Wtorek, 22 Maja 2012. Imieniny: Heleny, Wiesławy
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!

Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Galerianki 2.0

Chodzi o to, żeby polujący stał się zwierzyną.
Kiedy się zorientuje, że stracił przewagę, będzie miał już pistolet przy głowie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

Prezentacja Pisma › 7. Cogito w kioskach

Człowiek z okładki: Wozzo z AFROMENTAL

Komentarze 0  Odsłony 1279

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Afromental to polska kapela, która szturmem zdobyła serca młodych ludzi! Ich kwałki grane są w każdej stacji radiowej! A utwór "Pray4love" z filmu "Kochaj i tańcz nucą niemal wszystkie dziewczyny.

Rozmawia Ola Siewko

"Afromental ? ZAPAMIĘTAJ, ta ekipa nie wymięka, od słuchania opada szczęka", "Pray 4 love!!! Och, to jest coś! Poprzednia płyta też jest tak dobra... Chociaż ta to czad..."
Wozzo, oto tylko dwa przykłady wypowiedzi z forów internetowych na Wasz temat. Mogłabym cytować tysiące, wszystkie są właśnie w takim stylu. Jakie to uczucie, gdy się Wie, że muza trafia do naprawdę wielu ludzi?

- No, na pewno to wielka radość! Bardzo się cieszymy, że w końcu Afromental jest traktowany jako poważny konkurent dla innych zespołów. Chyba coś się jednak zmienia. Nie udało się tego osiągnąć przy wydaniu pierwszej naszej płyty pt. "The Breakthru", ale teraz czujemy, że wreszcie coś się dzieje. Muzycznie, oczywiście, bo na co dzień żyjemy normalnie. Wstajemy rano, jemy śniadanie, robimy swoje rzeczy. Wszystko jest tak samo jak było. Świadomość jednak, że nasz numer jest grany w radiach, i jest wysoko na listach, jest bardzo przyjemna.

Który moment w karierze wokalnej uważasz zatem za przełomowy?

- Na pewno naszym pierwszym, wielkim przełomem był koncert, który graliśmy w Olsztynie na 40-leciu Olsztyńskiej Szkoły Muzycznej. Tam właśnie poznaliśmy Grzecha Piotrowskiego. On bardzo się nami wtedy zainteresował i stwierdził, że nam pomoże. Niecały miesiąc później byliśmy już w wytwórni fonograficznej EMI na podpisywaniu kontraktu. Potem działo się już tylko lepiej, zaczęła się bowiem współpraca z TVN-em, wziąłem udział w "Tańcu z gwiazdami", zagraliśmy w "39 i pół".

Widzę, że Twój występ w "Tańcu z gwiazdami" okazał się dobrą decyzją.

- Tak, to prawda, udział w "Tańcu..." zdecydowanie pobudził "ruch interesu". Co prawda, gdy występowałem w tym programie, nie graliśmy koncertów, ale ta mała przerwa nie zaszkodziła nam. Wręcz przeciwnie, po programie otrzymaliśmy dużo propozycji grania, dzięki czemu teraz jesteśmy w tym miejscu, gdzie jesteśmy.

Czy dziś możesz powiedzieć, że wciąż jesteś tym samym człowiekiem, który przed laty wyruszył z Olsztyna na podbój Warszawy?

- No, tym samym nie jestem. Bogatszy jestem o milion doświadczeń. I fajne jest to, że nikt w niczym mi w Warszawie nie pomógł. Gdy wyjeżdżałem mój dziadek mówił mi, że nie jest możliwe zaistnieć w Warszawie dla kogoś z mniejszej miejscowości. Jednak czasy chyba się pozmieniały i wcale nie trzeba mieć znajomości i "pleców", żeby dać radę. Ja jestem tym samym człowiekiem, jeśli chodzi o nastawienie do życia. A jeżeli ktoś się martwi, czy mi się przypadkiem w głowie nie poprzewracało, to dajta spokój. Łozina jak głupkiem, był głupkiem, będzie


Cd. wywiadu znajdziecie w 7. Cogito...
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.