Dla dziewczyn i chłopaków to duży kłopot (cz. I)
Rybka1661 - artukuł dodany 2011-04-25 14:47
0
0.0
1178
Kiedyś napisałam opowiadanie. Leżało sobie spokojnie, aż trafiłam na tę stronę. Przeczytajcie, i oceńcie - ale błagam - szczerze!
- Kiedy w końcu się skończy? - Sabina podciągnęła rękaw Klaudii i spojrzała na zegarek. - O nie!
- Co? Co? Pyta? Kartkówka? - Klaudia przestraszyła się nie na żarty.
- Nie! Po prostu jeszcze całe siedem minut. A z resztą dokładnie wiesz, że angliczka nie zna słowa kartkówka.
Klaudia się uspokoiła i pochyliła nad zadaniem. Była ostatnia lekcja ostatniego dnia tygodnia. Pewnie dlatego dla całej klasy minuta wydawała się wiecznością. Przebiegła nauczycielka wyczuła zmęczenie klasy.
- Widzę, że się naprawdę nudzicie! W takim razie proszę, niech każdy wyjmie kartkę i przetłumaczy te zdania.
Przez klasę przeszedł jęk grozy. Klaudia skupiła się na ćwiczeniu. Sabina gadała o czymś z Agnieszką i nawet nie wiedziała o zadaniu. Trzeba było się pośpieszyć.
W końcu, jak trzeba będzie oddać, to będzie niemiło! Pochyliła się i zaczęła rozwiązywać ćwiczenie. Trochę to trwało, ale chwilę później cała klasa chciała od niej spisać. Dała dwóm chłopcom i niechętnie Agnieszce. Niechętnie, szczególnie po tym, co jej powiedziała ostatnio na wuefie. Szczególnie dlatego, że w następnej klasie siedzi z Sabiną!
W końcu rozbrzmiał dzwonek. Zagłuszyła go szósta klasa. Dzieci rozbiegły się na wszystkie strony. Klaudia pobiegła do autobusu. Na szczęście zdążyła. W domu to co zawsze: zadanie, komputer? Ale postanowiła wyprzedzić Sabinę w nauce. Szczególnie po tym, jak Agnieszka powiedziała: - Ale Sabina i tak jest od ciebie lepsza!
Zamyśliła się nad swoim losem a był on beznadziejny. Sabina w piątej klasie zaproponowała jej, że w szóstej usiądą razem. A teraz ciągle tylko Agnieszka, Agnieszka, Agnieszka! Na lekcji Agnieszka, na wuefie Agnieszka, na przerwie Agnieszka? Nawet w pierwszej gimnazjum będzie siedzieć z Agnieszką. A jej zostaje tylko Natalia. Nie lubi jej, ale musi się zgodzić z nią siedzieć, bo inaczej będzie musiała dzielić miejsce z kimś beznadziejnym, jak na przykład Weronika!
A jej kuzynka, Dominika, woli siedzieć z Darią niż z nią! Teraz pozostało jej tylko uczyć się, żeby wyprzedzić Sabinę i cieszyć się, że jeszcze z nią siedzi w ławce, bo Agnieszka mogła przecież wpaść na beznadziejny pomysł, żeby już teraz z Sabiną siedzieć!
Usiadła przy sprzęcie i skakała po necie.
Minął weekend, jakby go nie było... Oczywiście Klaudia nic tylko siedziała - to na TV, to na kompie... Czułą się z tym źle, ale nie miała sił na zmiany. Jak zbierze chęci, to wszystko się zmieni...
W szkole to co zawsze: lekcje i nudy. Na szczęście zrobili sklepik i mogła kupić sok i wafle. Jadła je podczas wszystkich lekcji. Dziś Sabina i Agnieszka się pokłóciły, więc nie gadały przez całe przerwy. Mimo, że się dalej przyjaźniły, Klaudia zaczynała jej nie lubić. Na przerwie wdały się w dyskusję:
- Agnieszka jest bez serca! Widziałaś, jak potraktowała Basię? Przecież się od niej odsuwa! - przekonywała Klaudia Sabinę, ale Agnieszka już przyszła, by się pogodzić. Później Klaudia i Dorota też gadały o tym samym.
- Przecież Agnieszka owinęła sobie Sabinę wokół palca! - martwiła się Klaudia.
- Masz rację. Szkoda, że pogodziła się z dziewczynami! Przynajmniej by na nas zwracała uwagę! A tak? Po prostu nas wykorzystała!
- Ale najgorsze jest to, że Sabina nie zdaje sobie sprawy z tego, że Agnes nie jest taka fajna!
- A dziś Sabina mi powiedziała, że jak Agnes jeszcze raz się na nią obrazi, to już skończy tę przyjaźń. Szkoda, że nie mamy chłopaków! Miałybyśmy lepsze rzeczy do gadania! Podoba mi się taki jeden z 1. gimnazjum.
- Serio? Który to?
- Będziesz się śmiać!
- Nie będę!
- Ok.
- No?
- Taki jeden Kuba.
- Ten przystojniak? On przecież traktuje dziewczyny jak naiwne wieśniaczki!
- Ale rozmawiałam z nim dziś!
- Serio? Chyba do niego nie podeszłaś!
- Nie! On sam podszedł, i zapytał, czy wybieram się na imprę. Powiedziałam, że tak, a on się zapytał, czy z nim pójdę!
- Że co??? Chyba żartujesz!
- Nie! Powiedziałam, że jutro będę wiedziała, bo muszę się zastanowić, i umówiliśmy się na jadalni!
