Niemcy szukają u nas uczniów do szkół zawodowych
redakcja - artukuł dodany 2011-06-26 09:23
0
0.0
702
Od 1 września absolwent polskiego gimnazjum będzie mógł uczyć się w niemieckiej szkole zawodowej i odbywać praktykę w niemieckiej firmie. W pierwszej klasie zarobi do 600 euro miesięcznie.
Niemcy szukają polskich absolwentów gimnazjów, których chcą od września uczyć u siebie zawodu. To dla młodych Polaków nie tylko okazja do zdobycia kwalifikacji, ale także możliwość opłacanych praktyk w tamtejszych firmach.
Strona niemiecka poszukuje uczniów za pośrednictwem niemieckich izb rzemieślniczych. Tak jest na przykład we Frankfurcie nad Odrą, w Cottbus, a także w Saksonii. Izby mają pełne poparcie tamtejszych władz oraz dyrektorów urzędów pracy. Na przykład 17 stycznia została podpisana przez nich deklaracja frankfurcka, która zachęca do pracy Polaków we wschodniej Brandenburgii.
Nauka w niemieckich szkołach zawodowych odbywa się w tzw. systemie dualnym. Polega on na tym, że uczeń przez dwa / trzy dni w tygodniu ma praktykę w firmie, a pozostałe spędza w szkole. Zakład pracy płaci mu wynagrodzenie miesięczne i składki ubezpieczeniowe. Waha się ono, jak poinformowała nas frankfurcka Izba Rzemieślnicza, w zależności od branży i zawodu od 200 do 600 euro w pierwszej klasie. Wynagrodzenie w kolejnych klasach jest wyższe. Na przykład murarz w drugiej klasie otrzyma 727 euro, a w trzeciej klasie 919 euro, a na przykład stolarz odpowiednio 420 i 490 euro. Szkoła jest dla ucznia bezpłatna, finansuje ją land, pod warunkiem że uczeń zawarł umowę z kształcącym go zakładem.
Możliwość nauki połączonej z płatną praktyką to wszystko, na co mogą liczyć polscy uczniowie. Niemcy nie płacą za kurs języka niemieckiego, zakwaterowanie i wyżywienie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Niemcy szukają polskich absolwentów gimnazjów, których chcą od września uczyć u siebie zawodu. To dla młodych Polaków nie tylko okazja do zdobycia kwalifikacji, ale także możliwość opłacanych praktyk w tamtejszych firmach.
Strona niemiecka poszukuje uczniów za pośrednictwem niemieckich izb rzemieślniczych. Tak jest na przykład we Frankfurcie nad Odrą, w Cottbus, a także w Saksonii. Izby mają pełne poparcie tamtejszych władz oraz dyrektorów urzędów pracy. Na przykład 17 stycznia została podpisana przez nich deklaracja frankfurcka, która zachęca do pracy Polaków we wschodniej Brandenburgii.
Nauka w niemieckich szkołach zawodowych odbywa się w tzw. systemie dualnym. Polega on na tym, że uczeń przez dwa / trzy dni w tygodniu ma praktykę w firmie, a pozostałe spędza w szkole. Zakład pracy płaci mu wynagrodzenie miesięczne i składki ubezpieczeniowe. Waha się ono, jak poinformowała nas frankfurcka Izba Rzemieślnicza, w zależności od branży i zawodu od 200 do 600 euro w pierwszej klasie. Wynagrodzenie w kolejnych klasach jest wyższe. Na przykład murarz w drugiej klasie otrzyma 727 euro, a w trzeciej klasie 919 euro, a na przykład stolarz odpowiednio 420 i 490 euro. Szkoła jest dla ucznia bezpłatna, finansuje ją land, pod warunkiem że uczeń zawarł umowę z kształcącym go zakładem.
Możliwość nauki połączonej z płatną praktyką to wszystko, na co mogą liczyć polscy uczniowie. Niemcy nie płacą za kurs języka niemieckiego, zakwaterowanie i wyżywienie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna















