Środa, 23 Maja 2012. Imieniny: Iwony, Emilii
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
A w 10. Cogito...

Świętujemy 400. wydanie Cogito,
A w nim:
konkursy, reportaże, III cz. Przewodnika akademickiego,
opisy kierunków,
test predyspozycji

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

Prezentacja Pisma › 8. Cogito

Rozmowa z mistrzem: Najważniejsze poczuć bluesa

Komentarze 0  Odsłony 910

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Spotkanie z Leszkiem Cichońskim, gitarzystą bluesowym, kompozytorem, wykładowcą warsztatów.

Rozmawia Jakub Siewko

Jeden z najlepszych polskich gitarzystów bluesowych, kompozytor i aranżer. Organizator Thanks Jimi Festival i Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu. Wykładowca warsztatów muzycznych w Bolesławcu, Brodnicy i Zakrzewie. Autor kursów do nauki gry na gitarze "Blues ? Rock Guitar Workshop" i "Gitarowe ABC". Grał z wieloma zagranicznymi artystami, jak np. Kenny Carr, John Jaworowicz, Tony McPhee, Pistol Pete, Stan Skibby, John Tucker. W empikach i sklepach muzycznych jest już jego najnowszy album pt. "The best of Studio & Live", na który składa się prawie 185 minut nagrań!

Czy wszyscy młodzi nieopierzeni adepci gry na gitarze zaczynają od "Domu wschodzącego słońca"?
Sam też próbowałem grać, niestety bezskutecznie.


Może nie zawsze, ale bardzo często. Gitarowy Rekord Guinessa i Thanks Jimi Festiwal wpłynął jednak na to, że naprawdę wiele młodych osób zaczyna swą ścieżkę gitarową od "Hey Joe". Mój syn również tak zaczął, jak miał 12 lat. Po raz pierwszy wziął gitarę na 10 dni przed Guinessem i nauczył się tych pięciu akordów "Hey Joe". W trakcie grania wypadła mu kostka, zdarł palce prawie do krwi, bo nie można było przestać grać, jak taka orkiestra gra? Czasami porównuję zdjęcia z bicia rekordu Guinessa sprzed lat i widzę na nich dziewczyny z tanimi pudełkami. A po latach pokazują się z fenderami, stratocasterami elektrycznymi. Ta idea wspólnego grania sprawia, że młodzi umieją grać nie tylko "Dom wschodzącego słońca", ale "Hey Joe" i "Kiedy byłem małym chłopcem" Nalepy. Co roku uczymy się dla zabawy nowego utworu i gramy potem cały program w czasie festiwalu. Było to dla mnie ważne, żeby nie trzymać się sztywno tradycji, że na Thanks Jimi Festival gramy tylko Hendriksa. Chciałem, żeby ludzie pamiętali też o Tadeuszu Nalepie, bo blues zyskał u nas miano sztuki, dopiero kiedy on zaczął grać.

Czyli jest głębsza idea towarzysząca temu festiwalowi, nie tylko rekord?

Nie tylko. Spotykamy się, bawimy, uczymy się grać. Wiem, że ludzie sami się wcześniej umawiają i przygotowują. Załatwiają sobie autobus z Bochni i wyjeżdżają o czwartej rano, żeby być na dwunastą. Cała ekipa z Rzeszowa jest tak ogromna, że nawet już nie wiem, ile osób stamtąd przyjeżdża. A do Wrocławia jest kawałek drogi.

Czy każdego można nauczyć grać na gitarze?

Amatorsko ? każdego.

Nawet te osoby, o których się mówi, że im słoń na ucho nadepnął?

To są nieliczne przypadki. Zresztą to jest taki polski trick, że raczej się ludzi zniechęca do czegoś, niż zachęca. Na tej zasadzie ja zawsze sądziłem, że nie mam głosu i że nie powinienem śpiewać. Tymczasem dwa i pół roku temu, różnie to można nazwać, albo mi szajba odbiła, albo usłyszałem głos z góry, zacząłem śpiewać. Już mam nagrania, śpiewam na nowej płycie w dwóch kawałkach. Jak usłyszałem swój głos nagrany do dobrego mikrofonu, pomyślałem ? niech mi ktoś teraz powie, że ja nie umiem śpiewać.

Blues jest muzyką, która płynie gdzieś głęboko z serca. Wielcy klasycy, twórcy korzeni, to najczęściej byli samoucy. Czy bluesa można nauczyć w szkole? Czy nie ma tu jakiejś sprzeczności?

Jak najbardziej można się nauczyć. Jednak najważniejsze to, żeby poczuć bluesa, żeby słuchać tej muzyki i dopiero później grać. Wtedy tylko oddaje się te emocje. Bo to jest w gruncie rzeczy bardzo prosta muzyka.
Mówi się też, że gruntowna edukacja może zabić w człowieku całą tą wrażliwość.
Tak. Lepiej sprawdzają się warsztaty gitarowe czy w ogóle muzyczne, gdzie nie me reżimów akademickich. Po zajęciach jest wtedy czas na jam session, spotkania na scenie, żeby pograć. To się sprawdza i pozwala komunikować muzycznie, robić coś razem.


O muzyce, szczególnej wrażliwości, grze na gitarze itp. przeczytacie w 8. Cogito.
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.