Dla każdego gwiazda
Kasiuniunia - artukuł dodany 2009-05-12 19:48
2
5.0
2119
Leniwy sobotni poranek? Udajesz się do kuchni w poszukiwaniu czegoś do jedzenia? Otwierasz lodówkę i co widzisz?! Pustkę? Spleśniały ser? Resztki z wczorajszego obiadu?
Ślicznie uśmiechającą się do Ciebie i trzepoczącą niewyobrażalnie podkręconymi rzęsami Kasię Cichopek. "Czy to jej urok, czy to Maybelline?"
Nie? To tylko opakowanie margaryny. Zdziwiony udajesz się do łazienki. Sięgasz po pastę do zębów? O! A to kto? Tatiana Okupnik i jej olśniewający uśmiech. Zrezygnowany otoczeniem "gwiazd" włączasz telewizor. "Dzień Dobry TVN, witamy serdecznie. Kinga Rusin i Bartosz Węglarczyk. W dzisiejszym programie porozmawiamy z Ewą Kasprzyk i Beatą Tyszkiewicz m.in. o tym, czy kłótnie w małżeństwie są potrzebne oraz czy męża można sobie wychować. Zapraszamy serdecznie."
Tego już za wiele! Otwierasz laptopa, logujesz się i znów to samo: pudelek.pl, kozaczek.pl, plotek.pl, plejada.pl, żeberka.pl?
Czy tak ma wyglądać nasze życie? Czy dla każdego z nas przewidziana jest gwiazda telewizyjna bądź muzyczna?
W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce robią furorę programy "? z gwiazdami".
Tańce, śpiewy, łyżwiarstwo, gotowanie, akrobatyka. Co tylko człowiek sobie może zażyczyć. Chcecie program "Plujemy z gwiazdami"? A może "Jak gwiazdy obierają ziemniaki"? Nie ma problemu. Dziś gwiazdy dla Was zrobią wszystko. Po co? Dla pieniędzy, dla popularności, dla rozgłosu. Na plotku.pl pisali, że "Gwiazdą może zostać dziś każdy". I to chyba jedyne mądre zdanie na tym portalu. Niestety, taka jest prawda. Kiedyś trzeba było skończyć łódzką filmówkę, żeby prowadzić teleturniej. Obecnie wystarczy ładne opakowanie, dobra promocja, odpowiednie znajomości i umiejętność "sprzedania się".
Ale czy jest aż tak źle? Do pewnego czasu było, ale teraz widać zmianę na plus. Wszystko za sprawą pojawienia się programów typu "You Can Dance" czy "Mam talent". Stawiają one na promowanie zwykłych ludzi obdarzonych ogromnym talentem, posiadających osobowość, umiejących publiczność rozbawić bądź wzruszyć do łez.
Ten pierwszy program w każdej edycji udowodnił, że marzenia mogą się spełnić. Młodzi ludzie przeżywali przygodę swojego życia, poznawali wspaniałe osoby o podobnej pasji. Wielu uczestników odnosiło porażki, ale, co najważniejsze, potrafiło się podnieść. Oglądaliśmy jak się rozwijają, uczą, poznają nowe techniki tańca, pokonują swoje słabości. Niejeden telewidz płakał na widok lirycznych jazz?owych duetów. Program ten wywoływał emocje również dzięki niezastąpionemu jury. Kłócili się, dogryzali sobie, wydawali ostre sądy, ale w efekcie cieszyli się na widok radości tych młodych ludzi z powodu udziału w tym przedsięwzięciu.
Zwycięstwo w pierwszej edycji "Mam talent" grupy "Melkart Ball", wzruszający głos Klaudii Kulawik, przystojniacy z "AudioFeels"? Długo by wymieniać ludzi, którzy stworzyli wspaniałą atmosferę tego programu i jego wysoki poziom. Co tydzień tysiące Polaków siadało przed telewizorami i przeżywało najróżniejsze emocje, zaczynając od śmiechu, przez zdziwienie, zaskoczenie, kończąc na łzach wzruszenia.
"I tak właśnie macie tańczyć!" w jednym z ostatnich odcinków "You Can Dance" powiedział Michał Piróg, a ja powiem: "I takie mają być programy!". Dość mamy "gwiazd", botoksowych "wiecznie młodych" aktorek, silikonu w piersiach, różowych tipsów i kolejnych nagłówków w tabloidach w stylu "Maserak stara się o kredyt!", "Mój pierwszy pocałunek był ohydny!" czy "Stoczyła się ze sceny po 20 minutach".