- Mogę z tobą pójść?
- Nie? Opowiem ci wszystko!
- :(
- Obiecuję!
- No ok!
Nagle zadzwonił dzwonek...
- Kiedy w końcu się skończy? - Sabina podciągnęła rękaw Klaudii i spojrzała na zegarek. - O nie!
- Co? Co? Pyta? Kartkówka? - Klaudia przestraszyła się nie na żarty.
- Nie! Po prostu jeszcze całe siedem minut. A z resztą dokładnie wiesz, że angliczka nie zna słowa kartkówka.
Klaudia się uspokoiła i pochyliła nad zadaniem. Była ostatnia lekcja ostatniego dnia tygodnia. Pewnie dlatego dla całej klasy minuta wydawała się wiecznością. Przebiegła nauczycielka wyczuła zmęczenie klasy.
- Widzę, że się naprawdę nudzicie! W takim razie proszę, niech każdy wyjmie kartkę i przetłumaczy te zdania.
Przez klasę przeszedł jęk grozy. Klaudia skupiła się na ćwiczeniu. Sabina gadała o czymś z Agnieszką i nawet nie wiedziała o zadaniu. Trzeba było się pośpieszyć.
W końcu, jak trzeba będzie oddać, to będzie niemiło! Pochyliła się i zaczęła rozwiązywać ćwiczenie. Trochę to trwało, ale chwilę później cała klasa chciała od niej spisać. Dała dwóm chłopcom i niechętnie Agnieszce. Niechętnie, szczególnie po tym, co jej powiedziała ostatnio na wuefie. Szczególnie dlatego, że w następnej klasie siedzi z Sabiną!
W końcu rozbrzmiał dzwonek. Zagłuszyła go szósta klasa. Dzieci rozbiegły się na wszystkie strony. Klaudia pobiegła do autobusu. Na szczęście zdążyła. W domu to co zawsze: zadanie, komputer? Ale postanowiła wyprzedzić Sabinę w nauce. Szczególnie po tym, jak Agnieszka powiedziała: - Ale Sabina i tak jest od ciebie lepsza!
Zamyśliła się nad swoim losem a był on beznadziejny. Sabina w piątej klasie zaproponowała jej, że w szóstej usiądą razem. A teraz ciągle tylko Agnieszka, Agnieszka, Agnieszka! Na lekcji Agnieszka, na wuefie Agnieszka, na przerwie Agnieszka? Nawet w pierwszej gimnazjum będzie siedzieć z Agnieszką. A jej zostaje tylko Natalia. Nie lubi jej, ale musi się zgodzić z nią siedzieć, bo inaczej będzie musiała dzielić miejsce z kimś beznadziejnym, jak na przykład Weronika!
A jej kuzynka, Dominika, woli siedzieć z Darią niż z nią! Teraz pozostało jej tylko uczyć się, żeby wyprzedzić Sabinę i cieszyć się, że jeszcze z nią siedzi w ławce, bo Agnieszka mogła przecież wpaść na beznadziejny pomysł, żeby już teraz z Sabiną siedzieć!
Usiadła przy sprzęcie i skakała po necie.
Minął weekend, jakby go nie było... Oczywiście Klaudia nic tylko siedziała - to na TV, to na kompie... Czułą się z tym źle, ale nie miała sił na zmiany. Jak zbierze chęci, to wszystko się zmieni...
W szkole to co zawsze: lekcje i nudy. Na szczęście zrobili sklepik i mogła kupić sok i wafle. Jadła je podczas wszystkich lekcji. Dziś Sabina i Agnieszka się pokłóciły, więc nie gadały przez całe przerwy. Mimo, że się dalej przyjaźniły, Klaudia zaczynała jej nie lubić. Na przerwie wdały się w dyskusję:
- Agnieszka jest bez serca! Widziałaś, jak potraktowała Basię? Przecież się od niej odsuwa! - przekonywała Klaudia Sabinę, ale Agnieszka już przyszła, by się pogodzić. Później Klaudia i Dorota też gadały o tym samym.
- Przecież Agnieszka owinęła sobie Sabinę wokół palca! - martwiła się Klaudia.
- Masz rację. Szkoda, że pogodziła się z dziewczynami! Przynajmniej by na nas zwracała uwagę! A tak? Po prostu nas wykorzystała!
- Ale najgorsze jest to, że Sabina nie zdaje sobie sprawy z tego, że Agnes nie jest taka fajna!
- A dziś Sabina mi powiedziała, że jak Agnes jeszcze raz się na nią obrazi, to już skończy tę przyjaźń. Szkoda, że nie mamy chłopaków! Miałybyśmy lepsze rzeczy do gadania! Podoba mi się taki jeden z 1. gimnazjum.
- Serio? Który to?
- Będziesz się śmiać!
- Nie będę!
- Ok.
- No?
- Taki jeden Kuba.
- Ten przystojniak? On przecież traktuje dziewczyny jak naiwne wieśniaczki!
- Ale rozmawiałam z nim dziś!
- Serio? Chyba do niego nie podeszłaś!
- Nie! On sam podszedł, i zapytał, czy wybieram się na imprę. Powiedziałam, że tak, a on się zapytał, czy z nim pójdę!
- Że co??? Chyba żartujesz!
- Nie! Powiedziałam, że jutro będę wiedziała, bo muszę się zastanowić, i umówiliśmy się na jadalni!
- Mogę z tobą pójść?
- Nie? Opowiem ci wszystko!
- :(
- Obiecuję!
- No ok!
Nagle zadzwonił dzwonek...















