Sekrety szybkiej nauki
tomaszkryk - artukuł dodany 2010-11-16 15:28
0
0.0
1700
Zastanawiasz się czy to możliwe? Czy warto wybrać się na kurs szybkiej nauki? Jakie efekty możesz osiągnąć? Przeczytaj, a znajdziesz odpowiedzi na te pytania.
Czy coś takiego jak szybka nauka jest możliwe? Fenomenalna pamięć i szybkie czytanie? Jeśli tak, to jak to działa?
Fenomenalna pamięć
Czy możliwe jest, aby zapamiętać rozkład 52 kart w talii, nauczyć się 200 cyfrowej liczby, kilkudziesięciu dat, kilkunastu słówek w ciągu kilku minut? Zapamiętać rozkład całego czasopisma, całego układu okresowego pierwiastków, dowolnych map, tekstów podczas jednokrotnego przeczytania (przejrzenia)?
Owszem! I wbrew pozorom jest to bardzo proste, bo nasza pamięć z natury takie rzeczy robić potrafi, tylko jakoś nikt tego nie pamięta, a szkoła nie raczy przypomnieć. Mnemotechniki znane są od wieków! A prosty, systematyczny trening potrafi na nowo obudzić ogromne możliwości naszej pamięci.
Jak to działa? Istotą jest, aby w procesie zapamiętywania wykorzystywać obie półkule mózgowe. W szczególności zapomnianą, prawą półkule, która posiada zdolność trwałego zapisywania informacji w pamięci. Jedynym wyzwaniem jakie przed nami staje jest umiejętność przekształcenia zapamiętywanych informacji na obrazy (bo prawa półkula myśli obrazami). Dalej to już z górki. W zabawny sposób łączymy ze sobą poszczególne obrazy, wykorzystując emocje i wszystkie nasze zmysły, dobrze się bawimy i zapamiętujemy.
Mnemotechniki operują na obrazach. W przypadku tekstu jest prosto. Wybieramy słowa klucze, które najczęściej są rzeczownikami (a to przecież od razu obraz dla naszej wyobraźni), trudniej jest z liczbami, datami i mapami, ale dalej na tyle łatwo, że nie powinno to nikomu sprawić problemu.
Jest to możliwe, a ponadto jest to bardzo proste. Ponieważ jednak nie uczą tego w szkole, trzeba znaleźć sobie zewnętrzny trening, bądź kurs. Bezpłatny kurs e-mailowy jest między innymi tu: www.mnemo.com.pl. Ale raczej polecam płatne rozwiązania. Szukajcie pod hasłem "trening pamięci". Książka, czy kurs mogą być nie wystarczające, bo nie zmobilizują was do systematycznych ćwiczeń, a bez tego jednak się nie obejdzie (tak samo podczas nauki szybkiego czytania).
Szybkie czytanie
Przeciętny człowiek czyta z prędkością 150-200 słów na minutę. Student około 250 słów na minutę. To pozwala przeczytać stronę przeciętnej książki w około 2 minuty, czyli całą 200 stronicową książkę w 400 minut, czyli niecałe 7 godzin. Ile potem z takiej książki pamiętamy? Wszystko zależy w zasadzie od rodzaju książki i naszego wcześniejszego przygotowania, ale gdybyśmy założyli, że nie był to tekst całkowicie naukowy, pełny niezrozumiałych pojęć, a przeciętny artykuł, to możemy mówić o poziomie zrozumienia ok 70%. Oznacza to, że na 10 pytań zadanych do tekstu (nawet szczegółowych) na mniej więcej 7 odpowiemy prawidłowo.
Gdy uczyliśmy się czytać, uczono nas literować, następnie składać litery w słowa i dopiero potem rozumieć co jest napisane. Takie podejście powoduje że większość z nas czyta 200 słów na minutę. Cały czas literujemy je w głowie, patrzymy na jedno słowo na raz.
Okazuje się, że dobrze przygotowany trening pozwala wyeliminować powtarzanie w myślach. Wymaga to, abyśmy na nowo nauczyli się czytać od razu całe zdania, całe akapity. Podkreślę jeszcze raz, że szybkie czytanie wymaga od nas nauki czytania na nowo! Ponadto wykonuje się wiele ćwiczeń poszerzających pole widzenia, aby nasz umysł dobrze widział całą linijkę tekstu, czy akapit w późniejszych etapach. Teraz gdy patrzysz na tekst, to prawdopodobnie wyraźnie i dobrze widzisz jedno, dwa słowa, a reszta jest niewyraźna i zamazana. Po odpowiednim treningu to się zmienia.
Sam miałem okazję uczestniczyć w takim kursie i wiem, że to działa. Bardzo łatwo jest osiągnąć tempo 400-500 słów na minutę, trochę trudniej tempo 1000 słów na minutę, a potem już z górki.
Łatwo policzyć, że przy 500 słowach na minutę książkę 200 stronicową przeczytamy w 3,5h, a przy 1000 słów na minutę w niecałe 2h. Zaznaczę, że zrozumienie treści po treningu jest na takim samym, bądź nawet wyższym poziomie niż na początku, czyli ponad 70%.
