Studia ścisłe i techniczne nadal będą promowane
redakcja - artukuł dodany 2011-12-06 12:46
0
0.0
473
Rząd chce w latach 2014 – 2020 kontynuować program finansowania z UE studiów ważnych dla gospodarki – dowiedziała się "Rz"
Co najmniej do 2020 r. mają być wspierane studia, które rząd uzna za ważne dla przemysłu i których absolwenci są poszukiwani na rynku pracy. Chce przeznaczyć na to pieniądze z funduszy unijnych, jakie zdobędzie na lata 2014 – 2020.
Takimi strategicznymi kierunkami teraz są np. energetyka, budownictwo, matematyka, biotechnologia. Z badań resortu nauki i prognoz GUS wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat potrzeba będzie nawet 75 tys. absolwentów z tych dziedzin.
Liczba kandydatów na takie studia rośnie. A uczelnie mogą przyjąć tych najlepszych.
– Przed wprowadzaniem programu mieliśmy na budownictwo ok. 500 kandydatów rocznie. Odkąd jest to kierunek zamawiany, 1350 – 1600 – mówi Adam Szyda z Politechniki Łódzkiej.
Kandydatów przyciągają nie tylko wysokie stypendia, ale też programy nauczania nastawione na zdobycie potrzebnych na rynku pracy umiejętności. Na przykład zajęcia na studiach matematyka w ekonomii i finansach na UMK w Toruniu prowadzili praktycy – pracownicy urzędu statystycznego.
Z kolei Uniwersytetowi Jagiellońskiemu dodatkowe pieniądze pozwoliły na zakup drogich odczynników chemicznych i zajęcia w laboratoriach zmieniły się z pokazowych na takie, w czasie których studenci sami wykonują eksperymenty.
Program dotowany z UE ma też minusy: obejmuje tylko wybrane roczniki.
– Dotowane uczelnie mogą być przykładami dobrych praktyk – podkreśla Jacek Męcina z UW, ekspert PKPP Lewiatan. - Dziś nastawiamy się na kierunki techniczne, ale z prognoz już wynika, że potrzebne będą wkrótce na rynku pracy osoby wykwalifikowane w usługach opiekuńczych adresowanych do starszych ludzi.
Rzeczpospolita
Co najmniej do 2020 r. mają być wspierane studia, które rząd uzna za ważne dla przemysłu i których absolwenci są poszukiwani na rynku pracy. Chce przeznaczyć na to pieniądze z funduszy unijnych, jakie zdobędzie na lata 2014 – 2020.
Takimi strategicznymi kierunkami teraz są np. energetyka, budownictwo, matematyka, biotechnologia. Z badań resortu nauki i prognoz GUS wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat potrzeba będzie nawet 75 tys. absolwentów z tych dziedzin.
Liczba kandydatów na takie studia rośnie. A uczelnie mogą przyjąć tych najlepszych.
– Przed wprowadzaniem programu mieliśmy na budownictwo ok. 500 kandydatów rocznie. Odkąd jest to kierunek zamawiany, 1350 – 1600 – mówi Adam Szyda z Politechniki Łódzkiej.
Kandydatów przyciągają nie tylko wysokie stypendia, ale też programy nauczania nastawione na zdobycie potrzebnych na rynku pracy umiejętności. Na przykład zajęcia na studiach matematyka w ekonomii i finansach na UMK w Toruniu prowadzili praktycy – pracownicy urzędu statystycznego.
Z kolei Uniwersytetowi Jagiellońskiemu dodatkowe pieniądze pozwoliły na zakup drogich odczynników chemicznych i zajęcia w laboratoriach zmieniły się z pokazowych na takie, w czasie których studenci sami wykonują eksperymenty.
Program dotowany z UE ma też minusy: obejmuje tylko wybrane roczniki.
– Dotowane uczelnie mogą być przykładami dobrych praktyk – podkreśla Jacek Męcina z UW, ekspert PKPP Lewiatan. - Dziś nastawiamy się na kierunki techniczne, ale z prognoz już wynika, że potrzebne będą wkrótce na rynku pracy osoby wykwalifikowane w usługach opiekuńczych adresowanych do starszych ludzi.
Rzeczpospolita
















