Przedwczesne macierzyństwo - problem polskich nastolatek
mskurska - artukuł dodany 2008-10-01 08:32
10
4.6
5405
We wszystkich krajach Europy wiek pierwszego stosunku płciowego coraz bardziej się obniża. Tym razem nasz kraj zbytnio nie odstaje od ogólnych trendów. Wczesna inicjacja seksualna stała się problemem wychowawczym, etycznym i obyczajowym.
Brak pomocy ze strony państwa, bezradność i niemoc systemu władzy wobec tego zjawiska oraz milczenie społeczeństwa powoduje, iż problem ten jest spychany
do polskiego "podziemia" informacyjnego. A przecież:
Każde urodzenie dziecka przez dziewczynkę to o jeden poród za dużo. Każde zajście w ciążę niepełnoletniej to tragedia, która nie powinna mieć miejsca w cywilizowanym kraju.
Przeciętny obywatel jest zdania, że te młode dziewczyny są same sobie winne. Większość wydałaby podobny osąd. Tymczasem najbardziej przyczynia się do tego zjawiska brak sprawnego mechanizmu przekazywania wiedzy z zakresu edukacji seksualnej.
W polskich szkołach zajęcia z "wychowania do życia w rodzinie", które w teorii mają wyjaśniać młodzieży prawa rządzące ludzką płodnością i informować o skuteczności różnych metod antykoncepcji, zbyt często utrwalają zabobony, uprzedzenia i przekazują fałszywe wiadomości. Bardzo rzadko mówi się o tym, że wczesna inicjacja jest źródłem zahamowania rozwoju, utrwalania się niedojrzałej motywacji seksualnej, niskiej kultury uczuć i współżycia, nie mówiąc już o patologii w postaci nerwic płciowych, chorób wenerycznych, czy perwersji.
W Polsce w ciągu ostatnich 3 lat wiek rozpoczęcia współżycia płciowego obniżył się o kilka miesięcy, a z danych statystycznych wynika, że aż 8 % ogólnej liczby porodów dotyczy nastolatek. Jest to jedno z niewielu zjawisk, na które nawet Radio Maryja nie ma wpływu.
Oficjalne dane mówią, iż dziewczynki w wieku dwunastu, trzynastu lat, które dopiero zaczęły dojrzewać, są matkami! Tylko w 2001 roku liczba urodzeń przez dziewczynki do piętnastego roku życia wynosiła 349, w tym 55 urodzeń dotyczy osób w wieku czternastu lat i mniej. W grupie dziewcząt od piętnastego do dziewiętnastego roku życia to aż 25 777!
Kolejnym dowodem na to, iż w naszym kraju brak dostępu do rzetelnej merytorycznie wiedzy o współżyciu seksualnym jest to, że te dziewczyny, które zostały młodymi matkami wśród przyczyn ciąży często wymieniają brak wiedzy
o zabezpieczeniu przed niechcianą ciążą.
Z badań statystycznych wynika, iż 22 % młodych kobiet w czasie pierwszego zbliżenia zastosowało stosunek przerywany, tyle samo nie zastosowało żadnego środka antykoncepcyjnego, w pozostałych przypadkach zabezpieczenie okazało się nieskuteczne.
Następnym problemem jest to, że jeśli nawet młodej kobiecie uda się samodzielnie posiąść wiedzę z zakresu antykoncepcji, najczęściej ma utrudniony dostęp do niej. W Polsce lekarze bardzo niechętnie przepisują dziewczętom nowoczesne środki antykoncepcyjne.
Często uzależniają zgodę na wypisanie takiej recepty od zgody rodziców małoletniej pacjentki ? tym samym "nakłaniają" ją do podjęcia współżycia bez żadnego zabezpieczenia.
Wcześniej przedstawione przeze mnie oficjalne dane dotyczące urodzeń, nie są zgodne z ilością niechcianych przez nastolatki ciąż, gdyż trudno oszacować, ile zostało wykonanych nielegalnych aborcji w tej grupie wiekowej.
Często zdarza się, że dziewczęta decydują się na taki zabieg za namową swoich rodziców ? szczególnie "zatroskanych" o los własnych córek.
Niepełnoletnie nie mają także możliwości kontynuowania nauki na kolejnych etapach kształcenia.