Trener technik pamięciowych w szkole Mnemo,
Tomasz Kryk
Czy coś takiego jak szybka nauka jest możliwe? Fenomenalna pamięć i szybkie czytanie? Jeśli tak, to jak to działa?
Fenomenalna pamięć
Czy możliwe jest, aby zapamiętać rozkład 52 kart w talii, nauczyć się 200 cyfrowej liczby, kilkudziesięciu dat, kilkunastu słówek w ciągu kilku minut? Zapamiętać rozkład całego czasopisma, całego układu okresowego pierwiastków, dowolnych map, tekstów podczas jednokrotnego przeczytania (przejrzenia)?
Owszem! I wbrew pozorom jest to bardzo proste, bo nasza pamięć z natury takie rzeczy robić potrafi, tylko jakoś nikt tego nie pamięta, a szkoła nie raczy przypomnieć. Mnemotechniki znane są od wieków! A prosty, systematyczny trening potrafi na nowo obudzić ogromne możliwości naszej pamięci.
Jak to działa? Istotą jest, aby w procesie zapamiętywania wykorzystywać obie półkule mózgowe. W szczególności zapomnianą, prawą półkule, która posiada zdolność trwałego zapisywania informacji w pamięci. Jedynym wyzwaniem jakie przed nami staje jest umiejętność przekształcenia zapamiętywanych informacji na obrazy (bo prawa półkula myśli obrazami). Dalej to już z górki. W zabawny sposób łączymy ze sobą poszczególne obrazy, wykorzystując emocje i wszystkie nasze zmysły, dobrze się bawimy i zapamiętujemy.
Mnemotechniki operują na obrazach. W przypadku tekstu jest prosto. Wybieramy słowa klucze, które najczęściej są rzeczownikami (a to przecież od razu obraz dla naszej wyobraźni), trudniej jest z liczbami, datami i mapami, ale dalej na tyle łatwo, że nie powinno to nikomu sprawić problemu.
Jest to możliwe, a ponadto jest to bardzo proste. Ponieważ jednak nie uczą tego w szkole, trzeba znaleźć sobie zewnętrzny trening, bądź kurs. Bezpłatny kurs e-mailowy jest między innymi tu: www.mnemo.com.pl. Ale raczej polecam płatne rozwiązania. Szukajcie pod hasłem "trening pamięci". Książka, czy kurs mogą być nie wystarczające, bo nie zmobilizują was do systematycznych ćwiczeń, a bez tego jednak się nie obejdzie (tak samo podczas nauki szybkiego czytania).
Szybkie czytanie
Przeciętny człowiek czyta z prędkością 150-200 słów na minutę. Student około 250 słów na minutę. To pozwala przeczytać stronę przeciętnej książki w około 2 minuty, czyli całą 200 stronicową książkę w 400 minut, czyli niecałe 7 godzin. Ile potem z takiej książki pamiętamy? Wszystko zależy w zasadzie od rodzaju książki i naszego wcześniejszego przygotowania, ale gdybyśmy założyli, że nie był to tekst całkowicie naukowy, pełny niezrozumiałych pojęć, a przeciętny artykuł, to możemy mówić o poziomie zrozumienia ok 70%. Oznacza to, że na 10 pytań zadanych do tekstu (nawet szczegółowych) na mniej więcej 7 odpowiemy prawidłowo.
Gdy uczyliśmy się czytać, uczono nas literować, następnie składać litery w słowa i dopiero potem rozumieć co jest napisane. Takie podejście powoduje że większość z nas czyta 200 słów na minutę. Cały czas literujemy je w głowie, patrzymy na jedno słowo na raz.
Okazuje się, że dobrze przygotowany trening pozwala wyeliminować powtarzanie w myślach. Wymaga to, abyśmy na nowo nauczyli się czytać od razu całe zdania, całe akapity. Podkreślę jeszcze raz, że szybkie czytanie wymaga od nas nauki czytania na nowo! Ponadto wykonuje się wiele ćwiczeń poszerzających pole widzenia, aby nasz umysł dobrze widział całą linijkę tekstu, czy akapit w późniejszych etapach. Teraz gdy patrzysz na tekst, to prawdopodobnie wyraźnie i dobrze widzisz jedno, dwa słowa, a reszta jest niewyraźna i zamazana. Po odpowiednim treningu to się zmienia.
Sam miałem okazję uczestniczyć w takim kursie i wiem, że to działa. Bardzo łatwo jest osiągnąć tempo 400-500 słów na minutę, trochę trudniej tempo 1000 słów na minutę, a potem już z górki.
Łatwo policzyć, że przy 500 słowach na minutę książkę 200 stronicową przeczytamy w 3,5h, a przy 1000 słów na minutę w niecałe 2h. Zaznaczę, że zrozumienie treści po treningu jest na takim samym, bądź nawet wyższym poziomie niż na początku, czyli ponad 70%.
Trener technik pamięciowych w szkole Mnemo,
Tomasz Kryk















