Czwartek, 17 Maja 2012. Imieniny: Sławomira, Paschalisa
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!

Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Galerianki 2.0

Chodzi o to, żeby polujący stał się zwierzyną.
Kiedy się zorientuje, że stracił przewagę, będzie miał już pistolet przy głowie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

0.0

Michał Karpacki

Komentarze 0  Ocena 0.0  Odsłony 958

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Ma 23 lata. Kończy filologię angielską w prywatnej Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Przebojowy ?Idol? pomógł mu ziścić marzenie o zawodowej scenie muzycznej. W tym roku wokalista wydał debiutancką płytę pt. ?Ja to ja?.

Z Michałem Karpackim, rozmawia Ewa Anna Baryłkiewicz

Do "Idola" przyszedłeś jako świeżo upieczony student etnologii. Nadal ją studiujesz?


Już nie, wycofałem się z niej w trakcie pierwszego semestru. Tak naprawdę, na uczelni byłem może trzy tygodnie, po czym, na pół roku wyjechałem do Warszawy. Jeszcze w czasie nagrań w "Idolu" dostawałem od kolegów materiały do nauki i uczyłem się do pierwszych zaliczeń, ale czytając ich notatki z zajęć, bardzo się męczyłem. Generalnie pogram nauki rozmijał się z moim wyobrażeniem o tym kierunku. Myślałem, że dowiem się czegoś więcej o kulturach pierwotnych, a my uczyliśmy się ciągle o wsi polskiej w XVII wieku, narzędziach chłopskich i sposobach ich wyrabiania. Nie chcę ? broń Boże! ? nikogo zniechęcać do etnologii, ale żeby ją studiować, trzeba być pasjonatem. A idąc na studia nie wiemy, co tak naprawdę na nas czeka, rzadko kto przegląda programy nauczania. Ja dałem sobie spokój z etnologią. Tym bardziej, że po "Idolu" musiałem zaliczyć masę egzaminów (i większość zdałem), ale nie mogłem skupić się na nauce, bo podpisałem już kontrakty na koncerty. Jakiś czas później postanowiłem zdać na filologię angielską, żeby poduczyć się języka. I to był dobry strzał! Na trzecim roku zmieniłem tryb z dziennego na zaoczny. I też jestem bardzo zadowolony z tej zamiany.

Znamy Cię jako dobrego wokalistę. A jakim jesteś studentem?
To zależy od etapu studiów! (śmiech). Na pierwszym roku byłem niemalże wzorowy. Ale im więcej koncertowałem, im bardziej wsiąkałem w muzykę, tym gorzej zaczynało dziać się na studiach. Generalnie uczę się tego, co mi się podoba. Przedmiotów, które mnie nie interesują, uczę się na tyle, by je zdać. Tych, które lubię albo mogą mi się przydać, uczę się solidnie, bo wiem, że robię to tylko dla siebie.

Od muzyki trudno się uwolnić. Zdarza się, że siedzisz na jakimiś nudnym wykładzie, a w myślach układasz sobie tekst albo melodię piosenki?
Zazwyczaj bywa tak, że człowiek siedzi, czyta książkę, a w jego głowie kryje się melodia, i musi ją z siebie wyrzucić. Jeśli się wtedy muszę uczyć, to mam problemy z koncentracją. Na wykładach czy zajęciach też wystukuję sobie jakieś rytmy długopisem, doprowadzając do szału innych. Ale ciężko mi nad tym zapanować ? tak mam od dziecka. Jeśli zajęcia są nudne i mało zajmujące, natychmiast odpływam. Układam w głowie różne dźwięki. Teksty dopiero zaczynam pisać, a to jest już bardzo trudna sztuka. Aby napisać takie, których by się człowiek potem nie wstydził, to trzeba być oczytanym i mieć ogromną wiedzę ogólną. Uzmysłowiłem to sobie niedawno ? podczas pisania mojej pracy licencjackiej ? o życiu i twórczości Leonarda Cohena. Ciężko mi idzie analiza jego wierszy, bo są bardzo trudne. Muszę w końcu porządnie do nich przysiąść. Powinienem oddać tę pracę w czerwcu, ale nigdy nie byłem systematyczny i nadal wszystko odkładam na ostatnią chwilę. Ale to też jest kwestia mojego charakteru: ja muszę poczuć ten stres! Potrzebuję kopa, żeby wpaść na właściwe tory. Przed samym egzaminem siadam i uczę się od 8 do 22 ? bez przerwy. Jeśli nie mam silnego bodźca, który popchnie mnie do działania, to nic mi nie idzie. Zaliczeniami czy egzaminami aż tak się nie przejmuję, nie bywam zdenerwowany przed wejściem do egzaminatora ? no, chyba że jestem w sytuacji podbramkowej. Teraz czeka mnie już tylko obrona. A po niej jeszcze jeden egzamin ? na studia magisterskie uzupełniające. Może być jeszcze ostro!

Oceń artykuł:

Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.