Środa, 23 Maja 2012. Imieniny: Iwony, Emilii
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Uczciwość – czy jeszcze istnieje?

Chciałabym poruszyć sprawę zanikającej, niestety, wartości, nawet cnoty, jaką jest uczciwość. Zanik (...)ostępują nieuczciwie, a zarazem niemoralnie, dlaczego ja mam być inny/a? To popularne usprawiedliwienie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

Prezentacja Pisma › 4. Cogito od 19 lutego

Vip o studiach: Na studiach stresy są wirtualne

Komentarze 1  Odsłony 1316

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Rysownik, animator, grafik i reżyser. Twórca m.in. ?Katedry?- nominowanej w 2003 r. do Oscara w kategorii krótkometrażowy film animowany. Obecnie dyrektor artystyczny w Platige Image ? firmie, dla której porzucił studia na architekturze.

Ewa Anna Baryłkiewicz

Czy miałeś dylemat związany z wyborem studiów?

- Myślałem o łódzkiej Filmówce, ale skończyło się na złożeniu papierów na Akademię Sztuk Pięknych i na architekturę w Warszawie. Do ASP nie dostałem się, moje prace nie spodobały się komisji - co bardzo przeżyłem. Za to na architekturze znalazłem się na 10-tym miejscu na liście. To była moja oficjalna edukacja, bo przez cały czas ?tłukłem? rozmaite animacje i sam uczyłem się rzeczy, których żadna szkoła nie uczy.

Studia kładą nacisk na teorię, a nie praktykę.

- Dlatego każdy, kto wychodzi z uczelni, musi wszystkiego uczyć się od nowa. Bo prawdziwą szkołą zawodu jest pierwsza praca. Studia mogą tylko lepiej lub gorzej do niej przygotować.

Ty, będąc studentem, pracowałeś już dla firmy Platige Image. Jak to godziłeś z nauką?

- Wziąłem urlop dziekański. Gdy po skończonym projekcie wróciłem na uczelnię, poczułem się jak w przedszkolu. Nagle wszystko zobaczyłem w innej skali. Na studiach każdy stres jest bez sensu. A ludzie wpadają w histerię przed każdym egzaminem. Potrafią nie spać dwa tygodnie, bo boją się, że dostaną trójkę zamiast czwórki albo czegoś nie zdadzą. I co z tego? Prawdziwe stresy są wtedy, gdy ty nie zdążysz zrobić projektu na czas, a firma dostanie za to gigantyczną karę albo wszyscy stracą robotę. Studia to inkubator, w którym stresy są wirtualne, a wszyscy udają, że są prawdziwe - i profesorowie, i studenci.
Ja w tym świecie wytrzymałem tylko trzy miesiące, nie mogłem już dłużej. Poszedłem do rektora i powiedziałem, że chciałbym odejść.

Nie żal Ci było rzucać studiów? Byłeś już na półmetku...

- Dosyć wcześnie dojrzałem do decyzji, że nie chcę być architektem. Ale nie jest prosto rzucić studia. Rodzice oczekiwali, że je skończę. Ja sam byłem w nie mocno zaangażowany i nieźle mi szło ? mimo, że sobie bimbałem. Na tej uczelni, w pracowni komputerowej, zrobiłem swój pierwszy film animowany. Okazał się na tyle dobry, że wygrał dwa konkursy i stał się zieloną kartą do Platige Image. Gdy dostałem propozycję pracy z tej firmy, to pomyślałem: dlaczego jeszcze przez 2 lata mam się męczyć na tym wydziale, walcząc o papierek, skoro mogę robić to, co naprawdę kocham? Ja nie wierzę w papierki, to już przeżytek - i żadna gwarancja pracy.

U nas pokutuje teoria, że lepiej mieć ten papierek...

- Powiem inaczej - lepiej mieć studia niż ich nie mieć. Mnie całe życie powtarzano, że studia są ważne same w sobie, że należy na nie iść, bo trzeba mieć dyplom. A ja uważam, że jeżeli ktoś chce studiować tylko dla papierka, to od razu powinien sobie odpuścić taką naukę, bo to tylko strata czasu. Już lepiej iść do wojska - przynajmniej się nabierze tężyzny fizycznej. A co komu zostanie ze szkoły, w której nic go nie interesowało? Jeżeli już iść na studia, to po to, żeby się czegoś nauczyć. I aby rozwijać później tę wiedzę w pracy.

Więcej przeczytacie w 4. Cogito
Phoenix - 2008-02-22 15:39:47
Phoenix
Również i ja odnoszę wrażenie, że wiele osób idzie na studia jedynie dlatego, że trzeba, należy iść na studia. Często interesują się wyłącznie samymi studiami, nie zaś kierunkiem. Nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie, ponieważ sytuacja: spodoba mi się czy nie, jest jak granie w Totka. Prawdopodobieństwo wygranej istnieje, ale nie jest wielkie. Z bólem serca trzeba czasem przyznać, że poświęciło się np. dwa lata na dziedzinę, która zupełnie nas nie dotyczy. Może czasem rzeczywiście w sytuacjach niezdecydowania lepiej iść do pracy, dać sobie czas na przemyślenie, co w życiu chciałoby się robić, co ma szansę stać się pasją.
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.