tobą Mańkę na Ewkę. Jasne!
Jeśli coś dla Niższego było jasne, to na pewno nie to, o czym marzył Wyższy.
A dla Was wszystko jest jasne? Jeśli niekoniecznie ;) to odsyłamy do 24. Cogito.
Może być i śmiesznie, i zaskakująco.
Najlepiej przeczytać.
Ludwik Janion
? Jest interes do zrobienia ? powiedział Wyższy, nawet przystojny, choć przygarbiony.
? Jaki interes? ? Niższy odpowiedział głosem starego Szlangbauma z lektury, której nigdy nie przeczytał. Niższy też prezentowałby się nieźle, gdyby nie kretyński, byle jaki zarost, chyba broda.
? Ty masz Karolka ? zaczął Wyższy ? a ja Mańkę...
Z daleka widać było jak Wyższy gestykuluje podczas tej rozmowy, jak się prostuje, znowu garbi. Czasami wykonywał rękami różne gesty, jakby kilkoma prostymi ruchami chciał kogoś opisać, a to machał nonszalancko na znak małej wagi, jaką do danej osoby przywiązywał, a to prężył się, jakby chciał pokazać całym ciałem: to jest gość.
Mówił długo i kiedy skończył, to Niższy chyba niewiele zrozumiał, bo patrzył z takim błaganiem, że można mu było wybaczyć tę brodę.
? To znaczy ? Niższy zaczął tę kwestię bardzo powoli i ostrożnie ? że ja mam wymienić Karolka z Ryśkiem na Jowitę...
? Bardzo dobrze! ? Wyższy trącił Niższego w ramię. ? Bardzo dobrze!
? A na co Ryśkowi Karolek?
? Głupi jesteś? ? Wyższy klepnął się w czoło.
? No! ? mało inteligentnie odpowiedział Niższy. A wtedy ja będę miał Jowitę... No i co?
? I jajco! Zamienisz Jowitę ze Stefanem na Dodę!
? A po co?
? Bo Dodę dasz Lutkowi za Ankę.
? A jak Lutek nie będzie chciał Dody?
? Lutek? Dody? ? On ci jeszcze dopłaci! Ten palant świata poza nią nie widzi!
? No tak ? bąknął Niższy ? a na co mi Anka?
? Jak to, na co? ? Wyższy ryknął. ? Zamienisz ją z Grubym na Ewkę.
? Na Ewkę, z Grubym ? Niższy powtórzył, jakby pisał list pod dyktando Cześnika, choć pojęcia nie miał, kto to taki.
? Na Ewkę z Grubym! ? potwierdził Wyższy.
? A może byś tak sam pogadał z Grubym...
? Z tym porąbańcem! Nigdy!
? No to czemu ja? ? Niższy był ciut zdezorientowany.
? Bo wtedy dostaniesz od Grubego za Ankę Ewkę!
? A jak mi nie da? A jak będzie chciał się bić?
? A tam nie da! Da! Jeszcze ci dłoń uściśnie! Nie widzisz, jak on się gapi na Ankę.
Niższy nic nie powiedział, bo do tej pory nie widział.
? I wtedy ja wymienię z tobą Mańkę na Ewkę. Jasne!
Jeśli coś dla Niższego było jasne, to na pewno nie to, o czym marzył Wyższy.
A dla Was wszystko jest jasne? Jeśli niekoniecznie ;) to odsyłamy do 24. Cogito.
Może być i śmiesznie, i zaskakująco.
Najlepiej przeczytać.

