Koniec ze "star show". Czas na prawdziwy talent, umiejętności i ciężką pracę. Dlatego: marsz na castingi! Pokażmy, że bez botoksu, znajomości i playbacku można coś osiągnąć w tzw. showbiznesie.
Ślicznie uśmiechającą się do Ciebie i trzepoczącą niewyobrażalnie podkręconymi rzęsami Kasię Cichopek. "Czy to jej urok, czy to Maybelline?"
Nie? To tylko opakowanie margaryny. Zdziwiony udajesz się do łazienki. Sięgasz po pastę do zębów? O! A to kto? Tatiana Okupnik i jej olśniewający uśmiech. Zrezygnowany otoczeniem "gwiazd" włączasz telewizor. "Dzień Dobry TVN, witamy serdecznie. Kinga Rusin i Bartosz Węglarczyk. W dzisiejszym programie porozmawiamy z Ewą Kasprzyk i Beatą Tyszkiewicz m.in. o tym, czy kłótnie w małżeństwie są potrzebne oraz czy męża można sobie wychować. Zapraszamy serdecznie."
Tego już za wiele! Otwierasz laptopa, logujesz się i znów to samo: pudelek.pl, kozaczek.pl, plotek.pl, plejada.pl, żeberka.pl?
Czy tak ma wyglądać nasze życie? Czy dla każdego z nas przewidziana jest gwiazda telewizyjna bądź muzyczna?
W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce robią furorę programy "? z gwiazdami".
Tańce, śpiewy, łyżwiarstwo, gotowanie, akrobatyka. Co tylko człowiek sobie może zażyczyć. Chcecie program "Plujemy z gwiazdami"? A może "Jak gwiazdy obierają ziemniaki"? Nie ma problemu. Dziś gwiazdy dla Was zrobią wszystko. Po co? Dla pieniędzy, dla popularności, dla rozgłosu. Na plotku.pl pisali, że "Gwiazdą może zostać dziś każdy". I to chyba jedyne mądre zdanie na tym portalu. Niestety, taka jest prawda. Kiedyś trzeba było skończyć łódzką filmówkę, żeby prowadzić teleturniej. Obecnie wystarczy ładne opakowanie, dobra promocja, odpowiednie znajomości i umiejętność "sprzedania się".
Ale czy jest aż tak źle? Do pewnego czasu było, ale teraz widać zmianę na plus. Wszystko za sprawą pojawienia się programów typu "You Can Dance" czy "Mam talent". Stawiają one na promowanie zwykłych ludzi obdarzonych ogromnym talentem, posiadających osobowość, umiejących publiczność rozbawić bądź wzruszyć do łez.
Ten pierwszy program w każdej edycji udowodnił, że marzenia mogą się spełnić. Młodzi ludzie przeżywali przygodę swojego życia, poznawali wspaniałe osoby o podobnej pasji. Wielu uczestników odnosiło porażki, ale, co najważniejsze, potrafiło się podnieść. Oglądaliśmy jak się rozwijają, uczą, poznają nowe techniki tańca, pokonują swoje słabości. Niejeden telewidz płakał na widok lirycznych jazz?owych duetów. Program ten wywoływał emocje również dzięki niezastąpionemu jury. Kłócili się, dogryzali sobie, wydawali ostre sądy, ale w efekcie cieszyli się na widok radości tych młodych ludzi z powodu udziału w tym przedsięwzięciu.
Zwycięstwo w pierwszej edycji "Mam talent" grupy "Melkart Ball", wzruszający głos Klaudii Kulawik, przystojniacy z "AudioFeels"? Długo by wymieniać ludzi, którzy stworzyli wspaniałą atmosferę tego programu i jego wysoki poziom. Co tydzień tysiące Polaków siadało przed telewizorami i przeżywało najróżniejsze emocje, zaczynając od śmiechu, przez zdziwienie, zaskoczenie, kończąc na łzach wzruszenia.
"I tak właśnie macie tańczyć!" w jednym z ostatnich odcinków "You Can Dance" powiedział Michał Piróg, a ja powiem: "I takie mają być programy!". Dość mamy "gwiazd", botoksowych "wiecznie młodych" aktorek, silikonu w piersiach, różowych tipsów i kolejnych nagłówków w tabloidach w stylu "Maserak stara się o kredyt!", "Mój pierwszy pocałunek był ohydny!" czy "Stoczyła się ze sceny po 20 minutach".
Koniec ze "star show". Czas na prawdziwy talent, umiejętności i ciężką pracę. Dlatego: marsz na castingi! Pokażmy, że bez botoksu, znajomości i playbacku można coś osiągnąć w tzw. showbiznesie.
















