Filolog - skazany na pracę w szkole?
redakcja10 - artukuł dodany 2011-12-16 15:46
0
0.0
1280
Uczeń pyta - "Cogito" odpowiada, czyli Forum doświadczeń. W rubryce na pytania o studia odpowiada redakcja, specjaliści, wykładowcy, studenci różnych kierunków.
Damian:
Myślę o studiowaniu filologii angielskiej. Lubię angielski. Choć nie tylko. Kocham uczyć się języków obcych. Uczę się sam francuskiego i szwedzkiego i planuję opanować turecki i czeski. Nie wiem, jaki mógłbym wykonywać zawód, skoro nie widzę się w roli nauczyciela.
Cogito:
Musisz wiedzieć, że znając kilka języków obcych, to raczej Ty będziesz poszukiwany przez pracodawców niż oni przez Ciebie. Poliglotów nie jest za dużo na polskim rynku pracy. A gdzie się odnajdują? Często są nauczycielami, ale to tak na boku (korepetycje, wykłady), tłumaczami (przekładają książki, literaturę fachową różnych branż), a coraz częściej pracują na usługi koncernów, korporacji, w głównych siedzibach banków. O jakim zajęciu mówimy? Chodzi o pośredniczenie, negocjowanie z klientami z zagranicy, rozmowy biznesowe, udział w telekonferencjach, prezentowanie interesów firmy w międzynarodowym środowisku, czasem też sporządzanie umów – słowem, wykorzystanie Twoich umiejętności językowych. Mogą to być stanowiska menedżerskie, pijarowe, specjalisty do współpracy z pionem zagranicznym firmy, z jej oddziałami, np. w Szwecji, Czechach, we Francji. Ze znajomością kilku języków można też trafić do dyplomacji (to może być pomysł na studia podyplomowe, których pewnie nie wykluczasz w swojej karierze).
kn
Damian:
Myślę o studiowaniu filologii angielskiej. Lubię angielski. Choć nie tylko. Kocham uczyć się języków obcych. Uczę się sam francuskiego i szwedzkiego i planuję opanować turecki i czeski. Nie wiem, jaki mógłbym wykonywać zawód, skoro nie widzę się w roli nauczyciela.
Cogito:
Musisz wiedzieć, że znając kilka języków obcych, to raczej Ty będziesz poszukiwany przez pracodawców niż oni przez Ciebie. Poliglotów nie jest za dużo na polskim rynku pracy. A gdzie się odnajdują? Często są nauczycielami, ale to tak na boku (korepetycje, wykłady), tłumaczami (przekładają książki, literaturę fachową różnych branż), a coraz częściej pracują na usługi koncernów, korporacji, w głównych siedzibach banków. O jakim zajęciu mówimy? Chodzi o pośredniczenie, negocjowanie z klientami z zagranicy, rozmowy biznesowe, udział w telekonferencjach, prezentowanie interesów firmy w międzynarodowym środowisku, czasem też sporządzanie umów – słowem, wykorzystanie Twoich umiejętności językowych. Mogą to być stanowiska menedżerskie, pijarowe, specjalisty do współpracy z pionem zagranicznym firmy, z jej oddziałami, np. w Szwecji, Czechach, we Francji. Ze znajomością kilku języków można też trafić do dyplomacji (to może być pomysł na studia podyplomowe, których pewnie nie wykluczasz w swojej karierze).
kn















