Środa, 23 Maja 2012. Imieniny: Iwony, Emilii
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Galerianki 2.0

Chodzi o to, żeby polujący stał się zwierzyną.
Kiedy się zorientuje, że stracił przewagę, będzie miał już pistolet przy głowie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

Prezentacja Pisma › 10. Cogito

Reportaż: Spotterzy ? szaleńcy!

Komentarze 0  Odsłony 1077

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Kim są ludzie stojący z aparatami na górkach w pobliżu lotnisk? Dlaczego z taką pasją, bez względu na pogodę, godzinami obserwują lądujące samoloty?

Artur Maciak

Śledzą rozkłady lotów, prognozy pogody, kierunki wiejących wiatrów, podsłuchują rozmowy pilotów z wieżą kontrolną. Zawierają przyjaźnie w okolicach lotniska i... jak powiedział jeden z nich, rozstają się ze swoimi miłościami, gdy pasja do lotnictwa wygrywa z wybranką serca!

W Polsce przyjęło się mówić spotter na kogoś, kto obserwuje samoloty najczęściej w pobliżu lotnisk i swoje obserwacje dokumentuje (np. za pomocą aparatu fotograficznego). Spotterzy skupiają się w pobliżu lotnisk, ale nie zawsze robią zdjęcia. Spotykają się też pod płotami lotnisk i porządkują okolicę, np. zbierają śmieci. To jeden z pozytywów zaistniałych przy okazji ruchu spotterskiego. ? Oczyszczamy nasze miejscówki, sprzątamy najbliższy teren ? mówi Piotr Bączkowicz z II LO im. Jana III Sobieskiego w Krakowie.



Piotr ma kolegę, który bardzo, bardzo interesuje się lotnictwem, przyjeżdża na lotnisko, ale zdjęć nie robi. Wystarczy mu, że poczuje ten odlotowy (dosłownie!) klimat, rozpozna konkretny model samolotu, nie czuje potrzeby utrwalania tego na zdjęciu. Takich zapaleńców jest sporo. Moich rozmówców kręcą samoloty, ale podobne zespoły obserwatorów tworzą również wielbiciele pociągów (trainspotterzy) i autobusów (busspotterzy).

Nie można pasjonować się samolotami bez tego wystawania pod lotniskiem?
Nie trzeba posiadać większej wiedzy o samolotach wznoszących się nad nami czy lądujących maszyn, by je podziwiać, zachwycać się nimi, ale ? według moich informatorów spotterów ? gdy ktoś połknie bakcyla, wiedza ta zaczyna być istotna. A jaki jest najlepszy sposób na jej sprawdzenie? "Na żywca" spróbować rozpoznać samolot, określić typ jego silnika, ilość miejsc dla pasażerów itp. I oczywiście udokumentować to, że widziało się taki okaz ? zrobić dobrą fotkę.

? Powiedzmy, że na samym początku należałoby nauczyć się odróżniać typy samolotów, np. boeing 737 od airbusa A 320. Jeśli się to potrafi, wtedy można powiedzieć o sobie, że jest się spotterem. Myślę, że niebędącym w temacie mogłoby sprawić to spore trudności. Potem przychodzi kolej na rozpoznawanie marek samolotów (Boeing, Airbus Embraer, Tupolew), tego, ile mają zamontowanych silników itd. ? wyjaśnia Piotr.

O pasji, o swoistym kodeksie moralnym spottera, o poświęceniu i radości przeczytacie soczysty, ciekawy materiał w 10. Cogito!
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.