Prezentacja Pisma
› Już w kioskach
Sztuka pisania: Biografia
redakcja
- artukuł dodany
2009-05-07 10:12
0
2412
Dziś trochę ?zawiśniemy? pomiędzy literaturą a dziennikarstwem, czyli? jak napisać biografię lub artykuł biograficzny kogoś znanego lub nieznanego, ale wartego poznania.
Małgorzata Karolina Piekarska
Napisane przez życie
To, że najpiękniejsze historie pisze życie ? wiadomo. Wyobraźnia wiele nam podpowiada, ale? tak to się dziwnie dzieje, że trudno zostać prozaikiem, mając kilkanaście lat. Często chcemy pisać, ale? nie bardzo mamy o czym. Czyjaś biografia jest najlepszym rozwiązaniem. Zwłaszcza że te prawdziwe historie są niezwykle chętnie czytane. Jakże wielkim powodzeniem cieszą się pisma plotkarskie, choć? autorzy artykułów często spotykają się z protestem bohatera, który nie życzy sobie, by w ogóle o nim pisać, a już na pewno nie takie rzeczy. W artykule biograficznym poświęconym komuś, kto już nie żyje, ten problem nie istnieje.
Pisaniem biografii zajmowali się i pisarze i dziennikarze, bo to taki gatunek pomiędzy literaturą a dziennikarstwem.
Po pierwsze bohater
Kto może być bohaterem artykułu biograficznego? Każdy, kto miał ciekawe życie.
Może to być polityk, artysta, działacz społeczny, podróżnik czy żołnierz. W swoim czasie miesięcznik "Twój Styl" prowadził cykl artykułów, których autorami byli? czytelnicy, a bohaterami ich przodkinie. Cykl nosił tytuł "Prababka w kolorze sepii" i zaowocował serią niezwykle popularnych książek. Prababki były działaczkami społecznymi, kształciły dzieci na artystów, ale były wśród nich kobiety, które wykazały się bohaterstwem w czasie wojny.
Gdy kilka lat temu opublikowałam książkę "Dziewiętnastoletni marynarz", której bohaterem jest brat mojego dziadka Zbigniew Piekarski ? uczeń przedwojennej Szkoły Morskiej ? promocji towarzyszył konkurs w gimnazjach i liceach. Nosił on tytuł: "Co wiesz o swojej rodzinie" i startujący w nim uczniowie mieli napisać biografię dowolnego swojego przodka. Wielu przekonało się, że ciekawe biografie mają nie tylko ludzie, których nazwiska widnieją w encyklopedii, ale też tacy, których sława nie wyszła poza mały skrawek ziemi.
Wybrawszy bohatera, dobrze jest ustalić, jaki wycinek jego życia nas interesuje. Dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały, a może starość lub? całość?
Po drugie dokumentacja
Jej zebranie to najprzyjemniejszy, jak dla mnie, etap. Poznajemy bohatera poprzez dokumenty, pamiętniki, wycinki prasowe, listy, a także? wspomnienia tych, którzy go znali. Dobrze jest w trakcie zbierania dokumentacji robić notatki. Znacznie usprawnią pracę nad artykułem, a co dopiero nad książką. W przypadku pradziadka czy prababki sytuację mamy o tyle ułatwioną, że wszelkie dokumenty są lub powinny być rozsiane po rodzinie.
Trudniej jest, gdy wybieramy za bohatera osobę obcą. Pierwszym krokiem powinno być dotarcie do jego rodziny i rozejrzenie się po rodzinnych pamiątkach oraz rozmowa z tymi, którzy go znali. Tak zrobiła Alicja Okońska, pisząc książkę "Paleta z mazowieckiej sosny", w której pochyliła się nad biografią malarza Ludomira Benedytkowicza (jako nastolatek stracił w powstaniu styczniowym obie dłonie, a jednak został malarzem). Wiadomości o Benedyktowiczu miała nie tylko z rodzinnych wspomnień o nim. O człowieku wiele mówią jego listy i notatki. Dużą rolę odgrywają dokumenty epoki. Wycinki prasowe, ale też papiery z archiwum miejskiego czy parafialnego. Gdy zbierałam materiały do swojej książki, napotkałam na mur milczenia. Mój ojciec twierdził, że Zbyszek Piekarski zmarł na serce. Ojca brat twierdził, że się powiesił. Kto mówił prawdę? Pierwszą odpowiedź znalazłam w księdze parafialnej cmentarza, na którym został pochowany. W księdze było napisane: "śmierć przez powieszenie". Do dziś pamiętam niezwykle mieszane uczucia, które towarzyszyły odkryciu strasznej prawdy.
