Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Idealni? Piękni?

Dopóki nie skończysz pięćdziesiątki, a w Ameryce nawet i dziewięćdziesiątki – liczy się to, jak (...) ta tendencja już lekko się wycisza, w pracy zawodowej wygląd pomaga, co zresztą potwierdzają badania.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

Koniec masowego kształcenia magistrów

Komentarze 0  Ocena 0.0  Odsłony 634

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Ministerstwo nauki chce, by na rynek pracy trafiało więcej osób z licencjatem.

Pracodawcy potrzebują więcej kadry średniego szczebla – osób z dyplomem licencjata. Tymczasem 90 proc. absolwentów tego typu studiów kontynuuje naukę, by zdobyć tytuł magistra. Ministerstwo Nauki chce to zmienić. Pomóc ma nowy sposób finansowania uczelni z budżetu państwa.

Od pięciu lat naukę na uczelniach wyższych kończy średnio rocznie 217 tys. magistrów i 170 tys. osób z dyplomem licencjata. Większość tych ostatnich kształci się dalej.

Minister nauki prof. Barbara Kudrycka pracuje nad systemem, który ma to zmienić.
Wysokość dotacji dla uczelni akademickich będzie zależała od jakości badań naukowych i kształcenia studentów, z których "najbardziej utalentowani powinni trafiać na studia magisterskie". Z kolei wyższe szkoły zawodowe mają być rozliczane z kształcenia dla gospodarki. System ma być wprowadzany od 2013 r.

– Bezrobocie wśród młodych ludzi z wyższym wykształceniem zmniejszy się, o ile w ślad za tymi zmianami podniesie się jakość kształcenia. Zdarza się, że teraz np. informatycy uczeni są programów, których nikt już nie używa w firmach – komentuje Małgorzata Rusewicz, z PKPP Lewiatan.

– Magistrów będzie mniej i automatycznie staną się bardziej pożądani na rynku pracy – dodaje Gabriela Jabłońska, analityk rynku pracy z firmy Sedlak & Sedlak. – Na korzyść licencjatów mogą przemawiać mniejsze oczekiwania płacowe i te związane z rozwojem kariery zawodowej.

Temu może zaradzić wymuszony przez nowy system podział uczelni na akademickie i zawodowe. Te ostatnie mają zyskać większy prestiż.

– Gdy pieniądze idą za studentem, uczelnie akademickie nastawiają się na szerokie kształcenie i odbierają nam kandydatów – przyznaje prof. Andrzej Kolasa, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie. – A szkoły zawodowe w regionie mogą lepiej niż uniwersytety w dużych ośrodkach akademickich współpracować z przedsiębiorcami, tak, by student już na drugim roku wiedział, gdzie może mieć miejsce pracy. Taki model kształcenia sprawdza się we Francji, Niemczech czy w Anglii.
Rzeczpospolita

Oceń artykuł:

Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.