Poniedziałek, 21 Maja 2012. Imieniny: Kryspina, Wiktora
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Idealni? Piękni?

Dopóki nie skończysz pięćdziesiątki, a w Ameryce nawet i dziewięćdziesiątki – liczy się to, jak (...) ta tendencja już lekko się wycisza, w pracy zawodowej wygląd pomaga, co zresztą potwierdzają badania.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

Dla dziewczyn i chłopaków to duży kłopot (cz. IV)

Komentarze 0  Ocena 0.0  Odsłony 1130

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
A oto następna cześć. Jeszcze będzie parę odcinków...

Usiadły i rozmawiały przez pół godziny. W końcu nadeszła chwila, gdy wróciły na salę gimnastyczną. Kuba stał w rogu sali. Gdy tylko Klaudia go zobaczyła, od razu zawróciła
- Widzisz, kto jest w kącie?
- No to co? Przecież to ty tu rządzisz!
- No tak?
- Eeeeeeee? Lepiej się odwróć.
Kuba podszedł do Klaudii. Leciały właśnie Kanikuły. Kuba szarmancko się ukłonił, i niczym książę, zaprosił Klaudię do tańca. Sprzeciwiała się, ale Dorota i Sabina ją popchnęły. Zaczęła tańczyć, ale strasznie jej się plątały nogi. Nagle zauważyła, że tańczą na samym środku sali, na oczach całej szkoły. Miała dwa wyjścia: albo się zmyć, albo jakoś sensownie tańczyć. Nagle wpadło jej coś do głowy: on chodzi na kurs tańca do starszej grupy, a ona do młodszej. Zaczęła tańczyć kroki tańca, którego się uczyli. Załapał!!! Na szczęście nie robili obrotów, co było dla niej czarną magią. Tańczyli, tańczyli i tańczyli. Pierwsza piosenka druga, trzecia? Nagle zauważyła Dorotę która dawała znaki. Już czas! Na szczęście, już nie byli w centrum uwagi. Wymyśliła, że chce jej się pić, i musi do toalety. Powiedział, że jeszcze jedna piosenka? Zgodziła się i zanurzyła po uszy w romantycznej melodii? Po obiecanym tańcu, poszli do klasy Kuby, i odstąpił jej swój napój. Potem poszła z dziewczynami do łazienki, i zmieniła podpaskę. Następnie zdała im relację z wspaniałego tańca. W końcu wróciła na salę. Kuba już na nią czekał. Tańczyli, tańczyli i tańczyli? Było już ciemnawo. Kuba wyprowadził ją na zewnątrz.
- Co tu robimy?
- Świetnie się z tobą bawię! Będziemy ze sobą chodzić?
- No? Pewnie! Z przyjemnością.
Kuba podsunął się do niej, i Klaudia zrozumiała, co za raz nastąpi?


- I co było dalej?
- Podsunął się do mnie, i mnie pocałował! Wyobrażasz sobie? Mój pierwszy pocałunek!
- Poleciała ci noga do góry?
-Pewnie! Czułam się jak w siódmym niebie! Kuba ma bardzo miękkie usta?
- I co było dalej?
- Wiesz, Dorota, wyjaśnił mi, że nie było go w tedy w szkole, bo dostał gorączki, i umówiliśmy się na wtorek do niego.
- Mam nadzieję, że nie popełniłaś błędu!
- Pewnie, że nie! Od razu się zgodziłam!
- Będzie supcio! A nie zziapkałaś się podczas tańca?
- Nie. Tańczyliśmy walca angielskiego i czaczę. Zależało od muzyki. Było super! Chętnie bym to powtórzyła!
- Wybacz, jeśli zepsuję ci nastrój, ale nie wyglądasz najlepiej. Chyba już dawno nie byłaś u kosmetyczki.
- Powiedzmy szczerze: NIGDY nie byłam u kosmetyczki. Nie stać mnie.
- Ja byłam. Było super! Chyba nie pozwolisz, żeby jakiś pryszcz, albo złamany paznokieć zepsuł ci spotkanie.
- Co masz na myśli?
- Zrobię z ciebie bóstwo!
Dorota wzięła się do pracy. Zrobiła Kamili maseczkę, i położyła jej ogórki na oczy. W tym samym czasie zrobiła jej manikiur i pedikiur. Wymodelowała jej brwi i doradziła lekki makijaż do szkoły. Z włosami nic nie zrobiła, tylko doradziła, by po każdym myciu płukała wodą z dodatkiem cytryny. Powiedziała też, by ewentualne pryszcze kremowała na noc kremem, tak samo jak usta. Kamila grzecznie słuchała i co raz bardziej jej się to podobało. Miała chłopaka. Przeżyła pierwszy pocałunek. Ma wspaniałą przyjaciółkę, która zawsze jej pomoże. Gdyby jeszcze Sabina z nią siedziała w jednej ławce?