Dziennikarka Anna Szulc wypowiedziała się na łamach "Przekroju":
- Nastoletnia matka nie ma w Polsce prawa ani do swego dziecka, ani do becikowego. Traktowana jest jak niegrzeczne dziecko, które należy surowo ukarać. I któremu można odebrać wszystko, łącznie z godnością. Paradoksem jest, że prawa do dziecka i zdolność do wszelkich czynności prawnych nastoletnia matka nabywa tylko wtedy, gdy wyjdzie za mąż. Czyli albo ślub, albo siedź cicho.
W Polsce nie istnieje taki kierunek polityki, który dotyczyłby samotnych, ciężarnych kobiet, czy matek z dziećmi, tym bardziej matek nastoletnich. Kierunek, który umożliwiłby wspieranie ich w trudnych sytuacjach ekonomiczno ? społecznych (przede wszystkim finansowych). Jeżeli podejmowane są tego typu działania, to są prowadzone okresowo, mają charakter raczej "ratunkowy" i nie są
w stanie pomóc tym kobietom całkowicie wyjść z kryzysowych sytuacji.
Kwestia ciąż nastolatek jest przedmiotem troski wielu rządów. W państwach takich, jak Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone prowadzone są badania, na podstawie których opracowuje się strategie działań, mające na celu obniżenie liczby nastolatek w ciąży.
Moim zdaniem w naszym kraju również jest konieczne prowadzenie takich działań. Ponadto rząd Polski powinien wprowadzić do programów nauczania z zakresu edukacji seksualnej konieczność przekazywania wiedzy zgodnej z najnowszymi osiągnięciami nauki i międzynarodowymi standardami praw człowieka. Następnie zapewnienie dostępu do usług i poradnictwa z zakresu zdrowia seksualnego, czego dotyczy Rezolucja Parlamentu Europejskiego na temat Zdrowia i Praw Reprodukcyjnych i Seksualnych.
Niestety, nikt nie zdoła całkowicie zabronić przedwczesnej inicjacji seksualnej i jej skutków, do których między innymi zalicza się niechcianą ciążę, więc należy także zbudować program pomocy socjalnej przeznaczony dla ciężarnych nastolatek, który zapewni godne życie im i ich dzieciom, a także możliwość kontynuacji nauki i uzyskania samodzielności ekonomicznej.
Brak pomocy ze strony państwa, bezradność i niemoc systemu władzy wobec tego zjawiska oraz milczenie społeczeństwa powoduje, iż problem ten jest spychany
do polskiego "podziemia" informacyjnego. A przecież:
Każde urodzenie dziecka przez dziewczynkę to o jeden poród za dużo. Każde zajście w ciążę niepełnoletniej to tragedia, która nie powinna mieć miejsca w cywilizowanym kraju.
Przeciętny obywatel jest zdania, że te młode dziewczyny są same sobie winne. Większość wydałaby podobny osąd. Tymczasem najbardziej przyczynia się do tego zjawiska brak sprawnego mechanizmu przekazywania wiedzy z zakresu edukacji seksualnej.
W polskich szkołach zajęcia z "wychowania do życia w rodzinie", które w teorii mają wyjaśniać młodzieży prawa rządzące ludzką płodnością i informować o skuteczności różnych metod antykoncepcji, zbyt często utrwalają zabobony, uprzedzenia i przekazują fałszywe wiadomości. Bardzo rzadko mówi się o tym, że wczesna inicjacja jest źródłem zahamowania rozwoju, utrwalania się niedojrzałej motywacji seksualnej, niskiej kultury uczuć i współżycia, nie mówiąc już o patologii w postaci nerwic płciowych, chorób wenerycznych, czy perwersji.
W Polsce w ciągu ostatnich 3 lat wiek rozpoczęcia współżycia płciowego obniżył się o kilka miesięcy, a z danych statystycznych wynika, że aż 8 % ogólnej liczby porodów dotyczy nastolatek. Jest to jedno z niewielu zjawisk, na które nawet Radio Maryja nie ma wpływu.
