Zrezygnowały ze mnie
redakcja01 - artukuł dodany 2010-02-11 10:33
0
0.0
1043
Mam 17 lat, a problem jak dziewczynki w podstawówce. Mam dwie koleżanki i chyba za bardzo mi na nich zależy.
Może to wynikać z tego, że jestem jedynaczką i lgnę do ludzi. Wszystko między nami było dobrze ? może bez fajerwerków, ale to była dobra znajomość. Dwa tygodnie temu ja zachorowałam, a one pojechały sobie do babci jednej z nich. Od tego czasu już im przestałam pasować. Jedyny temat teraz to ludzie poznani podczas tego weekendu. Nie znam ich, więc one mówią, żebym odeszła, bo i tak nie zrozumiem. Teraz wybierają się tam ponownie. Fantazjuję sobie, że mi zaproponują wspólny wyjazd, ale widzę, że wcale się do tego nie kwapią. Jeśli teraz znów z nimi nie pojadę, to będzie definitywny koniec naszej znajomości. Co mam zrobić? Walczyć o nie i poniżyć się proszeniem?
Cicha
***
Nigdy! Żadnego proszenia. Niech sobie jadą we dwie, na zdrowie. Ich zachowanie świadczy jednoznacznie o tym, że to osoby pozbawione klasy i niewychowane. Nie widziałaś tego wcześniej, ale teraz, w godzinie próby to się jaskrawo wyświetliło. Czas zabrać swoje zabawki i zająć się sobą. Jasne, że ciężko jest być samemu i lgniemy do ludzi nawet, gdy nie jesteśmy jedynakami, ale z wiekiem trzeba nauczyć się nie zabiegać o ludzi na siłę. Myślę, że powinnaś dać sobie miesiąc na samotność. Spędzaj jak najwięcej czasu tylko we własnym towarzystwie. Posiadanie byle jakich przyjaciół jest znacznie gorsze niż nieposiadanie żadnych, bo to ułuda, że możesz na kogoś liczyć.
Najgorsze, co możesz zrobić, to prosić o zabranie cię ze sobą. Nie poniżaj się taką prośbą. Zabraniam.
Może to wynikać z tego, że jestem jedynaczką i lgnę do ludzi. Wszystko między nami było dobrze ? może bez fajerwerków, ale to była dobra znajomość. Dwa tygodnie temu ja zachorowałam, a one pojechały sobie do babci jednej z nich. Od tego czasu już im przestałam pasować. Jedyny temat teraz to ludzie poznani podczas tego weekendu. Nie znam ich, więc one mówią, żebym odeszła, bo i tak nie zrozumiem. Teraz wybierają się tam ponownie. Fantazjuję sobie, że mi zaproponują wspólny wyjazd, ale widzę, że wcale się do tego nie kwapią. Jeśli teraz znów z nimi nie pojadę, to będzie definitywny koniec naszej znajomości. Co mam zrobić? Walczyć o nie i poniżyć się proszeniem?
Cicha
***
Nigdy! Żadnego proszenia. Niech sobie jadą we dwie, na zdrowie. Ich zachowanie świadczy jednoznacznie o tym, że to osoby pozbawione klasy i niewychowane. Nie widziałaś tego wcześniej, ale teraz, w godzinie próby to się jaskrawo wyświetliło. Czas zabrać swoje zabawki i zająć się sobą. Jasne, że ciężko jest być samemu i lgniemy do ludzi nawet, gdy nie jesteśmy jedynakami, ale z wiekiem trzeba nauczyć się nie zabiegać o ludzi na siłę. Myślę, że powinnaś dać sobie miesiąc na samotność. Spędzaj jak najwięcej czasu tylko we własnym towarzystwie. Posiadanie byle jakich przyjaciół jest znacznie gorsze niż nieposiadanie żadnych, bo to ułuda, że możesz na kogoś liczyć.
Najgorsze, co możesz zrobić, to prosić o zabranie cię ze sobą. Nie poniżaj się taką prośbą. Zabraniam.
Oceń artykuł:
Zobacz także:
- - (Nie)zwyczajny problem zwyczajnej dziewczyny...
- - ?powiedział, że traktuje to jak przyjacielskie zbliżenie?
- - ?uczciwie powiedziałem, że mam w domu dziewczynę?
- - ?powiedział mi, że nie jest gejem?
- - ? ciągle liczę sobie kalorie?
- - ?przy rozstaniu całowaliśmy się raz...
- - ?chciałam poznawać nowych ludzi, w tym chłopaków?