- Nie mogę uwierzyć, że to już dzisiaj!!! Mam nadzieję, że ta lekcja za raz się skończy!
- Spox, jeszcze tylko 10 minut!
- Mam się z nim spotkać przed bramką. Będzie wspaniale!!!
Jak na skrzydłach zeszła do szatni, i ubrała buty. Była ubrana świetnie: Sweterek, dżinsy, oczy na jasny brąz, paznokcie- frencz manicure? Lala jak się patrzy!!! Wyszła ze szkoły? Jest, stoi przy bramce! Podeszła, a on podał jej rękę szarmancko, i podniósł do góry? Wszyscy jej klaszczą, i nagle ląduje w błocie. Znikają tłumy, kareta, i książę. Pojawia się rzeczywistość: leży w błocie, a nad nią stoi Kuba i ją podnosi.
- Żyjesz?
- Co? Jak ja wyglądam!
- Spox. Idź do łazienki, ja poczekam.
W drzwiach spotkała Dorotę.
-Nie pytaj.
- Matko! Ale się umazałaś! Ale to nic! Mam paletę cieni. I to się zmyje. Mam pomysł: Zamienimy się swetrami!
-Serio? Dzięki za wszystko! Nie wiem co bym bez ciebie zrobła! A co ze spodniami? Na szczęście nie so nawet w połowie tak brudne, jak sweter. Przeżyję.
Szybciutko się uporały z problemem, i już za moment Klaudia szła z Kubą do jego domu. A właściwie w okolice. Tak przynajmniej myślała. Rozmowa szła im wspaniale: mieli wiele wspólnych tematów. Doszli do domu Kuby, ten otworzył jej drzwi, i weszli do środka. Nie było ani żywej duszy. Zupełnie, jak po zarazie.
- Nie mogłem bez ciebie wytrzymać tyle czasu, ale postanowiłem cię zaprosić w dzień, gdy moja rodzina jest gdzie indziej. Mamy czas dla siebie aż do 20.
- Nie mogę tu zostać tak długo. Kategorycznie najpóźniej o 18 muszę być w domu.
- Nie ma problemów.
Usiedli wygodnie na kanapie. Przez okropne pół minuty panowała cisza. Klaudia pomyślała: W końcu to on jest tu gospodarzem! I siedziała cicho.
- Mogę cię prosić?- zaczął nieśmiało- o parę zdjęć?
Przez pół minuty znów panowała cisza. Klaudia się zastanawiała, czy się zgodzić, czy nie. W końcu doszła do wniosku, że dwa zdjęcia nie robią różnicy.
- Świetnie! Czekaj, polecę po aparat.
Klikał jej zdjęcia, jak szalony. Po paru minutach usiedli na kanapie, i rozmawiali.
- Na co ci moje zdjęcia?
- Wiesz, uwielbiam fotografować. To jest super! Zamierzam najładniejsze sobie wydrukować, i powiesić nad łóżkiem.
- Resztę skasuj!
- Wedle twej decyzji!

Oceń artykuł:

Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.