Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
A w 10. Cogito...

Świętujemy 400. wydanie Cogito,
A w nim:
konkursy, reportaże, III cz. Przewodnika akademickiego,
opisy kierunków,
test predyspozycji

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

Do rubryki Tekst pod lupą Cogito 16/2011

Komentarze 0  Ocena 0.0  Odsłony 735

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Oto fragmenty literackie do tematu tekstu: Analizując fragmenty „Potopu” Henryka Sienkiewicza i „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, porównaj kreacje duchownych we fragmentach tych lektur. Odwołaj się też do znajomości całości utworów.

"Takim kwestarzem tajnym był Robak podobno:
Często on z panem Sędzią rozmawiał osobno;
Po tych rozmowach zawsze jakowaś nowina
Rozeszła się w sąsiedztwie. Postać Bernardyna
Wydawała, że mnich ten nie zawsze w kapturze
Chodził i nie w klasztornym zestarzał się murze.
Miał on nad prawym uchem, nieco wyżej skroni,
Bliznę wyciętej skóry na szerokość dłoni
I w brodzie ślad niedawny lancy lub postrzału;
Ran tych nie dostał pewnie przy czytaniu mszału.
Ale nie tylko groźne wejrzenie i blizny,
Lecz sam ruch i głos jego miał coś żołnierszczyzny.

Przy mszy, gdy z wzniesionymi zwracał się rękami
Od ołtarza do ludu, by mówić: "Pan z wami",
To nieraz tak się zręcznie skręcił jednym razem,
Jakby "prawo w tył" robił za wodza rozkazem,
I słowa liturgiji takim wyrzekł tonem
Do ludu, jak oficer stojąc przed szwadronem;
Postrzegali to chłopcy służący mu do mszy.
Spraw także politycznych był Robak świadomszy
Niźli żywotów świętych, a jeżdżąc po kweście,
Często zastanawiał się w powiatowem mieście;
Miał pełno interesów: to listy odbierał,
Których nigdy przy obcych ludziach nie otwierał,
To wysyłał posłańców, ale gdzie i po co,
Nie powiadał; częstokroć wymykał się nocą
Do dworów pańskich, z szlachtą ustawicznie szeptał
I okoliczne wioski dokoła wydeptał,
I w karczmach z wieśniakami rozprawiał niemało,
A zawsze o tem, co się w cudzych krajach działo."
(Adam Mickiewicz, "Pan Tadeusz, księga I)

"Bardziej niźli z miłości, może z głupiej pychy
Zabiłem; więc pokora... wszedłem między mnichy,

Ja, niegdyś dumny z rodu, ja, com był junakiem,
Spuściłem głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem,
Że jako robak w prochu...

"Zły przykład dla Ojczyzny, zachętę do zdrady,
Trzeba było okupić dobremi przykłady,
Krwią, poświęceniem się...

Biłem się za kraj; gdzie? jak? zmilczę; nie dla chwały
Ziemskiej biegłem tylekroć na miecze, na strzały.
Milej sobie wspominam nie dzieła waleczne
I głośne, ale czyny ciche, użyteczne,
I cierpienia, których nikt...

Udało mi się nieraz do kraju przedzierać,
Rozkazy wodzów nosić, wiadomości źbierać,
Układać zmowy... Znają i Galicyjanie
Ten kaptur mnisi – znają i Wielkopolanie!
Pracowałem przy taczkach rok w pruskiej fortecy,
Trzy razy Moskwa kijmi zraniła me plecy,
Raz już wiedli na Sybir; potem Austryjacy
W Szpilbergu zakopali mnie w lochach do pracy,
W carcer durum – a Pan Bóg wybawił mię cudem
I pozwolił umierać między swoim ludem,
Z Sakramentami."
(Adam Mickiewicz, "Pan Tadeusz, księga X)

"Przeor dał mu natychmiast posłuchanie. Był to człowiek w dojrzałym wieku, który już ku wieczorowi się zbliżał. Twarz miał niezmiernie pogodną. Czarna gęsta broda okalała mu oblicze, a oczy miał niebieskie, spokojne i patrzące przenikliwie. W swoim białym habicie wyglądał po prostu jak święty. Kmicic ucałował go w rękaw szaty, a on ścisnął go za głowę i spytał, kto jest i skąd przybywa?"
(Henryk Sienkiewicz, "Potop", tom II, rozdział XII)

"Orszak obszedł raz mury, lecz nie wracał, nie rozpraszał się – szedł dalej. Blaski od monstrancji padały na twarz przeora i ta twarz wydawała się od nich jakoby złota także i promienista. Ksiądz Kordecki oczy trzymał przymknięte, a na ustach miał nieziemski prawie uśmiech szczęścia, słodyczy, upojenia; dusza był w niebie, w jasnościach, w odwiecznym weselu, w niezmąconym spokoju. Lecz jak gdyby stamtąd odbierał rozkazy, aby nie zapomniał o tym ziemskim kościele, o ludziach i o twierdzy, i o tej godzinie, która miała nadejść, chwilami zatrzymywał się, otwierał oczy, wznosił monstrancję i błogosławił.
(…) Okrzyk nagle uczynił się na końcu procesji:
– Szwedzi! Szwedzi idą!
Potem zapadła cisza, jakoby serca i języki zdrętwiały; dzwony tylko biły dalej.
Lecz w ciszy zabrzmiał głos księdza Kordeckiego donośny, choć spokojny:
– Bracia, radujmy się! godzina zwycięstw i cudów się zbliża!
A w chwilę później:
– Pod Twoją obronę uciekamy się, Matko, Pani, Królowo nasza!"
(Henryk Sienkiewicz, "Potop", tom II, rozdział XIV)

"– Ojcze kochany, wielkie w was serce, bohaterskie i święte…
– At, daj pokój! – przerwał ksiądz.
– I święte – powtórzył Kmicic – ale się na armatach nie znacie. (…) Owóż, gdyby tę kolubrynę rozsadzić – mówił dalej Kmicic – wszystkie inne furda!
– Widzi mi się to rzecz niepodobna – rzekł na to ksiądz Kordecki (…)
– Panie Czarniecki, co o tym waszmość sądzisz?- spytał nagle przeor.
– Na stu jeden chyba powróci z takiej imprezy – odrzekł pan Piotr (…)
– Bywało się w gorszych opałach – rzekł Kmicic (…)
Ksiądz długo milczał, na koniec rzekł:
– Perswazją, prośbami, błaganiem bym cię wstrzymywał, gdybyś sobie jeno do sławy słać drogę pragnął, ale masz słuszność, że tu chodzi o cześć Najświętszej Panny, o ten święty przybytek, o kraj cały! A ty, mój synu, czyli szczęśliwie wrócisz, czyli palmę osiągniesz,, sławę, szczęście najwyższe, zbawienie osiągniesz. Przeciw sercu powiadam więc! Idź, ja cię nie wstrzymuję!... Modlitwy nasze, opieka boska pójdą z tobą…
– W takiej kompanii pójdę śmiele i rad zginę!
– A wracaj, żołnierzyku boży, a wracaj szczęśliwie, bośmy cię tu pokochali szczerze. Niechże cię Rafał święty prowadzi i odprowadzi, moje dziecko, mój syneczku kochany!...
(Henryk Sienkiewicz, "Potop", tom II, rozdział XVII)

Oceń artykuł:

Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.