Wspomnienia cz. 1
atka1991 - artukuł dodany 2010-02-04 17:53
1
0.0
1650
Dziewczyna po stracie chłopaka. Ne może pogodzić się z jego śmiercią. Nie chce bez niego żyć i nie chce być szczęśliwa z innym. Pomaga jej przyjaciółka.
"Nie, proszę! Nie rób tego..." - Amy nagle obudziła się i uświadomiła sobie, że nadal znajduje się w swoim pokoju. Znowu przyśnił się jej koszmar, który powtarzał się od śmierci Chrisa. Gdy się już obudziła, postanowiła pójść pod prysznic. Musiała zmyć z siebie tę tragedię i poczucie winy.
Amy szybko zbiegła ze schodów, aby pierwsza zająć łazienkę, którą dzieliła z bratem. Wiedziała, że Tony zaraz też będzie chciał wziąć prysznic. Tym razem jednak Amy była pierwsza. Gdy tylko przekręciła kluczyk w zamku, usłyszała Toniego, który właśnie wstał i zmierzał do łazienki. " Niech sobie poczeka" - pomyślała Amy - " nie tylko on śpieszy się do szkoły".
- Amy! Wyłaź! - z szumu wody dobiegł ją głos brata. Jednak dziewczyna wogóle się tym nie przejęła.
- Spóźnię się przez Ciebie! - krzyczał Tony.
- Nie zawsze musisz być pierwszy! Przecież Katie nie zerwie z Tobą, gdy zobaczy Cię bez żelu na włosach - odkrzyknęła.
Amy wiedziała, że przez brata znowu będzie cały dzień zdenerwowana. Przecież jego dziewczyna żyła. Nic się jej nie stało. Nie musiał patrzeć, jak bliska mu osoba cierpi. Nie mogła zapomnieć Chrisa, który był podłączony do różnych aparatur. Tego jak umierał, a lekarz wyłączył urządzenia podtrzymujące go przy życiu...
"Nie, proszę! Nie rób tego..." - Amy nagle obudziła się i uświadomiła sobie, że nadal znajduje się w swoim pokoju. Znowu przyśnił się jej koszmar, który powtarzał się od śmierci Chrisa. Gdy się już obudziła, postanowiła pójść pod prysznic. Musiała zmyć z siebie tę tragedię i poczucie winy.
Amy szybko zbiegła ze schodów, aby pierwsza zająć łazienkę, którą dzieliła z bratem. Wiedziała, że Tony zaraz też będzie chciał wziąć prysznic. Tym razem jednak Amy była pierwsza. Gdy tylko przekręciła kluczyk w zamku, usłyszała Toniego, który właśnie wstał i zmierzał do łazienki. " Niech sobie poczeka" - pomyślała Amy - " nie tylko on śpieszy się do szkoły".
- Amy! Wyłaź! - z szumu wody dobiegł ją głos brata. Jednak dziewczyna wogóle się tym nie przejęła.
- Spóźnię się przez Ciebie! - krzyczał Tony.
- Nie zawsze musisz być pierwszy! Przecież Katie nie zerwie z Tobą, gdy zobaczy Cię bez żelu na włosach - odkrzyknęła.
Amy wiedziała, że przez brata znowu będzie cały dzień zdenerwowana. Przecież jego dziewczyna żyła. Nic się jej nie stało. Nie musiał patrzeć, jak bliska mu osoba cierpi. Nie mogła zapomnieć Chrisa, który był podłączony do różnych aparatur. Tego jak umierał, a lekarz wyłączył urządzenia podtrzymujące go przy życiu...

















no i ciut krótkie.