Prezentacja Pisma
› 12. Cogito
Temat numeru: Wakacyjne szczyty
redakcja
- artukuł dodany
2009-06-18 15:00
0
813
Już za chwilę, jak co roku, w newsach, reportażach, raportach, statystykach pojawiać się będzie rzeczownik ?szczyt?, nierozerwalnie połączony z przymiotnikiem ?wakacyjny?. Wakacyjny szczyt marzeń, szczyt komunikacyjny, szczyt wyjazdów, ucieczek z domu, kradzieży, uzależnień, wypadków, ale też szczyt pielgrzymkowych wędrówek, różnego rodzaju letnich szkół, kursów...
Artur Maciak
Szczyt możliwości: moja pierwsza praca
Aż 86 proc. dorosłych według CBOS popiera w tym względzie ludzi w wieku 16?19 lat.
W jakim mianowicie? Chodzi o podejmowanie przez licealistów pracy w wakacje. W ubiegłym roku nastąpił dość spory procentowo przyrost uczniów, którzy taką pracę podjęli. Nie szkoda na to wolnego czasu? A może idea wakacji jako okresu tzw. laby już się skończyła? Odpowiedź w przypadku dwóch licealistek z Zachodniopomorskiego sporo wyjaśnia. Karolina w czasie wakacji pracuje na czarno w jednej z nadmorskich knajpek.
? W tamte wakacje pracowałam zaraz po ukończeniu gimnazjum. Pięć tygodni walki ze zmęczeniem, szumem w głowie i dusznością od dymu papierosowego w knajpie. Praca do 23 albo do północy. Byłam tylko kilka razy na plaży, po prostu ze zmęczenia i niewyspania nie chciało mi się tam iść. Ale nie żałuję. Dzięki tej pracy nikt w domu nie traktuje mnie już jak dzieciaka. Pokonałam wielką górę między mną a rodzicami. Ufają mi bardziej, udowodniłam im, że dam radę pracować tyle samo, ile dorosła osoba, wiedzą, że nic głupiego nie zrobię ? cieszy się dziewczyna.
Karolina w tym roku również będzie tam pracować. Tym razem o tydzień dłużej i chce zostać potem do końca wakacji.
? Dwa miesiące bez zawijania do portu, czyli rodzinnego domu, to będzie kolejny szczyt. Proszę zadzwonić we wrześniu, opowiem, jaka to była góra: ciemna czy jasna.
Szczyt marzeń, który przygniata: wyjazd na studia
Aspiracje (zwłaszcza młodych ludzi) bardzo mocno określają plany życiowe, zachowania. Wpływają na zamierzenia, działania, pragnienia. Mogą wzmóc naszą aktywność i chęć doskonalenia się, pokonywania coraz trudniejszych szczytów, dorównania innym. Ale też mogą stać się przysłowiową kulą u nogi ? twierdzi Agnieszka Chameda, pedagog.
Jacek mieszka w okolicach Hrubieszowa. Według niego wakacje i pokonanie jakiejkolwiek "góry" wiąże się nierozerwalnie z zamożnością rodziny. ? Gdy jest bieda, wydaje się, że siedzisz w studni i nijak wdrapać się na powierzchnię ? mówi zrezygnowany. Chciałby się wyrwać z tego miejsca, ale musi pomagać w domu. Mama po chorobie serca nie daje sama rady z gospodarstwem. Gdyby Jacek wyjechał, gospodarstwo upadłoby, a rodzice zostali bez środków do życia. Biedę muszą więc dzielić we trójkę...
? Planuję uciec stąd na architekturę krajobrazu, przydałby się po drodze jakiś kurs rysunku. Jeśli poproszę kogoś o pomoc, to pokonam pierwszy szczyt. Potem będę musiał spróbować stąd wyjechać. Na razie moje marzenia mnie przygniatają.
Nikt za Jacka nie wejdzie na jego górę, żeby zobaczyć, jak sobie poradzi...
O innych szczytach i a może tylko o wspinaczkach na owe szczyty, przeczytacie w 12. Cogito.
Artur Maciak
Szczyt możliwości: moja pierwsza praca
Aż 86 proc. dorosłych według CBOS popiera w tym względzie ludzi w wieku 16?19 lat.
W jakim mianowicie? Chodzi o podejmowanie przez licealistów pracy w wakacje. W ubiegłym roku nastąpił dość spory procentowo przyrost uczniów, którzy taką pracę podjęli. Nie szkoda na to wolnego czasu? A może idea wakacji jako okresu tzw. laby już się skończyła? Odpowiedź w przypadku dwóch licealistek z Zachodniopomorskiego sporo wyjaśnia. Karolina w czasie wakacji pracuje na czarno w jednej z nadmorskich knajpek.
? W tamte wakacje pracowałam zaraz po ukończeniu gimnazjum. Pięć tygodni walki ze zmęczeniem, szumem w głowie i dusznością od dymu papierosowego w knajpie. Praca do 23 albo do północy. Byłam tylko kilka razy na plaży, po prostu ze zmęczenia i niewyspania nie chciało mi się tam iść. Ale nie żałuję. Dzięki tej pracy nikt w domu nie traktuje mnie już jak dzieciaka. Pokonałam wielką górę między mną a rodzicami. Ufają mi bardziej, udowodniłam im, że dam radę pracować tyle samo, ile dorosła osoba, wiedzą, że nic głupiego nie zrobię ? cieszy się dziewczyna.
Karolina w tym roku również będzie tam pracować. Tym razem o tydzień dłużej i chce zostać potem do końca wakacji.
? Dwa miesiące bez zawijania do portu, czyli rodzinnego domu, to będzie kolejny szczyt. Proszę zadzwonić we wrześniu, opowiem, jaka to była góra: ciemna czy jasna.
Szczyt marzeń, który przygniata: wyjazd na studia
Aspiracje (zwłaszcza młodych ludzi) bardzo mocno określają plany życiowe, zachowania. Wpływają na zamierzenia, działania, pragnienia. Mogą wzmóc naszą aktywność i chęć doskonalenia się, pokonywania coraz trudniejszych szczytów, dorównania innym. Ale też mogą stać się przysłowiową kulą u nogi ? twierdzi Agnieszka Chameda, pedagog.
Jacek mieszka w okolicach Hrubieszowa. Według niego wakacje i pokonanie jakiejkolwiek "góry" wiąże się nierozerwalnie z zamożnością rodziny. ? Gdy jest bieda, wydaje się, że siedzisz w studni i nijak wdrapać się na powierzchnię ? mówi zrezygnowany. Chciałby się wyrwać z tego miejsca, ale musi pomagać w domu. Mama po chorobie serca nie daje sama rady z gospodarstwem. Gdyby Jacek wyjechał, gospodarstwo upadłoby, a rodzice zostali bez środków do życia. Biedę muszą więc dzielić we trójkę...
? Planuję uciec stąd na architekturę krajobrazu, przydałby się po drodze jakiś kurs rysunku. Jeśli poproszę kogoś o pomoc, to pokonam pierwszy szczyt. Potem będę musiał spróbować stąd wyjechać. Na razie moje marzenia mnie przygniatają.
Nikt za Jacka nie wejdzie na jego górę, żeby zobaczyć, jak sobie poradzi...
O innych szczytach i a może tylko o wspinaczkach na owe szczyty, przeczytacie w 12. Cogito.
















