Jaki styl życia - i czy tradycyjny, polski na pewno jest OK?
marzycielka18 - artukuł dodany 2010-03-04 10:25
2
1.0
452
W mediach tyle się mówi na temat zdrowego stylu życia, racjonalnego odżywiania i aktywności fizycznej. Eksperci wypowiadają się na ten temat, a Polacy przed telewizorem łapią się za głowę. W co wierzyć, a w co nie? I czy mój styl życia jest dobry?
Kasia wyciągnęła z torby drugie śniadanie. Bułka z pyszną szyneczką, do tego masełko i sosik. Mniam. Już, już miała wbić zęby w tę rozkoszną kanapkę, gdy z daleka usłyszała wołanie:
- Kaśka! Chyba nie zamierzasz tego jeść, prawda?
- Owszem, taki miałam zamiar - Kasia była zdziwiona pytaniem swojej koleżanki.
- Już zapomniałaś? No tak, to nic dziwnego przy TAKIM - tu Zosia znacząco spojrzała na bułkę - odżywianiu. Skleroza murowana, moja droga.
- A o czym ja to niby zapomniałam, co?
- Dieta śródziemnomorska.
- Ach, no tak! Masz całkowita rację. Zupełnie mi to z głowy wyleciało...
Nie tylko Kasia zapomniała o diecie śródziemnomorskiej. Ba, wielu Polaków nie ma o niej zielonego pojęcia. Trzeba być szczerym - jemy tłusto i niezdrowo. Kotleciki, ziemniaczki, zabielane sosy. Brzmi znajomo? Nie wspomnę już o rytualnym prawie że niedzielnym obiedzie - rosół z makaronem i pieczony kurczak obficie polany tłuszczem. Nikt nie ma wątpliwości, że takie żywienie do niczego dobrego nas nie doprowadzi. Tylko dlaczego - skoro o tym doskonale wiemy, nie próbujemy tego zmienić? A może wynika to ze zwykłej niewiedzy i nieświadomości?
Spróbujmy to nadrobić.
Dieta śródziemnomorska jest uważana za najzdrowszą dietę. Lekarze nie mogą się jej nachwalić, a głównym argumentem jest fakt, że może ona chronić przed nowotworami.
Fajnie, fajnie, tylko jak ją stosować? Może warto poznać jej zasady?
Ależ proszę bardzo:
można ją stosować przez całe życie. Pozwala utrzymać dobre zdrowie i znakomitą kondycję. Stosując dietę śródziemnomorską, spożywamy duże ilości warzyw i owoców, kasz, makaronów, ryb, owoców morza i pełnoziarnistego pieczywa.
Te pokarmy są bogate w błonnik, witaminę C, mikro- i makroelementy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe.
Z codziennego menu należy zupełnie wykluczyć wieprzowinę.
Do potraw dodajemy dużą ilość czosnku i cebuli, do sałatek, zup i sosów - oliwę z oliwek, zamiast masła i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego.
Brzmi zachęcająco? Szczerze mówiąc, fakt, że mam jeść dużo warzyw (fuuuj!) mnie raczej odrzuca. Pozostaje jeszcze jedna sprawa - decydujemy się na dietę, ale to wiąże się z stratą mnóstwa czasu. Gotowanie, wymyślanie potraw, męczenie się z niesmacznymi daniami... Zróbmy kolejny krok i przekonajmy się, że dieta śródziemnomorska jest i smaczna i łatwa w "obsłudze".
Oto przykładowy jadłospis:
I śniadanie:
2 kromki chleba żytniego razowego, cienko posmarowane margaryną,
pół jajka na twardo,
2 plasterki chudej szynki [zbyt wymagające to śniadanko nie jest, prawda?]
II śniadanie:
kubeczek jogurtu naturalnego,
jedna brzoskwinia
Obiad:
filet z piersi kurczaka,
brązowy ryż,
200 g surówki z sałaty, ogórka, i koperku [no no, całkiem smaczne!]
Podwieczorek:
gruszka
Kolacja:
kromka grahama
z 2 plastrami szynki,
200 g sałatki z pomidora i papryki,
plaster sera feta ze szczypiorkiem
Patrząc na ten jadłospis dochodzę do wniosku, że nie jest wcale tak źle.
Potrawy dość proste w przygotowaniu i wyjątkowo [jak na dietę] smaczne.
