Czwartek, 17 Maja 2012. Imieniny: Sławomira, Paschalisa
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Blokady sukcesu

Sukces w większości wypadków to kwestia szczęścia. Cała rzecz polega na tym, żeby w tym krótkim mom (...)ście, nie być na sukces zablokowanym i w ogóle chcieć się wysilić, żeby do niego bliżej podejść.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

3.3

Kult Che Guevara ? co o nim (nie) wiecie, sądzicie?

Komentarze 16  Ocena 3.3  Odsłony 4442

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Cóż o nim sądzę? Kim jest idol, archetyp nieustraszonego bojownika w imię biednych?

http://www.el.che.prv.pl/
Kiedyś, a było to bardzo dawno temu, przeczytałam gdzieś w gazecie cukierkowy artykuł o Che Guevara ? o człowieku, którego prawdziwe imię to Ernesto, a El Che to tylko przezwisko ? koleś.

Che - człowiek legenda, pochodzenia argentyńskiego, działający w środowisku lewicowym w latach 50-70 ubiegłego wieku. Pomagał Fidelowi Castro w przeprowadzeniu rewolucji na Kubie, podróżował po całym świecie, szerząc swoje poglądy, przeciwnik komunizmu radzieckiego, był w partyzance, był rzekomo lekarzem, miał szczęśliwą rodzinę, w końcu zdradzony przez Castro i Chruszczowa, został zamordowany przez boliwijskich bojowników współpracujących z CIA. Ale to są garstki informacji dla zainteresowanych, które można znaleźć w Internecie.

Dowiedziałam się wtedy, że Che jest boski ? cudowna legenda, ikona, obrońca ludzi pokrzywdzonych, walczący w imię rewolucji, proletariatu, w imię swojej ideologii. Obejrzałam wiele dowodów na kult Che ? zdjęcia, ikony w czarnym berecie w panterkę, albo z uroczym chłodnym uśmiechem na twarzy.

Showbiznes wykorzystał to świetnie ? zdjęcia Che na koszulkach, na pocztówkach, breloczkach, banery wywieszane na budynkach w miastach Ameryki Południowej.
Zafascynowana wtedy kimś tak wspaniałym, od razu kupiłam naszywkę na plecak z podobizną Che na tle flagi kubańskiej i z napisem ?revolucion? (Och, a propos rewolucji to właśnie Guevara powiedział tak ciekawe słowa: ?Rewolucja jest jak rower ? jeśli się nie posuwa naprzód to pada?) i dumnie nosiłam ją na plecaku.
Nikogo to nie obchodziło, nikt nie pytał kim jest ten gościu, a jak spytali, to nie byli zainteresowani. Do czasu?

Raz koleżanka spytała się, czy lubię go, a ja: i tak i nie. A ona: to ten, co mordował w więzieniu? Ja nie lubię go. Kolejnym zaś razem, starszy kolega, bardziej obeznany z historią, spytał, co mam na plecaku ? czy to Che. A ja, że tak. Zaśmiał się i powiedział bez ogródek, że jestem nienormalna. No cóż. Nie wszyscy muszą go lubić, ale postanowiłam się trochę więcej dowiedzieć o tej postaci. I cóż, dzięki kilku artykułom z ?Gazety Wyborczej? z października 2007r. dowiedziałam się wielu niemiłych, ale prawdziwych rzeczy o Erneście.

Pozwolę sobie nie cytować tych tekstów, ale omówię je pokrótce. Powiedziałam wcześniej, że Che był lekarzem, studiował medycynę. W rzeczywistości takiego dyplomu nigdy nie miał. Ten bojownik w imię pokrzywdzonych i poniżanych, był rasistą, homofonem, gardził gejami i Murzynami. Mówiono, że Che unika materialnych luksusów. W rzeczywistości pławił się w nich ? mieszkał w nadmorskich willach. Co więcej, był naczelnikiem więzienia La Cabana i okrutnym egzekutorem przeciwników. Nie słuchał błagań matek i rodzin zabijanych wrogów.

Ten jego uroczy, chłodny uśmiech ? uśmiech szaleńca - prześladował muzykę rockową, wprowadził terror na Kubie, chciał wysadzić Nowy Jork (planował zamachy bombowe, oficjalnie przemawiając w ONZ). To mniej więcej tyle ciekawszych wieści. Poczułam się bardzo zawiedziona.

