Złośliwość rzeczy martwych
JohnyM - artukuł dodany 2012-01-04 23:47
1
5.0
373
Jaki sylwester, taki i nowy rok. Myśląc już, że gorzej być nie może, życie daje znać, że jeszcze nie jest najgorzej. Wszak dopiero co zaczęliśmy nowy rok...
Niebo, zasnute niebo czarnymi chmurami,
świat przyodział barwy czarno-białe
wszelkie odcienie szarości, zabarwiły
marnie pokolorowaną rzeczywistość.
Niczym łoskot kroków,
moje myśli spadają z nieba,
tworząc większe kałuże,
a każdy, spiesząc chodnikiem,
zalewany jest strumieniem
przez sunące wehikuły.
Stoję sam, pośrodku ulicy,
przytłoczony szarością metropolii,
spowity w zadumie, nie mogę się skupić
myślę o wszystkim i niczym,
o każdym i nikim jednocześnie.
Czarno-biały świat, szare budowle
widzę, jak wszystko się wali,
zostawia jedynie hałdy gruzu,
otaczający pył, kurz,
potęguje szarość, marnej pogody,
tworząc poukładany krajobraz
pustki.
Niebo, zasnute niebo czarnymi chmurami,
świat przyodział barwy czarno-białe
wszelkie odcienie szarości, zabarwiły
marnie pokolorowaną rzeczywistość.
Niczym łoskot kroków,
moje myśli spadają z nieba,
tworząc większe kałuże,
a każdy, spiesząc chodnikiem,
zalewany jest strumieniem
przez sunące wehikuły.
Stoję sam, pośrodku ulicy,
przytłoczony szarością metropolii,
spowity w zadumie, nie mogę się skupić
myślę o wszystkim i niczym,
o każdym i nikim jednocześnie.
Czarno-biały świat, szare budowle
widzę, jak wszystko się wali,
zostawia jedynie hałdy gruzu,
otaczający pył, kurz,
potęguje szarość, marnej pogody,
tworząc poukładany krajobraz
pustki.

