Po trzecie piszemy
Zebraną dokumentację trzeba umiejętnie wykorzystać. Przede wszystkim podawać źródła cytatów. Można to robić w sposób dwojaki. Podawać bezpośrednio w tekście "jak pisał w datowanym 15 sierpnia 1920 liście do żony Heleny" albo: "jak pisał w jednym z listów do żony Heleny", i umieszczać przypis, w którym podane jest dokładnie, co to był za list itd. Zdecydowanie polecam tę drugą formę, bo kto chce dokładne dane, zajrzy do przypisów, a tekst będzie się czytał płynnie, historia nie będzie się rozmywać.
Cytaty powinny być przemyślane ? cytujemy to, co ma znaczenie dla życiorysu bohatera lub przybliża nam jego sylwetkę. Nie wszystkie źródła cytujemy dosłownie. Niektóre, zwłaszcza gdy pisane są rozwlekle jak np. obszerna relacja z jakiejś podróży, możemy streścić w kilku zdaniach. Chodzi o to, by pisany przez nas artykuł lub biograficzna powieść były ciekawe także dla czytelników.
I tylko jedna jest łatwość w pisaniu biografii. Wiadomo, jak się zakończy. Tak jak życie każdego z nas.
PS. Uwaga wakacyjny konkurs z nagrodami:
Zgodnie ze starym powiedzeniem: "Jam twój wnuczek. Tyś mój dziadek. Tyś mój przodek. Jam twój zadek" ? napisz o swoim przodku, o którym powinny pamiętać przyszłe pokolenia. Możesz wybrać członka dalszej rodziny lub nie w prostej linii.
Na prace zawierające minimum 4 strony maszynopisu i opatrzone przypisami, czekamy do końca wakacji.
Małgorzata Karolina Piekarska
Napisane przez życie
To, że najpiękniejsze historie pisze życie ? wiadomo. Wyobraźnia wiele nam podpowiada, ale? tak to się dziwnie dzieje, że trudno zostać prozaikiem, mając kilkanaście lat. Często chcemy pisać, ale? nie bardzo mamy o czym. Czyjaś biografia jest najlepszym rozwiązaniem. Zwłaszcza że te prawdziwe historie są niezwykle chętnie czytane. Jakże wielkim powodzeniem cieszą się pisma plotkarskie, choć? autorzy artykułów często spotykają się z protestem bohatera, który nie życzy sobie, by w ogóle o nim pisać, a już na pewno nie takie rzeczy. W artykule biograficznym poświęconym komuś, kto już nie żyje, ten problem nie istnieje.
Pisaniem biografii zajmowali się i pisarze i dziennikarze, bo to taki gatunek pomiędzy literaturą a dziennikarstwem.
Po pierwsze bohater
Kto może być bohaterem artykułu biograficznego? Każdy, kto miał ciekawe życie.
Może to być polityk, artysta, działacz społeczny, podróżnik czy żołnierz. W swoim czasie miesięcznik "Twój Styl" prowadził cykl artykułów, których autorami byli? czytelnicy, a bohaterami ich przodkinie. Cykl nosił tytuł "Prababka w kolorze sepii" i zaowocował serią niezwykle popularnych książek. Prababki były działaczkami społecznymi, kształciły dzieci na artystów, ale były wśród nich kobiety, które wykazały się bohaterstwem w czasie wojny.
