Na studniówkę z Internetu
redakcja - artukuł dodany 2008-11-18 14:19
5
4.3
839
Studniówkowe przygotowania nabierają tempa. Sukienek i partnerów na bal maturzyści szukają w sieci. Zmienia się też menu.
Niezmiennie panuje moda na bale maturalne poza murami szkoły. Większość komitetów rodzicielskich z rezerwacją sal balowych już się uporała. Wolnych sal i terminów w styczniu i lutym już prawie nie ma. Przeciętna cena to 200-300 zł od pary.
Od kilku lat zmienia się menu. Zamiast tzw. ciężkich potraw serwowanych na gorąco, wolą jedzenie lżejsze: sałatki i dużo przekąsek. O alkoholu raczej nie ma mowy bo impreza odbywa się pod szyldem szkoły. W kwestiach muzycznych za to panuje pełny konserwatyzm.
- Na początku oczywiście polonez, potem "Już za rok matura" Czerwonych Gitar, potem Kombi i "Słodkiego miłego życia". To takie standardy i to niezależnie od tego czy impreza utrzymana jest w klimacie klubowo-dyskotekowym, czy szalonych lat 80. Pisk i tłum na parkiecie jest przy nich zawsze - opowiada Grzegorz Zdaniewski, który jako DJ prowadzi studniówki.
W co się ubrać? Chłopcy, wiadomo: klasycznie garnitur, poszaleć mogą co najwyżej z fasonem i kolorem koszuli, krawatu czy butów. Dziewczyny nie dość, że chcą wyglądać oszałamiająco, to jeszcze liczą, że ich kreacja będzie jedyna. Dlatego młodzież chętnie szyje u krawców i szpera m.in. na allegro.pl w poszukiwaniu tej jedynej kreacji... Bo są wyjątkowe i raczej tańsze niż w galeriach handlowych.
Sporym zainteresowaniem cieszą się też sklepy, które sprowadzają końcówki serii markowej odzieży z Anglii. Tam można znaleźć tanio pojedyncze sztuki sukienek, spódnic czy gorsetów.
Trzeba jeszcze zadbać o buty, torebkę, biżuterię, plus fryzjera, kosmetyczkę i solarium (o nim warto pomyśleć już teraz) i transport. Razem – ponad tysiąc złotych.
Pozostaje pytanie – z kim iść na studniówkę?
Coraz popularniejsze staje się szukanie partnera lub partnerki na bal w internecie. Poszukujący i ci, którzy oferują swoje towarzystwo, umieszczają anonse na między ofertami sprzedaży samochodu i domu, na forach internetowych i na blogach. W ogłoszeniach o kasie nie mam mowy.
- Popularność tej metody nie dziwi. Modne stały się portale randkowe, samotni szukają partnerów na czatach i forach. Oczywiście dobrze jest z taką osobą spotkać się kilka razy przed studniówką, by się choć trochę poznać i uchronić się przed rozczarowaniem. Jednak i to nie zagwarantuje nam, że kolega który ogłasza się jako supertancerz rzeczywiście na parkiecie umie się bawić - tłumaczy Małgorzata Pogorzelska, psycholog.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
Niezmiennie panuje moda na bale maturalne poza murami szkoły. Większość komitetów rodzicielskich z rezerwacją sal balowych już się uporała. Wolnych sal i terminów w styczniu i lutym już prawie nie ma. Przeciętna cena to 200-300 zł od pary.
Od kilku lat zmienia się menu. Zamiast tzw. ciężkich potraw serwowanych na gorąco, wolą jedzenie lżejsze: sałatki i dużo przekąsek. O alkoholu raczej nie ma mowy bo impreza odbywa się pod szyldem szkoły. W kwestiach muzycznych za to panuje pełny konserwatyzm.
- Na początku oczywiście polonez, potem "Już za rok matura" Czerwonych Gitar, potem Kombi i "Słodkiego miłego życia". To takie standardy i to niezależnie od tego czy impreza utrzymana jest w klimacie klubowo-dyskotekowym, czy szalonych lat 80. Pisk i tłum na parkiecie jest przy nich zawsze - opowiada Grzegorz Zdaniewski, który jako DJ prowadzi studniówki.
W co się ubrać? Chłopcy, wiadomo: klasycznie garnitur, poszaleć mogą co najwyżej z fasonem i kolorem koszuli, krawatu czy butów. Dziewczyny nie dość, że chcą wyglądać oszałamiająco, to jeszcze liczą, że ich kreacja będzie jedyna. Dlatego młodzież chętnie szyje u krawców i szpera m.in. na allegro.pl w poszukiwaniu tej jedynej kreacji... Bo są wyjątkowe i raczej tańsze niż w galeriach handlowych.
Sporym zainteresowaniem cieszą się też sklepy, które sprowadzają końcówki serii markowej odzieży z Anglii. Tam można znaleźć tanio pojedyncze sztuki sukienek, spódnic czy gorsetów.
Trzeba jeszcze zadbać o buty, torebkę, biżuterię, plus fryzjera, kosmetyczkę i solarium (o nim warto pomyśleć już teraz) i transport. Razem – ponad tysiąc złotych.
Pozostaje pytanie – z kim iść na studniówkę?
Coraz popularniejsze staje się szukanie partnera lub partnerki na bal w internecie. Poszukujący i ci, którzy oferują swoje towarzystwo, umieszczają anonse na między ofertami sprzedaży samochodu i domu, na forach internetowych i na blogach. W ogłoszeniach o kasie nie mam mowy.
- Popularność tej metody nie dziwi. Modne stały się portale randkowe, samotni szukają partnerów na czatach i forach. Oczywiście dobrze jest z taką osobą spotkać się kilka razy przed studniówką, by się choć trochę poznać i uchronić się przed rozczarowaniem. Jednak i to nie zagwarantuje nam, że kolega który ogłasza się jako supertancerz rzeczywiście na parkiecie umie się bawić - tłumaczy Małgorzata Pogorzelska, psycholog.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

