Oficjalne dane mówią, iż dziewczynki w wieku dwunastu, trzynastu lat, które dopiero zaczęły dojrzewać, są matkami! Tylko w 2001 roku liczba urodzeń przez dziewczynki do piętnastego roku życia wynosiła 349, w tym 55 urodzeń dotyczy osób w wieku czternastu lat i mniej. W grupie dziewcząt od piętnastego do dziewiętnastego roku życia to aż 25 777!
Kolejnym dowodem na to, iż w naszym kraju brak dostępu do rzetelnej merytorycznie wiedzy o współżyciu seksualnym jest to, że te dziewczyny, które zostały młodymi matkami wśród przyczyn ciąży często wymieniają brak wiedzy
o zabezpieczeniu przed niechcianą ciążą.
Z badań statystycznych wynika, iż 22 % młodych kobiet w czasie pierwszego zbliżenia zastosowało stosunek przerywany, tyle samo nie zastosowało żadnego środka antykoncepcyjnego, w pozostałych przypadkach zabezpieczenie okazało się nieskuteczne.
Następnym problemem jest to, że jeśli nawet młodej kobiecie uda się samodzielnie posiąść wiedzę z zakresu antykoncepcji, najczęściej ma utrudniony dostęp do niej. W Polsce lekarze bardzo niechętnie przepisują dziewczętom nowoczesne środki antykoncepcyjne.
Często uzależniają zgodę na wypisanie takiej recepty od zgody rodziców małoletniej pacjentki ? tym samym "nakłaniają" ją do podjęcia współżycia bez żadnego zabezpieczenia.
Wcześniej przedstawione przeze mnie oficjalne dane dotyczące urodzeń, nie są zgodne z ilością niechcianych przez nastolatki ciąż, gdyż trudno oszacować, ile zostało wykonanych nielegalnych aborcji w tej grupie wiekowej.
Często zdarza się, że dziewczęta decydują się na taki zabieg za namową swoich rodziców ? szczególnie "zatroskanych" o los własnych córek.
Niepełnoletnie nie mają także możliwości kontynuowania nauki na kolejnych etapach kształcenia.
Dziennikarka Anna Szulc wypowiedziała się na łamach "Przekroju":
- Nastoletnia matka nie ma w Polsce prawa ani do swego dziecka, ani do becikowego. Traktowana jest jak niegrzeczne dziecko, które należy surowo ukarać. I któremu można odebrać wszystko, łącznie z godnością. Paradoksem jest, że prawa do dziecka i zdolność do wszelkich czynności prawnych nastoletnia matka nabywa tylko wtedy, gdy wyjdzie za mąż. Czyli albo ślub, albo siedź cicho.
W Polsce nie istnieje taki kierunek polityki, który dotyczyłby samotnych, ciężarnych kobiet, czy matek z dziećmi, tym bardziej matek nastoletnich. Kierunek, który umożliwiłby wspieranie ich w trudnych sytuacjach ekonomiczno ? społecznych (przede wszystkim finansowych). Jeżeli podejmowane są tego typu działania, to są prowadzone okresowo, mają charakter raczej "ratunkowy" i nie są
w stanie pomóc tym kobietom całkowicie wyjść z kryzysowych sytuacji.
Kwestia ciąż nastolatek jest przedmiotem troski wielu rządów. W państwach takich, jak Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone prowadzone są badania, na podstawie których opracowuje się strategie działań, mające na celu obniżenie liczby nastolatek w ciąży.
Moim zdaniem w naszym kraju również jest konieczne prowadzenie takich działań. Ponadto rząd Polski powinien wprowadzić do programów nauczania z zakresu edukacji seksualnej konieczność przekazywania wiedzy zgodnej z najnowszymi osiągnięciami nauki i międzynarodowymi standardami praw człowieka. Następnie zapewnienie dostępu do usług i poradnictwa z zakresu zdrowia seksualnego, czego dotyczy Rezolucja Parlamentu Europejskiego na temat Zdrowia i Praw Reprodukcyjnych i Seksualnych.
Niestety, nikt nie zdoła całkowicie zabronić przedwczesnej inicjacji seksualnej i jej skutków, do których między innymi zalicza się niechcianą ciążę, więc należy także zbudować program pomocy socjalnej przeznaczony dla ciężarnych nastolatek, który zapewni godne życie im i ich dzieciom, a także możliwość kontynuacji nauki i uzyskania samodzielności ekonomicznej.
















