Strumień świadomości pierwszy :)
marzycielka - artukuł dodany 2010-03-05 18:58
4
0.0
641
Nie trzeba pisać pięknie i poprawnie, żeby stworzyć cos wartościowego. Ten tekst śledzi moje myśli, może nie czyta się go prosto, mimo to zachęcam do lektury i opinii : )
Debilstwo. Idiotyzm w najczystszej postaci. No nie wierzę chce mi się powiedzieć grunt to iść chodnikiem z uśmiechem na twarzy bo taka to jestem fajna a potem wśród znajomych dosrać tym słabszym będę całkiem super. Albo ci gwizdną za dziewczyną i już mają powód żeby śmiać się przez pół godziny jakby to było śmieszne żałosne właściwie jestem prawie pewna że oni nie myją zębów skarpet też nie zmieniają, a spodnie to tylko jak rodzice im zrobią w w domu niezły Sajgon pieprzone brudasy wiedzy zero czegokolwiek pozytywnego trudno się dopatrzeć, w sumie może wcale by mnie to nie interesowało gdyby nie fakt że to jest społeczeństwo do którego chcąc nie chcąc muszę należeć a to jest co najmniej zatrważające. Albo ja super dziewczyna super człowiek bogini wręcz mini egoistyczna królewna z nadętym ego i zbyt wysokim mniemaniem o sobie narzekam na wszystko co wokół a sama jestem och i ach rzygać mi się chce. Właściwie lubię być nielubiana, to tak chore i nienormalne że aż miłe zrozumie ten kto idzie do mięsnego i mimo że gapi się na flaki zabitych w jak sądzę niehumanitarnych warunkach zwierząt jednak się to kupuje, bo po wrzuceniu na patelnię krew już nie ocieka nie widać ścięgien a i wyrzuty sumienia zostają dzięki temu uśpione. Rzecz w tym że flaki flakami pozostają niezależnie od tego czy są różowe, zielone czy niebieskie kiedyś dla eksperymentu odetnę sobie palec i zjem go żeby ocenić czy zmiana perspektywy oznacza zmianę smaku i podejścia do spraw oczywistych, kurwa. Na siłę szukać sobie hobby być na czasie być super być bogatym być szanowanym kłaniać się jakimś pieprzonym figurkom oblicze których wymyślił sto trzydzieści cztery lata temu jakiś gość któremu się nudziło.
Ponoć przysięga się miłość aż po sam grób pytanie tylko dlaczego robi się takie wielkie halo kiedy wdowa po miesiącu znajduje sobie nową miłość, skoro więzy jej i jej świętej pamięci nieboszczyka eks męża zostały zerwane przez jego grób jakby kobieta nie miała prawa układać sobie życia tak żeby było jej choć trochę dobrze, oczywiście musi chodzić zasmarkana przez dziesięć najbliższych lat najlepiej zamknąć się w sobie i skończyć na oddziale zamkniętych kipiąc się w przód i tył, gorzej jak kiedyś rypnie głową o kant szafki zapewne byłoby nieciekawie właściwie nie powinnam pisać tak, bo sprawa wcale komicznie nie wygląda, ale każdemu zdarza się spaść z krzesła a dla mnie nie ma nic śmieszniejszego niż nie trafić na łóżko i dupnąć głową w ścianę piszczeć krzyczeć płakać a potem śmiać się i dostać obrzęku brzucha. W każdym razie wolę to niż słuchanie tego idiotycznego dudnienia zaraz za ścianą co najmniej jakby mi mieli zaraz wiertarką zrobić mini otwór do porozumiewania się sąsiedzkiego jakieś bębny czarne szanty może to sataniści właśnie w tym momencie odprawiają czarną mszę złapali mojego kota i zjedzą go na kolację a może tylko pieprzony dzieciak zamiast ruszyć tyłek i wyjść z domu na świeże powietrze zamyka drzwi na klucz znów jest w swoim świecie włącza to p i e p r z o n e techno i dup dup dup nie martwi się że ta kamienica nie wiadomo jak jeszcze stojąca zaraz runie i odbierze mi resztki mojego marnego życia i kota. I przestał wyłączył się zamknął w sobie a może usłyszał moje nawoływanie że mu nogi z tyłka powyrywam jak nie ściszy nie jest tu sam wiec niech się z tym liczy bo ja też mogłabym zrobić sobie ognisko na środku pokoju ale jednak jakieś normy mnie od tego powstrzymują póki co. Dużo prościej byłoby mieszkać w tipi jaskini czy bóg wie gdzie odżywiać się poziomkami i nie musieć mówić nic a nic tylko od czasu do czasu na cały głos śpiewać i udawać że jest się w bajce disnejowskiej gdzie dobro wygrywa jest się pięknym młodym takim superbohateroideałem omylnym oczywiście ale na końcu i tak zwyciężającym podłego bałwana w czarnych rękawiczkach. Powiedziałabym że jestem podobna do wyśnionego dżona smisa co odkrywał miliony nowych światów znał każde drzewo biegał po skałach i krył się pod wodospadami i miał gdzieś albo w sumie nie zauważał że woda jest tak lodowata że jego serce może przestać pracować.
