Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Uczciwość – czy jeszcze istnieje?

Chciałabym poruszyć sprawę zanikającej, niestety, wartości, nawet cnoty, jaką jest uczciwość. Zanik (...)ostępują nieuczciwie, a zarazem niemoralnie, dlaczego ja mam być inny/a? To popularne usprawiedliwienie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

Dla dziewczyn chłopaki to duży kłopot (cz. VI)

Komentarze 0  Ocena 0.0  Odsłony 1409

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Część szósta mojego opowiadania, ostatnia. Bardzo bym prosiła o opinię na temat całej historii.

Kwiat
Następnego dnia była u Doroty.
- Ty mnie do tego namawiałaś. Zerwał ze mną. Byłabyś na tyle miła, i coś wymyśliła?
- Na pewno coś wymyślę.
- Dziękuję. Pójdę już. Nie mam ochoty na pogaduszki.
- Cześć. Czekaj na sms napisany dużymi literami.
- Ok. Cześć.
- Nara.

Klaudii się już chyba skończyły łzy. Siedziała na łóżku, i milczała. Nie myślała o niczym. Wypełniał ją smutek. Jutro szkoła. Jak ona się tam pokaże? Jej życie towarzyskie wisiało na włosku. Była już przebrana w pidżamę. Położyła się wygodnie. Próbowała zasnąć. Ale nie mogła bo ciągle nurtowało ją jedno pytanie- co Kuba sobie o niej pomyśli? Była już prawie druga po północku, Klaudia już prawie spała, a tu nagle coś chrobocze. Klaudia była strachliwą osóbką, więc się bała, że to duch. Otworzyła oczy, a koło okna coś świeci. A więc to Kuba ją straszy po nocach. Ale co to? To nie świeci na oknie, ale na parapecie. Uff! To telefon. Była naprawdę zmęczona. Przeczytała sms-a. Był od Doroty. Czy ona postradała zmysły? ,,WYMYŚLIŁAM! PRZEPROŚ GO!?? Klaudia natychmiast odpisała- ,,Ale jak? I myślałaś o tym cały czas??? Na odpowiedź nie musiała długo czekać- ,,Cały czas. Wpadnij do mnie jutro, i wszystko obgadamy?? Chwilę myślała o odpowiedzi. W końcu Dori chce jej pomóc. A z Kubą to już gorzej być nie może. A co jej szkodzi? ,,Ok. Będę po szkole?? Natychmiastowa odpowiedź- ,,Świetnie!?? Klaudia się już uspokoiła, i zasnęła.

Następnego dnia wcale nie chciało jej się iść do szkoły. Zresztą jeszcze nigdy jej się nie chciało. Siedziała jak na szpilkach na matmie, niemieckim, polskim, angielskim, chemii i fizyce, by wreszcie pognać jak strzała do Doroty.
- Cześć.
- Słuchaj, nie mam zbytnio dużo czasu. Mama się uparła, żebym pojechała na zakupy. Zresztą i tak chcę sobie kupić tę fajną bluzkę.
- Spox, przyjdę jutro.
- NIE! Napisałam ci na kartce wszystko. Jeśli to ci nie spasuje, no już nie wiem, co możesz zrobić.
- Ok. Daj mi tę kartkę.
- Dobra. Napisałam ją szyfrem, żeby nikt niepowołany nie przeczytał.
- Dobry pomysł.
Klaudia dostała kartkę, i ruszyła biegiem do domu, bo nie powiedziała mamie o swoim odwiedzinach. Cichutko weszła do domu. Schody jakby usłyszały jej zaklinania, i nie wydały nawet najmniejszego szmeru. Zrobiła szparę w drzwiach, i weszła do pokoju. Uspokoiła się, gdy zamknęła drzwi. Zielone ściany wprawiły ją w dobre samopoczucie. Wyjęła kartkę, i zaczęła czytać.
,, Wproś się do jego domu, albo się z nim gdzieś umów, i po prostu go przeproś. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale to najrozsądniejsze rozwiązanie. Powodzenia!??
Klaudia się zamyśliła. Posłuchać rady Doroty? W końcu gorzej już być nie może. Ale gdzie go spotkać? Może wtargnąć mu się do domu? Nie, to głupi pomysł. A może napisać do niego sms-a? Na pewno nie odpisze. Chyba zostało tylko złapanie go przed szkołą? Ale o której on jutro kończy lekcje? Kurcze.
Już miała się poddać, a dostała sms-a.
Dorota- ,,I co? Zgodzisz się???
Klaudia- ,, Tak, ale nie wiem, jak do niego zagadać???
Dorota- ,,Podejdź do niego??
Klaudia- ,,Ale kiedy? Myślałam, że może jutro po szkole? Ale o której on jutro kończy???
Dorota- ,,Czekaj, mam koleżankę z jego klasy. Za raz się dowiem??
Klaudia- ,,Ok.??
Dorota-,, Kończy po 7 lekcjach??
Klaudia- ,,Tak jak my! Super! To jurto go przeproszę!??
Dorota- ,,Obiecujesz???
Klaudia- ,,Obiecuję.??

Klaudia siedziała na lekcjach jak na szpilkach. Znów. A co jeśli ją wyśmieje? Co, jeśli stanie się pośmiewiskiem? Cóż, sama sobie na to zasłużyła. Gdy już lekcje się skończyły, Klaudia najchętniej by poszła od razu do domu. Wyszła z klasy. Zeszła po schodach do szatni. Ubrała się i wyszła przed szkołę. On tam był! Zaczęła iść w jego stronę. Szła za nim aż do lasu. Gdy upewniła się, że nikogo nie ma, podeszła, i powiedziała ,,Cześć??. Nie spodziewała się po nim takiej reakcji. Po prostu ją zignorował. Zaszła mu drogę.
- Czego chcesz?- Widać było, że Kuba nie ma ochoty na rozmowę.
- Chciałam cię przeprosić.
- Co widziałaś w tym chłopaku?
- Nic, kompletnie. Coś mi strzeliło do głowy.
- Nie wiem, czy ci wierzyć.
- A tobie co w tedy strzeliło z tymi zdjęciami?
- Chciałem ją dać na facebooka, i się pochwalić, jaką mam śliczną dziewczynę.
- I nic mi nie powiedziałeś?
- Bałem się, że się nie zgodzisz i się obrazisz.
- A ja chciałam sprawdzić, czy ci na mnie zależy.
- Przecież mogłaś zapytać.
- Bałam się, że powiesz nie.
Nastała chwila ciszy.
- Przepraszam- powiedzieli równocześnie. Przytulili się. Kuba wziął Kamilę do domu. Rozmawiali bardzo długo. Kamila nie czuła, jak czas płynie. Nie wiedziała, czy jest już ciemno. Ale czuła, że musi już iść. Kuba podsunął się do niej. Zamknęła oczy. Ten pocałunek znaczył więcej, niż cokolwiek na świecie. Mówił wszystko. Więcej, niż mówili do siebie przez cały wieczór. Klaudia w końcu zrozumiała, czym jest miłość. Nie można jej zdobyć. Jeśli się ją spodka, należy ją przyjąć, i pielęgnować, tak by rozkwitła, jak najpiękniejszy kwiat.

Oceń artykuł:

Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.