Prezentacja Pisma
› 22.Cogito
Polowanie na ścisłowców
redakcja
- artukuł dodany
2009-11-09 14:54
0
916
Inżynierów brakuje i będzie brakować, dlatego MNiSW, uczelnie oraz pracodawcy zachęcają młodych: studiujcie kierunki techniczne!
Katarzyna Nowakowska
Krzysztof Boczek
Natalia Greniewska jest na piątym roku mechaniki i budowy maszyn na Politechnice Warszawskiej. Na swoim roku jest jedyną przedstawicielką płci pięknej. ? To dosyć ciekawe doświadczenie ? komentuje i się uśmiecha.
Zdecydowała się na studiowanie bardzo męskiego kierunku, bo zawsze interesowały ją nauki ścisłe: matematyka, aerodynamika i mechanika płynów. ? Rodziców tylko trochę zdziwił mój wybór ? twierdzi.
Po czterech latach studiowania technicznego kierunku nie żałuje swojej decyzji. Bo takie studia i tytuł inżyniera zapewniają jej dobre perspektywy zawodowe, możliwość prowadzenia ciekawych badań i rozwoju. I to nie tylko w Polsce, ale także na Zachodzie. Studia są dla niej ciekawe, nie ma na nich czasu na nudę. Jest za to możliwość udziału w wielu konferencjach i działania w kołach naukowych. ? Na męskich kierunkach poznaje się bardzo ciekawe osoby, jest mniej kłótni, więc są szanse, że znajomości przetrwają wiele lat ? dodaje Natalia. Ona zachęca do zdobywania tytułu inżyniera. Nie tylko ona.
Do tego samego gorąco nakłania młodych Polaków Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Według portalu Pracuj.pl już od kilku lat inżynierowie to, po handlowcach, najbardziej poszukiwanymi specjaliści na rynku pracy. Dwa lata temu brakowało w Polsce ok. 30 tysięcy inżynierów różnych specjalności, za rok ta liczba ma podskoczyć do 55 tysięcy, a za 5 lat ? do ponad 76 tysięcy! Ministerstwo kusi kandydatów na studia grubą kasą na studiach technicznych. Na tzw. kierunkach zamawianych, tj. tak istotnych dla gospodarki, że uczelnie prowadzą je na specjalne zlecenie MNiSW, przyznawane będą 1000-złotowe stypendia. Obecnie kierunki techniczne wybiera zaledwie 7 proc. żaków ? w UE ten wskaźnik jest dwukrotnie wyższy.
Ukończenie studiów wyższych technicznych obecnie zapewnia najlepsze na rynku pracy wynagrodzenia. Według raportu firmy Sedlak & Sedlak ci, którzy zdobyli tytuł inżyniera w zakresie zaawansowanych technologii (np. elektronika, automatyka, informatyka) są najlepiej wynagradzanymi pracownikami w Polsce. Specjalista w jednej z tych dziedzin zarabia średnio 5 tysięcy zł brutto, kierownik ? 6,9 tysięcy zł, zaś dyrektor ? 12,5 tysięcy zł! Ani studia medyczne, ani ekonomiczne czy tym bardziej humanistyczne nie zapewniają tak wysokich pensji. Dla porównania, dyrektor po studiach pedagogicznych zarabia średnio jedynie 5 tysięcy zł.
Inżynierskie czy pedagogiczne? Odpowiedź na to pytanie wydaje się więc oczywista. Przynajmniej dla tych, którzy racjonalnie myślą o swojej przyszłości zawodowej.
Więcej informacji (m.in. listę kierunków zamawianych) znajdziecie w 22. Cogito
Katarzyna Nowakowska
Krzysztof Boczek
Natalia Greniewska jest na piątym roku mechaniki i budowy maszyn na Politechnice Warszawskiej. Na swoim roku jest jedyną przedstawicielką płci pięknej. ? To dosyć ciekawe doświadczenie ? komentuje i się uśmiecha.
Zdecydowała się na studiowanie bardzo męskiego kierunku, bo zawsze interesowały ją nauki ścisłe: matematyka, aerodynamika i mechanika płynów. ? Rodziców tylko trochę zdziwił mój wybór ? twierdzi.
Po czterech latach studiowania technicznego kierunku nie żałuje swojej decyzji. Bo takie studia i tytuł inżyniera zapewniają jej dobre perspektywy zawodowe, możliwość prowadzenia ciekawych badań i rozwoju. I to nie tylko w Polsce, ale także na Zachodzie. Studia są dla niej ciekawe, nie ma na nich czasu na nudę. Jest za to możliwość udziału w wielu konferencjach i działania w kołach naukowych. ? Na męskich kierunkach poznaje się bardzo ciekawe osoby, jest mniej kłótni, więc są szanse, że znajomości przetrwają wiele lat ? dodaje Natalia. Ona zachęca do zdobywania tytułu inżyniera. Nie tylko ona.
Do tego samego gorąco nakłania młodych Polaków Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Według portalu Pracuj.pl już od kilku lat inżynierowie to, po handlowcach, najbardziej poszukiwanymi specjaliści na rynku pracy. Dwa lata temu brakowało w Polsce ok. 30 tysięcy inżynierów różnych specjalności, za rok ta liczba ma podskoczyć do 55 tysięcy, a za 5 lat ? do ponad 76 tysięcy! Ministerstwo kusi kandydatów na studia grubą kasą na studiach technicznych. Na tzw. kierunkach zamawianych, tj. tak istotnych dla gospodarki, że uczelnie prowadzą je na specjalne zlecenie MNiSW, przyznawane będą 1000-złotowe stypendia. Obecnie kierunki techniczne wybiera zaledwie 7 proc. żaków ? w UE ten wskaźnik jest dwukrotnie wyższy.
Ukończenie studiów wyższych technicznych obecnie zapewnia najlepsze na rynku pracy wynagrodzenia. Według raportu firmy Sedlak & Sedlak ci, którzy zdobyli tytuł inżyniera w zakresie zaawansowanych technologii (np. elektronika, automatyka, informatyka) są najlepiej wynagradzanymi pracownikami w Polsce. Specjalista w jednej z tych dziedzin zarabia średnio 5 tysięcy zł brutto, kierownik ? 6,9 tysięcy zł, zaś dyrektor ? 12,5 tysięcy zł! Ani studia medyczne, ani ekonomiczne czy tym bardziej humanistyczne nie zapewniają tak wysokich pensji. Dla porównania, dyrektor po studiach pedagogicznych zarabia średnio jedynie 5 tysięcy zł.
Inżynierskie czy pedagogiczne? Odpowiedź na to pytanie wydaje się więc oczywista. Przynajmniej dla tych, którzy racjonalnie myślą o swojej przyszłości zawodowej.
Więcej informacji (m.in. listę kierunków zamawianych) znajdziecie w 22. Cogito


