Gdy kilka lat temu opublikowałam książkę "Dziewiętnastoletni marynarz", której bohaterem jest brat mojego dziadka Zbigniew Piekarski ? uczeń przedwojennej Szkoły Morskiej ? promocji towarzyszył konkurs w gimnazjach i liceach. Nosił on tytuł: "Co wiesz o swojej rodzinie" i startujący w nim uczniowie mieli napisać biografię dowolnego swojego przodka. Wielu przekonało się, że ciekawe biografie mają nie tylko ludzie, których nazwiska widnieją w encyklopedii, ale też tacy, których sława nie wyszła poza mały skrawek ziemi.
Wybrawszy bohatera, dobrze jest ustalić, jaki wycinek jego życia nas interesuje. Dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały, a może starość lub? całość?
Po drugie dokumentacja
Jej zebranie to najprzyjemniejszy, jak dla mnie, etap. Poznajemy bohatera poprzez dokumenty, pamiętniki, wycinki prasowe, listy, a także? wspomnienia tych, którzy go znali. Dobrze jest w trakcie zbierania dokumentacji robić notatki. Znacznie usprawnią pracę nad artykułem, a co dopiero nad książką. W przypadku pradziadka czy prababki sytuację mamy o tyle ułatwioną, że wszelkie dokumenty są lub powinny być rozsiane po rodzinie.
Trudniej jest, gdy wybieramy za bohatera osobę obcą. Pierwszym krokiem powinno być dotarcie do jego rodziny i rozejrzenie się po rodzinnych pamiątkach oraz rozmowa z tymi, którzy go znali. Tak zrobiła Alicja Okońska, pisząc książkę "Paleta z mazowieckiej sosny", w której pochyliła się nad biografią malarza Ludomira Benedytkowicza (jako nastolatek stracił w powstaniu styczniowym obie dłonie, a jednak został malarzem). Wiadomości o Benedyktowiczu miała nie tylko z rodzinnych wspomnień o nim. O człowieku wiele mówią jego listy i notatki. Dużą rolę odgrywają dokumenty epoki. Wycinki prasowe, ale też papiery z archiwum miejskiego czy parafialnego. Gdy zbierałam materiały do swojej książki, napotkałam na mur milczenia. Mój ojciec twierdził, że Zbyszek Piekarski zmarł na serce. Ojca brat twierdził, że się powiesił. Kto mówił prawdę? Pierwszą odpowiedź znalazłam w księdze parafialnej cmentarza, na którym został pochowany. W księdze było napisane: "śmierć przez powieszenie". Do dziś pamiętam niezwykle mieszane uczucia, które towarzyszyły odkryciu strasznej prawdy.
Po trzecie piszemy
Zebraną dokumentację trzeba umiejętnie wykorzystać. Przede wszystkim podawać źródła cytatów. Można to robić w sposób dwojaki. Podawać bezpośrednio w tekście "jak pisał w datowanym 15 sierpnia 1920 liście do żony Heleny" albo: "jak pisał w jednym z listów do żony Heleny", i umieszczać przypis, w którym podane jest dokładnie, co to był za list itd. Zdecydowanie polecam tę drugą formę, bo kto chce dokładne dane, zajrzy do przypisów, a tekst będzie się czytał płynnie, historia nie będzie się rozmywać.
Cytaty powinny być przemyślane ? cytujemy to, co ma znaczenie dla życiorysu bohatera lub przybliża nam jego sylwetkę. Nie wszystkie źródła cytujemy dosłownie. Niektóre, zwłaszcza gdy pisane są rozwlekle jak np. obszerna relacja z jakiejś podróży, możemy streścić w kilku zdaniach. Chodzi o to, by pisany przez nas artykuł lub biograficzna powieść były ciekawe także dla czytelników.
I tylko jedna jest łatwość w pisaniu biografii. Wiadomo, jak się zakończy. Tak jak życie każdego z nas.
PS. Uwaga wakacyjny konkurs z nagrodami:
Zgodnie ze starym powiedzeniem: "Jam twój wnuczek. Tyś mój dziadek. Tyś mój przodek. Jam twój zadek" ? napisz o swoim przodku, o którym powinny pamiętać przyszłe pokolenia. Możesz wybrać członka dalszej rodziny lub nie w prostej linii.
Na prace zawierające minimum 4 strony maszynopisu i opatrzone przypisami, czekamy do końca wakacji.
