Debilstwo. Idiotyzm w najczystszej postaci. No nie wierzę chce mi się powiedzieć grunt to iść chodnikiem z uśmiechem na twarzy bo taka to jestem fajna a potem wśród znajomych dosrać tym słabszym będę całkiem super. Albo ci gwizdną za dziewczyną i już mają powód żeby śmiać się przez pół godziny jakby to było śmieszne żałosne właściwie jestem prawie pewna że oni nie myją zębów skarpet też nie zmieniają, a spodnie to tylko jak rodzice im zrobią w w domu niezły Sajgon pieprzone brudasy wiedzy zero czegokolwiek pozytywnego trudno się dopatrzeć, w sumie może wcale by mnie to nie interesowało gdyby nie fakt że to jest społeczeństwo do którego chcąc nie chcąc muszę należeć a to jest co najmniej zatrważające. Albo ja super dziewczyna super człowiek bogini wręcz mini egoistyczna królewna z nadętym ego i zbyt wysokim mniemaniem o sobie narzekam na wszystko co wokół a sama jestem och i ach rzygać mi się chce. Właściwie lubię być nielubiana, to tak chore i nienormalne że aż miłe zrozumie ten kto idzie do mięsnego i mimo że gapi się na flaki zabitych w jak sądzę niehumanitarnych warunkach zwierząt jednak się to kupuje, bo po wrzuceniu na patelnię krew już nie ocieka nie widać ścięgien a i wyrzuty sumienia zostają dzięki temu uśpione. Rzecz w tym że flaki flakami pozostają niezależnie od tego czy są różowe, zielone czy niebieskie kiedyś dla eksperymentu odetnę sobie palec i zjem go żeby ocenić czy zmiana perspektywy oznacza zmianę smaku i podejścia do spraw oczywistych, kurwa. Na siłę szukać sobie hobby być na czasie być super być bogatym być szanowanym kłaniać się jakimś pieprzonym figurkom oblicze których wymyślił sto trzydzieści cztery lata temu jakiś gość któremu się nudziło.
Ponoć przysięga się miłość aż po sam grób pytanie tylko dlaczego robi się takie wielkie halo kiedy wdowa po miesiącu znajduje sobie nową miłość, skoro więzy jej i jej świętej pamięci nieboszczyka eks męża zostały zerwane przez jego grób jakby kobieta nie miała prawa układać sobie życia tak żeby było jej choć trochę dobrze, oczywiście musi chodzić zasmarkana przez dziesięć najbliższych lat najlepiej zamknąć się w sobie i skończyć na oddziale zamkniętych kipiąc się w przód i tył, gorzej jak kiedyś rypnie głową o kant szafki zapewne byłoby nieciekawie właściwie nie powinnam pisać tak, bo sprawa wcale komicznie nie wygląda, ale każdemu zdarza się spaść z krzesła a dla mnie nie ma nic śmieszniejszego niż nie trafić na łóżko i dupnąć głową w ścianę piszczeć krzyczeć płakać a potem śmiać się i dostać obrzęku brzucha. W każdym razie wolę to niż słuchanie tego idiotycznego dudnienia zaraz za ścianą co najmniej jakby mi mieli zaraz wiertarką zrobić mini otwór do porozumiewania się sąsiedzkiego jakieś bębny czarne szanty może to sataniści właśnie w tym momencie odprawiają czarną mszę złapali mojego kota i zjedzą go na kolację a może tylko pieprzony dzieciak zamiast ruszyć tyłek i wyjść z domu na świeże powietrze zamyka drzwi na klucz znów jest w swoim świecie włącza to p i e p r z o n e techno i dup dup dup nie martwi się że ta kamienica nie wiadomo jak jeszcze stojąca zaraz runie i odbierze mi resztki mojego marnego życia i kota. I przestał wyłączył się zamknął w sobie a może usłyszał moje nawoływanie że mu nogi z tyłka powyrywam jak nie ściszy nie jest tu sam wiec niech się z tym liczy bo ja też mogłabym zrobić sobie ognisko na środku pokoju ale jednak jakieś normy mnie od tego powstrzymują póki co. Dużo prościej byłoby mieszkać w tipi jaskini czy bóg wie gdzie odżywiać się poziomkami i nie musieć mówić nic a nic tylko od czasu do czasu na cały głos śpiewać i udawać że jest się w bajce disnejowskiej gdzie dobro wygrywa jest się pięknym młodym takim superbohateroideałem omylnym oczywiście ale na końcu i tak zwyciężającym podłego bałwana w czarnych rękawiczkach. Powiedziałabym że jestem podobna do wyśnionego dżona smisa co odkrywał miliony nowych światów znał każde drzewo biegał po skałach i krył się pod wodospadami i miał gdzieś albo w sumie nie zauważał że woda jest tak lodowata że jego serce może przestać pracować.



















