Wtorek, 22 Maja 2012. Imieniny: Heleny, Wiesławy
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Uczciwość – czy jeszcze istnieje?

Chciałabym poruszyć sprawę zanikającej, niestety, wartości, nawet cnoty, jaką jest uczciwość. Zanik (...)ostępują nieuczciwie, a zarazem niemoralnie, dlaczego ja mam być inny/a? To popularne usprawiedliwienie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

3.0

Koniec liceów ogólnokształcących

Komentarze 5  Ocena 3.0  Odsłony 1652

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Będzie mniej lekcji historii, polskiego, biologii, chemii i geografii. Więcej - zdrowia i urody. Od września licea przestaną być ogólnokształcące, a staną się specjalistyczne.

Licealiści będą musieli wybrać profil kształcenia. W praktyce w wieku 15 lat zdecydują, czy zostaną humanistami, inżynierami czy ekonomistami. Wybierając nauki ścisłe, przestaną uczyć się przedmiotów humanistycznych. I odwrotnie.

Zreformowane liceum redukuje liczbę lekcji w nauczaniu podstawowym, dodaje godziny rozszerzone. Uczniowie stracą w 3-letnim cyklu nauczania: 2 godziny polskiego tygodniowo, 3 godziny historii, 2 lub 3 godziny biologii, fizyki, chemii, 2 geografii, 1 wiedzy o społeczeństwie, 1 informatyki – tak przewiduje reforma autorstwa byłej minister Katarzyny Hall.

Obecnie na naukę historii w liceum było poświęcone 150 godzin. Będzie tylko 60.
Jeżeli uczeń nie jest miłośnikiem tego przedmiotu, na takim wymiarze godzin jego edukacja się zakończy.
Podobnie z przedmiotami ścisłymi. Tu cięcia są jeszcze większe. Uczeń, który nie przepada za biologią czy fizyką, przez całe liceum może mieć tylko 30 lekcji. Do tej pory było ich 150. Resztę wiedzy licealista będzie nadrabiał w ramach bloków tematycznych. Przedmiotów ścisłych nauczy się na przyrodzie (blok zastąpi fizykę, biologię, geografię oraz chemię), a humanistycznych w bloku historyczno-społecznym.

Uczniowie w pierwszej klasie liceum będą kończyli naukę przedmiotów, którą rozpoczęli w gimnazjum. Pozostałe dwa lata będą mieli na poszerzanie wiedzy z wybranych dziedzin – od dwóch do czterech.
Źródło: Dziennik.pl

Oceń artykuł:

