Prezentacja Pisma
› 13. Cogito
Raport: Znajdź swoje miejsce
redakcja
- artukuł dodany
2009-07-02 06:08
0
1020
Masz już wyniki matury. Jeżeli zdałeś kiepsko – cierpisz. Jeśli wypadłeś bardzo dobrze – też nie masz lekko: złożyłeś podanie na wiele uczelni i wiele kierunków, zapewne na wszystkie się dostaniesz. Co z tym zrobisz?
Nie rezygnuj!
W trakcie naboru na studia najbardziej oblegane są uczelnie publiczne, to jasne. Po pierwsze: tu na studiach stacjonarnych nie trzeba płacić czesnego. A po drugie?
– Dyplomy państwowych uczelni są przeważnie wyżej cenione przez pracodawców – mówi Joanna Piec-Gajewska z portalu Praca.pl.
Jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyż¬szego – w ubiegłym roku zdecydowanie największe wzięcie miały publiczne uczelnie ekonomiczne i uniwersytety. Te typy obstawiało trzy razy więcej chętnych, niż można było przyjąć. Czy to znaczy, że ktoś, komu trochę gorzej poszło na maturze, nie ma tam w ogóle szans? "Cogito" dobrze Ci radzi: nie rezygnuj od razu.
Ob.
Ograniczenie kierunkowe
Chcesz studiować dwa kierunki równocześnie i za żaden nie płacić? Być może to ostatnia szansa. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego planuje ograniczyć studenckie zapędy. W tej chwili – aby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy – dwa, a czasami i trzy kierunki studiuje około 80 tys. osób. Od roku akademickiego 2010/11 wielokierunkowość może już nie być taka popularna, a szczególnie może nie być tania. Ministerstwo chce, aby prawo do bezpłatnych studiów było tylko na jednym kierunku. Studenci dostaliby "koszyk usług gwarantowanych" – koszyk opierałby się na Europejskim Systemie Transferu Punktów. Pula punktów – to 60 na każdy rok (czyli na trzyletnich studiach licencjackich 3 x 60, na dwuletnich magisterskich uzupełniających – 2 x 60 itd.). Do tej puli ministerstwo chce dorzucić gratis jeden semestr na ewentualną korektę – jeżeli student uzna, że kierunek, który wybrał jednak mu nie odpowiada, będzie mógł go zmienić bez finansowych konsekwencji. Kto jednak chciałby pogłębić swoją wiedzę i dodatkowo wybrać kolejny fakultet – będzie musiał za to zapłacić. Z opłat zwolnionych ma być tylko 10 proc. najzdolniejszych żaków.
Więcej znajdziecie w 13. Cogito
Nie rezygnuj!
W trakcie naboru na studia najbardziej oblegane są uczelnie publiczne, to jasne. Po pierwsze: tu na studiach stacjonarnych nie trzeba płacić czesnego. A po drugie?
– Dyplomy państwowych uczelni są przeważnie wyżej cenione przez pracodawców – mówi Joanna Piec-Gajewska z portalu Praca.pl.
Jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyż¬szego – w ubiegłym roku zdecydowanie największe wzięcie miały publiczne uczelnie ekonomiczne i uniwersytety. Te typy obstawiało trzy razy więcej chętnych, niż można było przyjąć. Czy to znaczy, że ktoś, komu trochę gorzej poszło na maturze, nie ma tam w ogóle szans? "Cogito" dobrze Ci radzi: nie rezygnuj od razu.
Ob.
Ograniczenie kierunkowe
Chcesz studiować dwa kierunki równocześnie i za żaden nie płacić? Być może to ostatnia szansa. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego planuje ograniczyć studenckie zapędy. W tej chwili – aby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy – dwa, a czasami i trzy kierunki studiuje około 80 tys. osób. Od roku akademickiego 2010/11 wielokierunkowość może już nie być taka popularna, a szczególnie może nie być tania. Ministerstwo chce, aby prawo do bezpłatnych studiów było tylko na jednym kierunku. Studenci dostaliby "koszyk usług gwarantowanych" – koszyk opierałby się na Europejskim Systemie Transferu Punktów. Pula punktów – to 60 na każdy rok (czyli na trzyletnich studiach licencjackich 3 x 60, na dwuletnich magisterskich uzupełniających – 2 x 60 itd.). Do tej puli ministerstwo chce dorzucić gratis jeden semestr na ewentualną korektę – jeżeli student uzna, że kierunek, który wybrał jednak mu nie odpowiada, będzie mógł go zmienić bez finansowych konsekwencji. Kto jednak chciałby pogłębić swoją wiedzę i dodatkowo wybrać kolejny fakultet – będzie musiał za to zapłacić. Z opłat zwolnionych ma być tylko 10 proc. najzdolniejszych żaków.
Więcej znajdziecie w 13. Cogito