Może więc warto, na wiosnę, zadbać o zdrowie i zmienić choć troszkę swoje żywieniowe nawyki? Ja na pewno postaram się coś zrobić w tym kierunku :)
Kasia wyciągnęła z torby drugie śniadanie. Bułka z pyszną szyneczką, do tego masełko i sosik. Mniam. Już, już miała wbić zęby w tę rozkoszną kanapkę, gdy z daleka usłyszała wołanie:
- Kaśka! Chyba nie zamierzasz tego jeść, prawda?
- Owszem, taki miałam zamiar - Kasia była zdziwiona pytaniem swojej koleżanki.
- Już zapomniałaś? No tak, to nic dziwnego przy TAKIM - tu Zosia znacząco spojrzała na bułkę - odżywianiu. Skleroza murowana, moja droga.
- A o czym ja to niby zapomniałam, co?
- Dieta śródziemnomorska.
- Ach, no tak! Masz całkowita rację. Zupełnie mi to z głowy wyleciało...
Nie tylko Kasia zapomniała o diecie śródziemnomorskiej. Ba, wielu Polaków nie ma o niej zielonego pojęcia. Trzeba być szczerym - jemy tłusto i niezdrowo. Kotleciki, ziemniaczki, zabielane sosy. Brzmi znajomo? Nie wspomnę już o rytualnym prawie że niedzielnym obiedzie - rosół z makaronem i pieczony kurczak obficie polany tłuszczem. Nikt nie ma wątpliwości, że takie żywienie do niczego dobrego nas nie doprowadzi. Tylko dlaczego - skoro o tym doskonale wiemy, nie próbujemy tego zmienić? A może wynika to ze zwykłej niewiedzy i nieświadomości?
Spróbujmy to nadrobić.
Dieta śródziemnomorska jest uważana za najzdrowszą dietę. Lekarze nie mogą się jej nachwalić, a głównym argumentem jest fakt, że może ona chronić przed nowotworami.
Fajnie, fajnie, tylko jak ją stosować? Może warto poznać jej zasady?
Ależ proszę bardzo:
można ją stosować przez całe życie. Pozwala utrzymać dobre zdrowie i znakomitą kondycję. Stosując dietę śródziemnomorską, spożywamy duże ilości warzyw i owoców, kasz, makaronów, ryb, owoców morza i pełnoziarnistego pieczywa.
Te pokarmy są bogate w błonnik, witaminę C, mikro- i makroelementy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe.
Z codziennego menu należy zupełnie wykluczyć wieprzowinę.
Do potraw dodajemy dużą ilość czosnku i cebuli, do sałatek, zup i sosów - oliwę z oliwek, zamiast masła i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego.
Brzmi zachęcająco? Szczerze mówiąc, fakt, że mam jeść dużo warzyw (fuuuj!) mnie raczej odrzuca. Pozostaje jeszcze jedna sprawa - decydujemy się na dietę, ale to wiąże się z stratą mnóstwa czasu. Gotowanie, wymyślanie potraw, męczenie się z niesmacznymi daniami... Zróbmy kolejny krok i przekonajmy się, że dieta śródziemnomorska jest i smaczna i łatwa w "obsłudze".
Oto przykładowy jadłospis:
I śniadanie:
2 kromki chleba żytniego razowego, cienko posmarowane margaryną,
pół jajka na twardo,
2 plasterki chudej szynki [zbyt wymagające to śniadanko nie jest, prawda?]
II śniadanie:
kubeczek jogurtu naturalnego,
jedna brzoskwinia
Obiad:
filet z piersi kurczaka,
brązowy ryż,
200 g surówki z sałaty, ogórka, i koperku [no no, całkiem smaczne!]
Podwieczorek:
gruszka
Kolacja:
kromka grahama
z 2 plastrami szynki,
200 g sałatki z pomidora i papryki,
plaster sera feta ze szczypiorkiem
Patrząc na ten jadłospis dochodzę do wniosku, że nie jest wcale tak źle.
Potrawy dość proste w przygotowaniu i wyjątkowo [jak na dietę] smaczne.
Może więc warto, na wiosnę, zadbać o zdrowie i zmienić choć troszkę swoje żywieniowe nawyki? Ja na pewno postaram się coś zrobić w tym kierunku :)
















