Piątek, 21 Listopada 2008. Imieniny: Janusza, Marii
Wyszukaj zaawansowane
Ostatnie Cogito
Archiwum
Rozmowa z mistrzem: Literatury nie pisze się dla polonistów

Wojciechem Kuczokiem, prozaikiem, dla którego ideałem utworu literackiego jest „fascynującą frazą napisana choćby i 500-stronicowa powieść o myciu zębów”, poetą, scenarzystą, krytykiem filmowym i (...)

Ankieta

MEN chce wprowadzić do szkół ekonomię w praktyce. Powinny to być:
1. zajęcia fakultatywne
66.7 % 66.7 % (48 os.)
2. lekcje obowiązkowe
20.8 % 20.8 % (15 os.)
3. to zbędny przedmiot
11.1 % 11.1 % (8 os.)
4. mam na ten temat inne zdanie
1.4 % 1.4 % (1 os.)
Prezentacja Pisma › 12. Cogito

Carpe diem: Otwórz się na nowe znajomości

Komentarze 5  Odsłony 911

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Jeśli masz dość swoich starych znajomych, zaczęli Cię nagle irytować, denerwować lub po prostu przyszło Ci do głowy, że czas poszukać sobie nowych przyjaciół – nie ma lepszej pory niż lato. Latem, jak o żadnej innej porze roku, jesteśmy wyjątkowo otwarci na nowe znajomości. Jak konkretnie to zrobić? Dobrych, sprawdzonych i bezpiecznych sposobów jest kilka.

Ewa Nowak, pedagog


1. W psychologii nazywa się to "zejście ze swojej ścieżki", czyli nagle, bez uprzedzenia i zastanowienia zacznij żyć, jakby nie swoim życiem. Zacznij robić coś, co kompletnie do Ciebie do tej pory nie pasowało. Jeśli byłeś nocnym markiem, zrywaj się rano i biegaj. Nigdy nie byłeś w muzeum miasta? Idź tam. Nienawidzisz ciszy w bibliotece? Idź do czytelni i przesiedź tam cały dzień. Zobaczysz, jak nagle rozszerzy Ci się świat, wpadniesz niespodziewanie na ludzi, na których na swojej ścieżce życia nigdy byś nie wpadł. Zobaczysz ludzi ze swojej klasy, swojego podwórka, osiedla, miasta, którzy żyją na innej orbicie niż Ty.


2. Odszukaj starych, zaniedbanych przez Ciebie znajomych – znasz takich, którzy kiedyś istnieli w Twoim życiu, a teraz wszelki ślad po nich zaginął. Znasz takich ludzi setki, a odnowienie kontaktu jest zawsze mniej stresujące, niż nawiązanie nowego. Nie przejmuj się tym, że kiedyś miałeś konflikt lub nie bardzo kogoś lubiłeś. Po dwóch, trzech latach, kiedy odnawiamy znajomości, ten człowiek może już być zupełnie kimś innym. Sprawdź, jaki jest dziś, i pamiętaj: on ma swoich znajomych, których Ty nie znasz. A przecież wystarczy tylko jeden człowiek, dzięki któremu poznasz całe nowe środowisko.


3. Odetnij się od swoich dotychczasowych znajomych – przynajmniej chwilowo. Jeśli jesteś sam, zdecydowanie łatwiej z kimś nowym nawiązać rozmowę, wymienić się kontaktami, a potem kontynuować znajomość. Jeśli ciągniesz za sobą zawsze i wszędzie ogon w postaci starego znajomego (najlepszej przyjaciółki, nieodłącznego kumpla itp.), to jasne, że czujesz się znacznie raźniej, ale… odstraszasz, a poza tym jesteś ukierunkowany na kontakt z tym "ogonem", a nie z kimś kompletnie nowym.


4. Zacznij się czegoś uczyć, najlepiej na kursie wyjazdowym i najlepiej czegoś, z czym nie miałeś żadnej styczności. Dziedzina jest bez znaczenia. Możesz pomyśleć o kursie florystycznym, nauce włoskiego czy nurkowaniu. Rzecz w tym, że wspólna nauka, spotykanie się na zajęciach – bardzo zbliża ludzi. Macie wspólny cel, wiecie, po co się spotykacie. Jest to naturalne i nieobciążone żadnym stresem, a z drugiej strony w naturalny sposób macie masę wspólnych tematów, obgadujecie prowadzącego, narzekacie na trudne ćwiczenia, więc sprzyja to zawieraniu znajomości.