Przeczytałam kolejny inny artykuł i tam, nikt nie próbował usprawiedliwić Che Guevary, ale wyjaśniał jego fenomen.
?Che popsuł wszystko, czego się dotknął?. Jego historia nie była udana, piękna, romantyczna i dobra, za to jego legenda zawsze będzie pomalowana na piękne kolory. I dla milionów ludzi, nadal Che będzie charyzmatycznym przywódcą pełnym dobroci i bohaterstwa.

A tak z ciekawostek: podobno wielu hollywoodzkich aktorów wplątało się w kult Che ? nosząc biżuterię z jego wizerunkiem, robiąc sobie tatułaże, realizując filmy o nim (np. John Deep, Angelina Jolie, Robert Redford).

A ja? Nadal noszę naszywkę z Che, ale teraz już znam prawdę i wierzę - nie w idola, w historię, w jego czyny, które z pewnością zasłużyły na piekło, ale w legendę, mit. Piękny mit...

Oceń artykuł:

yvonney - 2010-10-02 23:47:17
yvonney
Ośmielę się stwierdzić, że powoływanie się na kilka artykułów z ?Gazety Wyborczej? to dość ciekawy sposób na kształtowanie swoich poglądów.... Może jednak nie warto skazywać Che na podstawie opinii pismaków z Gazety(wszak różnie to z nimi bywa).

Z drugiej strony w Polsce postać i mit Che nie jest darzona zbyt dużą z oczywistych uprzedzeń do systemu komunistycznego.
Wojownik - 2010-03-15 17:16:11
Wojownik
reszczyk, oczywiście, komunizm to nic złego. To, że praktycznie w ogóle nie ma właśności prywatnej to nic złego.

Idź po rozum do głowy.
reszczyk - 2009-05-26 17:09:21
reszczyk
p.s. Pinochet = skrajna prawica. Idol wręcz angielskiej królowej.
reszczyk - 2009-05-26 17:07:59
reszczyk
...Ja bym chciał dwa słowa do uzytkownika Wakizashi88. Otóż jest mi przykro, że na portlau "cogito", czyli "myślisz" swoje wpisy pozostawia taki idiota jak ty. Komunizm największym złem...otóż dla ciebie pewnie komunizm to okres w dziejach Polski po drugiej wojnie, a tak nie jest komunizm=marksizm. Pewnie nic nie czytałeś Marksa, a gdybyś chociaz trochę wytężył umysł i sięgnął po filozofie, a nie po "gościa niedzielnego" to byś zrozumial ze sam komunizm nie jest niczym złym. Złe mogą być rządy komunistów. Podobnie jak chrześcijanstwo..Jezus nie nakazywal zabijać, a kościol podczas krucjat wyrżnął znacznie wiecej osob niz Castro na Kubie. Nie ma bezkrwawych rewolucji, to jest po prostu nie możliwe...(np Pinochet w Chile). Więc apeluje o zrównowazone opinie na temat Guevary.
ewellccia - 2008-05-13 12:14:33
ewellccia
Dzięki za artykuł, ciągle rzucała mi się w oczy podobizna Guevarry i zastanawiało mnie, kim on właściwie jest. A informacje, które można o nim znaleźć, nieźle go idealizują... A co do komunizmu i nazizmu, może komunizm pochłonął więcej ofiar tylko dlatego, że miał więcej wyznawców. I jedno, i drugie to potworność.
soniek89 - 2008-05-12 11:06:39
soniek89
Guevarra!
wakizashi88 - 2008-05-12 10:12:13
wakizashi88
Czy jest wśród was ktoś, kto zdaje historię na maturze? Jeśli tak, to gratuluję.
Koumnizm pochłonął kilkanaście razy wiecej ofiar niż nazizm, a sowieci przelali najwięcej polskiej krwi w historii. To komunizm jest największą potwornością w dziejach, chociaż wielu ludzi udaje, że jest inaczej.
kathy8998 - 2008-05-11 20:41:41
kathy8998
O matko, niektórym powinno się zabronić wypowiadać publicznie. Ile mas lat skoro twierdzisz, że komunizm jest gorszy od nazizmu????? Artykuł świetny.
Lorienethen - 2008-05-11 14:09:56
Lorienethen
wiesz, często spotykam podobiznę tego człowieka, ale w sumie mało o nim wiedziałam. artykuł spodobał mi się, na prawdę.
Yena - 2008-05-11 14:01:52
Yena
Naszywki z Che to niezła propaganda... nie ty jedna nosiłaś naszywkę z kimś bądź czymś i nie miałaś pojęcia, bądź tylko jakieś przebłyski na ten temat...
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.