Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!

Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Idealni? Piękni?

Dopóki nie skończysz pięćdziesiątki, a w Ameryce nawet i dziewięćdziesiątki – liczy się to, jak (...) ta tendencja już lekko się wycisza, w pracy zawodowej wygląd pomaga, co zresztą potwierdzają badania.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

Studniówka wypasiona albo żadna

Komentarze 1  Ocena 0.0  Odsłony 856

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Teledyski na plazmach, czekoladowe fontanny, "ściany ognia" i podwózka limuzyną - przyszłoroczni maturzyści dopinają właśnie swoje studniówki marzeń. A rodzice liczą wydatki.

- Zaproponowałem uczniom wycieczkę w styczniu. Usłyszałem: nic z tego, musimy oszczędzać na studniówkę. Za sam lokal planują zapłacić 500 zł od pary! - opowiada wychowawca z prestiżowego warszawskiego liceum.

W wielu stołecznych ogólniakach to standard. Liceum im. Kołłątaja będzie się bawić w Marriocie przy Okęciu (300 zł uczeń, 190 osoba towarzysząca), Liceum im. Czarnieckiego w Hotelu "Lord" (260 zł uczeń, 220 zł partner), "Konopnicka" pojedzie do pałacyku w podwarszawskich Michałowicach (300-400 zł uczeń plus ok. 200 zł partner).

W cenie studniówki mieści się nie tylko sala i posiłki. Dziś ważne są też dodatkowe bajery. Wspomniany pałacyk pod Warszawą zaproponował m.in.: występ bębniarzy z Nigerii, wróżkę, salę koktajlową dla nauczycieli i ekran z multimedialnym rzutnikiem do wyświetlania filmów z życia szkoły.

Podobnie jest w innych dużych miastach, np. uczniowie II LO w Lublinie zapłacą 500 zł od pary, a ci z VI LO z Wrocławia - 400 zł.

Trendem na tegorocznych studniówkach będą czekoladowe fontanny znane z wesel. To podgrzewane i podświetlane misy z płynną czekoladą, w której zanurza się kawałki owoców lub wafelków. Menu też najczęściej weselne: kilka rodzajów mięs do wyboru, bukiety surówek, przekąski zimne i ciepłe, słodycze, chipsy i ciasta.

Szkoły coraz chętniej stawiają na studniówki przypominające imprezę w klubie. Kolorowe światła, mała scena, nagłośnienie. Na ścianach plazmy, na nich albo obraz z sali na żywo albo teledyski. Telefony od licealistów odbierają też firmy wypożyczające zabytkowe i ekskluzywne limuzyny. Za wynajęcie na godzinę trzeba zapłacić 400-500 zł.

Nie wszyscy jednak poddają się szaleństwu studniówkowego wypasu.
- Zostajemy w szkole. Mam nadzieję, że stanie się to tradycją - cieszy się Ewelina Pszczółkowska, psycholog z XXV LO im. Wybickiego.
metro.pl

Oceń artykuł:

mantylka - 2012-03-06 21:04:32
mantylka
Ja nie byłam na studniówce. I żyję.
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.