Procesy odchamiania
Anika - artukuł dodany 2008-02-22 21:40
8
3.3
2338
Wśród mej szkolnej społeczności ostatnio wielką popularnością cieszą się tytułowe ?procesy odchamiania?. Cóż takiego może kryć się pod przykrywką owej nazwy?
Łatwo odgadnąć, że proces ten ma polegać na likwidacji wszelkiego chamstwa, lecz młodzieżowy slogan jest na tyle ubogi a zarazem ekonomiczny, że ukrył pod tym jednym, skromnym stwierdzeniem całą wiedzę o kulturze.
Przechodząc jednak do sedna. Podstawową działalności ukulturalniania stanowią wyjazdy do teatru. Nie trudno pokochać tę dziedzinę sztuki. Po jednym, dobrze wyselekcjonowanym spektaklu, można poczuć ogromny pociąg do ?estetyki scenicznej? łaknąc więcej i więcej. Przed każdym wyjazdem do teatru towarzyszą nam wspaniałe emocje, niecierpliwość a zasiadając na widowni już tylko chłoniemy uroki tej sztuki. Piękny śpiew, choreografia, scenografia, charakteryzacja, akompaniament, uczucia, gesty, dynamika, aktorska ekspresja, mimika i dialektyka komponują się w wyrazistą całość, która oddziałuje na wszystkie zmysły. Ten opis kwitnie z wyrazu na wyraz niczym sielankowa idylla, ale za tę idyllę trzeba oczywiście zapłacić? I tutaj zaczynają się schody. Przejazd i bilety wiążą ze sobą koszty, które zresztą nie są zbyt niskie. Ceny w renomowanych teatrach wybiegają wysoko poza naszą kieszeń i jak tu się ukulturalniać, kiedy brak ?kasy?? Więc co piękne, prysło i musimy wracać do przyziemności?
Dwa wyjazdy na semestr szkolny to maksimum naszych, ?funduszowych? możliwości. Ostatnio bardzo dokładnie rozważaliśmy ten problem i doszliśmy do wniosku, że mimo potrzeb kulturalnych nie możemy się zaspakajać. Robiąc rachunki obliczyliśmy, że pięcioosobowa rodzina o przeciętnym, polskim statusie majątkowym nie może sobie pozwolić na spędzenie wieczoru po hasłem ?TEATR?. Niestety, ale taka jest dzisiejsza rzeczywistość ? za prawdziwą i tradycyjną rozrywkę trzeba słono zapłacić.
Łatwo odgadnąć, że proces ten ma polegać na likwidacji wszelkiego chamstwa, lecz młodzieżowy slogan jest na tyle ubogi a zarazem ekonomiczny, że ukrył pod tym jednym, skromnym stwierdzeniem całą wiedzę o kulturze.
Przechodząc jednak do sedna. Podstawową działalności ukulturalniania stanowią wyjazdy do teatru. Nie trudno pokochać tę dziedzinę sztuki. Po jednym, dobrze wyselekcjonowanym spektaklu, można poczuć ogromny pociąg do ?estetyki scenicznej? łaknąc więcej i więcej. Przed każdym wyjazdem do teatru towarzyszą nam wspaniałe emocje, niecierpliwość a zasiadając na widowni już tylko chłoniemy uroki tej sztuki. Piękny śpiew, choreografia, scenografia, charakteryzacja, akompaniament, uczucia, gesty, dynamika, aktorska ekspresja, mimika i dialektyka komponują się w wyrazistą całość, która oddziałuje na wszystkie zmysły. Ten opis kwitnie z wyrazu na wyraz niczym sielankowa idylla, ale za tę idyllę trzeba oczywiście zapłacić? I tutaj zaczynają się schody. Przejazd i bilety wiążą ze sobą koszty, które zresztą nie są zbyt niskie. Ceny w renomowanych teatrach wybiegają wysoko poza naszą kieszeń i jak tu się ukulturalniać, kiedy brak ?kasy?? Więc co piękne, prysło i musimy wracać do przyziemności?
Dwa wyjazdy na semestr szkolny to maksimum naszych, ?funduszowych? możliwości. Ostatnio bardzo dokładnie rozważaliśmy ten problem i doszliśmy do wniosku, że mimo potrzeb kulturalnych nie możemy się zaspakajać. Robiąc rachunki obliczyliśmy, że pięcioosobowa rodzina o przeciętnym, polskim statusie majątkowym nie może sobie pozwolić na spędzenie wieczoru po hasłem ?TEATR?. Niestety, ale taka jest dzisiejsza rzeczywistość ? za prawdziwą i tradycyjną rozrywkę trzeba słono zapłacić.


















to prawda, że bilety do teatrów są zwykle strasznie drogie. ale dla chcącego nic trudnego ;) w Teatrze Narodowym na przykład, ulgowe bilety kosztują ok. 40 zł. Ale uwaga! można kupić wejściówkę, która jest o połowę tańsza. polega to na tym że wchodzi się na salę po trzecim dzwonku i siada się tam gdzie jest wolne, oczywiście jeśli zjawi się właściciel owego miejsca trzeba mu ustąpić i rozejrzeć się za innym ;) jak nie ma żadnych wolnych miejsc, można sobie przycupnąć gdzieś w kąciku.
i w taki oto sposób za 20 zł możemy obejrzeć naprawdę dobrą sztukę :>