MalaRuda - 2012-02-10 23:37:44
MalaRuda
Totalna beznadzieja... Zgadzam się z "mic132". Później się dziwią, że jest zbyt duża skala bezrobocia, jak od będą nauczać w określonym okręgu... Co się dzieje z tym państwem???
nikkey93 - 2012-02-05 21:16:55
nikkey93
Ja się zastanawiam, czy chcą w tym kraju zrobić z młodzieży geniuszów czy idiotów?
Ta reforma nie ma żadnego sensu! Jestem obecnie w klasie drugiej liceum i zaczynam się bać o przyszłość moich kuzynów i przyszłych dzieci! Chciałabym, by rząd się w końcu ogarnął i zaczął działać racjonalnie i z sensem!
heidika - 2012-02-05 10:13:38
heidika
no i dobrze, masę czasu traci się na przedmiotach z których i tak nic nie wynoszę. Nie wiem jak w innych szkołach ale w moim przypadku i w gimn. i w szkole średniej, to czego dowiedziałam się na lekcjach historii, wosu i innych mogłabym opanować w domu w 15 minut.Liczyłam każdą minutę i naprawdę szkoda mi było czasu siedząc i czekając jak 15 min sprawdzano obecność, drugie tyle trwało uciszanie klasy a trzecie bezmyślne pisanie dyktowanych info- dziękuje za takie coś i przez te wszystkie lata modliłam się żeby wprowadzono właśnie takie coś. Szkoła skutecznie zraża do wielu ciekawych informacji których musimy się uczyć. Myślę ze ten kto nie chce nic wiedzieć o dajmy na to tej historii na lekcjach choćby nie wiem co i tak nic z nich nic nie wyciągnie, jak będzie chciał to kiedyś sięgnie po książkę sam i przeczyta ją niezmuszony i co ważniejsze z zainteresowaniem. Nie ma co zmuszać a właśnie system edukacji narzuca nam ogrom niepotrzebnych informacji w efekcie siedzimy na lekcjach i czekamy na zbawienie bo i tak nie lubimy takiego przedmiotu. I tu dlatego się zgadzam, bo mnie brakowało większej ilości biologi i chemii a wkurzało że siedzę na historii która mnie nie interesuje. Ja lobie z nauk humanistycznych wziąć w wolnej chwili konkretną książkę z biblioteki i przeczytać ją całą a nie szarpać się z tymi datami na lekcjach jakby to było tak ogromnie potrzebne w życiu. Jestem za chociaż i tak niestety mnie to nie dotyczy bo kończę edukację. Zmuszanie i brak kreatywności- tylko to widzę w systemie edukacji, może warto zmienić trochę strukturę edukacji, bo przecież chodzi o to żeby czegoś nauczyć społeczeństwo a żyjemy w taki amoku gdzie ni w lewo ni w prawo w efekcie nic nie wiemy bo za przeproszeniem nasrane jest tysiąc informacji z których 30% zapamiętujemy na całe życie a reszta rozpływa się w powietrzu.
joyo - 2012-02-04 20:18:03
joyo
Nie jestem przekonana żeby taki tok nauczania posiadał plusy. W końcu posiadając jakiekolwiek wykształcenie posiadamy wiedzę ze wszystkich przedmiotów na podstawowym poziomie - i tak to powinno wyglądać. Osoba wykształcona to moim zdaniem nie jest osoba, która posiada wiedzę tylko z jednego przedmiotu, ale z kilku na jakimś poziomie. Zresztą sam fakt wybierania kierunku w wieku 15 lat jest śmieszny - jest to wiek, kiedy co chwila zmieniamy zainteresowania i poglądy na otaczający nas świat. Jestem w pierwszej klasie liceum i pod koniec roku mam wybrać przedmioty na fakultety - to jest dopiero wyzwanie, a co dopiero decydować z czego mam zdawać maturę na tym etapie! Takie zmiany spowodują tylko lenistwo jeżeli chodzi o naukę, bo skoro kogoś coś "nie interesuje" to może się tego nie uczyć. Takie osoby potem mają zarabiać na nasze emerytury? Zresztą, nawet o to nie chodzi. Może w ogóle zrezygnujmy ze szkół, bo te skróty tylko do tego doprowadzą...
mic132 - 2012-02-04 16:09:01
mic132
to jest CHORE!!! Kiedyś Polacy byli jednym z najlepiej wykształconych narodów.Dziś to wszystko równane jest z UE (czyt.Edukacyjną porażką/bagnem umysłowym). Jak chcecie mieć wychowanych patriotów,skoro przyszli inżynierowie nie będą znali historii i swego języka? I w drugą stronę-po co matura z matematyki, skoro i humaniści wciąż nie będą umieć liczyć?
Sam chodzę na profil matematyczny,ale nie wyobrażam sobie braku lekcji historii czy polskiego.Dzięki temu mogę wykształcić w sobie umiejętność postrzegania jakiegoś problemu zarówno z perspektywy umysłu ścisłego,jak i humanistycznego. I wbrew pozorom taka umiejętność jest niezwykle przydatna. Wyobrażacie sobie architekta czy nawet fizyka lub informatyka bez nutki humanistycznej fantazji i wyobraźni? Albo ścisłowca piszącego powieść, który nie trzyma się ścisłej,wręcz matematycznej logiki? Czy takie książki,beż żadnej logicznej fabuł mają sens?
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.