5. Zacznij coś hodować. To stary i sprawdzony sposób na poznanie nowych ludzi. Nic tak nie zbliża jak wspólne hobby, szczególnie to dotyczące zwierząt. Tematy do rozmów rodzą się same, można bez końca i naturalnie wymieniać doświadczenia, pomagać sobie w opiece i dobrze się poznać.
Kajtek - 2008-08-02 21:44:08
Kajtek
Ja dość długo nie miałem przyjaciela ani bliższych znajomych. Ciągle żyłem w swoim samotnym świecie. Lecz niedawno poznałem człowieka, który stał się moim przyjacielem. Ale od pewnego czasu on unika mnie. Nie wiem co zrobić. Np. spóźnia się 5 godzin na spotkanie i mówi, że nie mógł przyjść. Wszystko dla niego jest w porządku, tylko nie mogę jakoś się zdobyć na rozmowę z nim o jego zachowaniu wobec mnie. On uważa że jest wszystko w porządku. Ale nie chcę go stracić bo wtedy bym nie miał przyjaciela...
dilligaf - 2008-07-25 12:29:10
dilligaf
Otwartosc na nowe znajomosci - to chyba trzeba miec w sobie. Jednym poznawanie nowych ludzi przychodzi z latwoscia, inni musza sie niezle natrudzic. Wydaje mi sie, ze przede wszystkim potrzeba troche odwagi i zaufania. Ludziom nalezy ufac - moze to zbyt idealistyczne i niepasujace do dzisiejszych czasow, ale ja wlasnie wyznaje taka zasade. Obserwujac ludzi, zauwazylam, ze dzielimy sie na 2 kategorie : ci, ktorzy ufaja od samego poczatku i nowo poznana osoba albo to zaufanie potrafi utrzymac, albo z biegiem czasu i glupich zachowan, traci, oraz ci, ktorzy aby zaufac potrzebuja czasu - nowo poznana osoba zaufanie zyskuje stopniowo. Ja ufam ludziom, moze za bardzo, wiem tez, ze moge nie raz sie 'naciac' , ale jak na razie mam farta do ludzi :P
Co do rad - popieram przedmówców - w malych miasteczkach po prostu sie nie sprawdzaja. Sama z niewielkiej miesciny pochodze, ale rok temu wyjechalam do olbrzymiego miasta w UK i tu odkrylam, ze moja glowna pasja jest poznawanie i tzw. rozkminianie innych ludzi. Bo ludzie pomimo wszystko sa fascynujacy!
karolama - 2008-07-24 09:14:46
karolama
Jest takie rosyjskie przysłowie: "lepszy jeden stary przyjaciel niż dwóch nowych"... Owszem, ciągle trzeba poznawać nowych ludzi, to jest bardzo fajne, ciekawe itd... Przeciez jestesmy mlodzi:) ale chyba nic na siłę... ludzi poznaje sie zwykle nagle, niespodziewanie, na imprezie, obozie, a spacerze ze znajomymi mozna z kolei poznac ich znajomych... przynajmniej tak mi sie wydaje. A co do wczesnijeszych wypowiedzi, to fakt, ze te rady sa raczej dla ludzi z miasta. Ja tez mieszkam w malym miasteczku, w którym kazdy zna sie z widzenia i jakbym chciala, to ciezko by bylo zmienic otoczenie, wiec dobrez Was rozumiem...
nika17 - 2008-07-22 12:02:21
nika17
Kurcze...jak dlammnie to nie jest takie proste, pochodze i mieszkam w malej miejscowosci, wiec te mozliwosci, ktore pani zaproponowala sa raczej nie dal mnie, raczej ludzi mieszkajacych w miastach ...i tak jak blackshell nie mam takich mozliwosci....
blackshell - 2008-07-09 13:06:03
blackshell
A ja tam uważam, ze moi znajomi czy przyjaciele są najlepsi na calym świecie i nigdy ich bym nie zamienila.. Ale z chęcia bym poznala nowych ludzi.. Tylko niestety brak możliwosci :(
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Jest to wersja beta serwisu. W przypadku zauważenia nieprawidłowości w działaniu strony napisz do nas!
Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.