?uczciwie powiedziałem, że mam w domu dziewczynę?
redakcja01 - artukuł dodany 2010-02-11 11:23
0
0.0
1434
Na dwa dni wyskoczyłem do babci, bo rodzice upierali się, że dawno jej nie odwiedzałem. Tam poznałem siostrę mojego kumpla z dzieciństwa.
Większą grupą wyskoczyliśmy na cały dzień, potem poszliśmy do domu jednego z kumpli i zaczęliśmy oglądać film. Z tą dziewczyną usiedliśmy blisko siebie. Widziałem, że jej się podobam. Spróbowałem ją przytulić, a ona się zgodziła. Kompletnie zapomniałem o filmie i innych ludziach. Całowaliśmy się, pieściliśmy, nawet może za bardzo. Potem odprowadziłem ją do domu i uczciwie powiedziałem, że mam w domu dziewczynę, a ona zaczęła strasznie płakać. Nie minęło kilka dni, kiedy moja dziewczyna też już o tym wieczorze wiedziała. Teraz żadna z nich nie chce ze mną nawet rozmawiać. Obie się obraziły. Nie wiem, jak wytłumaczyć mojej dziewczynie, że to był tylko jednodniowy wakacyjny happening, nic dla mnie ważnego. Nie czuję się kompletnie winny. To chyba normalne na wakacjach, a wszyscy znajomi patrzą mnie jak na jakiegoś zbrodniarza. Zrobiłem coś złego?
Bolo
***
Zrobiłeś. Zdradziłeś swoją dziewczynę, zaprezentowałeś klasyczną nielojalność. Nie po to z nią jesteś, żeby aranżować jednodniowe wakacyjne "happeningi". Poza tym zrobiłeś krzywdę siostrze kolegi. Jak nie chcesz z kimś być, to się od tego kogoś trzymaj z daleka, a nie mącisz jej w głowie i jeszcze publicznie demonstrujesz zainteresowanie jej osobą. Nie ma dla ciebie rozgrzeszenia. Twoje zachowanie było skrajnie egoistyczne i infantylne. Nic dziwnego, że żadna z nich nie chce cię teraz znać. To mądre dziewczyny i dobrze, że tak szybko się na tobie poznały.
Najgorsze, co możesz zrobić, to nadal rozgrzeszać siebie i nadal zapominać, że inni ludzie też mają emocje i uczucia.
Większą grupą wyskoczyliśmy na cały dzień, potem poszliśmy do domu jednego z kumpli i zaczęliśmy oglądać film. Z tą dziewczyną usiedliśmy blisko siebie. Widziałem, że jej się podobam. Spróbowałem ją przytulić, a ona się zgodziła. Kompletnie zapomniałem o filmie i innych ludziach. Całowaliśmy się, pieściliśmy, nawet może za bardzo. Potem odprowadziłem ją do domu i uczciwie powiedziałem, że mam w domu dziewczynę, a ona zaczęła strasznie płakać. Nie minęło kilka dni, kiedy moja dziewczyna też już o tym wieczorze wiedziała. Teraz żadna z nich nie chce ze mną nawet rozmawiać. Obie się obraziły. Nie wiem, jak wytłumaczyć mojej dziewczynie, że to był tylko jednodniowy wakacyjny happening, nic dla mnie ważnego. Nie czuję się kompletnie winny. To chyba normalne na wakacjach, a wszyscy znajomi patrzą mnie jak na jakiegoś zbrodniarza. Zrobiłem coś złego?
Bolo
***
Zrobiłeś. Zdradziłeś swoją dziewczynę, zaprezentowałeś klasyczną nielojalność. Nie po to z nią jesteś, żeby aranżować jednodniowe wakacyjne "happeningi". Poza tym zrobiłeś krzywdę siostrze kolegi. Jak nie chcesz z kimś być, to się od tego kogoś trzymaj z daleka, a nie mącisz jej w głowie i jeszcze publicznie demonstrujesz zainteresowanie jej osobą. Nie ma dla ciebie rozgrzeszenia. Twoje zachowanie było skrajnie egoistyczne i infantylne. Nic dziwnego, że żadna z nich nie chce cię teraz znać. To mądre dziewczyny i dobrze, że tak szybko się na tobie poznały.
Najgorsze, co możesz zrobić, to nadal rozgrzeszać siebie i nadal zapominać, że inni ludzie też mają emocje i uczucia.
Oceń artykuł:
Zobacz także:
- - (Nie)zwyczajny problem zwyczajnej dziewczyny...
- - ?powiedział, że traktuje to jak przyjacielskie zbliżenie?
- - ?powiedział mi, że nie jest gejem?
- - ? ciągle liczę sobie kalorie?
- - ?przy rozstaniu całowaliśmy się raz...
- - ?chciałam poznawać nowych ludzi, w tym chłopaków?
- - ?najchętniej zamknąłbym się w pokoju i już z niego nie wycho















