Czwartek, 17 Maja 2012. Imieniny: Sławomira, Paschalisa
POWODZENIA NA DZISIEJSZEJ
MATURZE!
Wyszukaj zaawansowane
Teraz w Cogito
Archiwum
Uczciwość – czy jeszcze istnieje?

Chciałabym poruszyć sprawę zanikającej, niestety, wartości, nawet cnoty, jaką jest uczciwość. Zanik (...)ostępują nieuczciwie, a zarazem niemoralnie, dlaczego ja mam być inny/a? To popularne usprawiedliwienie.

Znajdź uczelnię

Typ uczelni:
Województwo:
Kierunek studiów:
Rodzaj studiów:
Szukana fraza:

Ankieta

Angielski na maturze był:
prosty
może być
trudny

3.8

Kultura języka

Komentarze 9  Ocena 3.8  Odsłony 3408

Linkownia

Wykop Gwar Digg Del.icio.us Linkr Reddit
Czy naprawdę potrzebne są nam wulgaryzmy? Czy naprawdę nie możemy bez nich żyć?

Kultura języka

Czy w dzisiejszym świecie istnieje coś takiego jak kultura języka?
Mi osobiście wydaje się, że nie. Gdziekolwiek nie pójdziesz, kogokolwiek nie spotkasz wszędzie słowa na "K", na "H" itd. Chłopak, który idzie z dziewczyną za rękę mówi jej: moja kochana su**. Czy tak ma wyglądać jego miłość? Na przeklinaniu i przezywaniu drugiej bliskiej osoby? Czy aby naprawdę to tolerujemy?

Mówi się dużo o różnego rodzaju tolerancji, ale przepraszam bardzo, czy tu także powinniśmy być tolerancyjni? Czy dla takich przypadków, kiedy idzie dwoje młodych ludzi (moich rówieśników) i mówią co drugie słowo na "K" - istnieje tolerancja?
Moim zdaniem nie. Nie powinniśmy być dla nich tolerancyjni, bo niby dlaczego?

Czy mamy przechodzić obojętnie na szerzące się w naszym środowisku wulgaryzmy? Tylko pytanie - kto ich dziś nie używa? Ilu jest młodych ludzi, którzy nienawidzą słów na "K" i "H" ?Wulgaryzmy to zagrożenie, być może jeszcze większe niż uzależnienia od papierosów. Kto wie, czy za parę lat te słowa nie znajdą się w słowniku języka polskiego? Bardzo bym tego nie chciała, bo napawają mnie one złoszczą i zawsze, kiedy słyszę te wyrazy, robi mi się niedobrze.

Apeluję do wszystkich! Nie staczajmy się! Pokażmy ludziom starszym, którzy też używają tych słów, że jesteśmy od nich mądrzejsi! Pokażmy całemu światu, że nie przeklinamy!

Bardzo chciałabym, aby tak się stało...

Ostatnio byłam na obozie. Było naprawdę bardzo fajnie. Gdyby nie to, że parę osób przeklinało. W końcu po trzech dniach w głowie miałam same słowa na "K". Nie było mi łatwo słuchać tych wypowiedzi, tym bardziej, że tych słów nie używam i ich nienawidzę. To tak jak z papierosami - ich dym mi przeszkadza, czuję, że mnie podtruwa, nie mogę go wdychać, a to dlatego, że nie palę i jest mi ciężko przebywać w otoczeniu palaczy.

Postarajmy się nie przeklinać, bo to szkodzi.
Szkodzi, naszemu językowi i naszej kulturze. Szkodzi Polsce.

Oceń artykuł:

krzychu3005 - 2011-02-13 10:48:43
krzychu3005
Swego czasu niezwykle raziły mnie wszelkiego rodzaju przekleństwa, ale nauczyłem się je akceptować, jeśli są używane zgodnie z przeznaczeniem. To słowa jak każde inne, ale o nieprzyjemnym wydźwięku, którym w biegu dziejów nadano równie nieprzyjemne znaczenie. W książkach spod znaku fantastyki, które uwielbiam, wcale się od nich nie stroni, co początkowo mnie zniesmaczyło. Przekleństwa w literaturze? W zasadzie nic w tym dziwnego, bo jakże inaczej można w bardziej przekonujący sposób oddać emocje bohatera, który stracił wszystko, a potem dostał jeszcze jednego niespodziewanego kopa od losu? Krąży w internecie wykład pana Jana Dżemika, polecam wysłuchać i przemyśleć.
Zastrzegam jednak, że toleruję to wszystko, a nawet sam używam z umiarem w iście lekarskich dawkach. Jako przecinek słowa takie tracą znaczenie i są po prostu przejawem braku kultury.
TheFigurehead - 2008-08-04 20:17:14
TheFigurehead
Nie lubię, kiedy ktoś klnie bez powodu, ot tak, z przyzwyczajenia, w zwykłej rozmowie. To bardzo irytujące, te wszystkie przerywniki...Same przekleństwa mnie nie rażą tylko ich Nadużywanie przez duże 'N'. To kłuje w uszy, BARDZO. Czasami K.. bywa dobrą puentą i rozładowaniem emocji. :)
"Czy mamy przechodzić obojętnie na szerzące się (...) wulgaryzmy? "
Ja przechodzę obojętnie...to trochę jak walka z wiatrakami
Wulgaryzmy dla 'nałogowych przeklinaczy' są słowami jak każde inne (i to jest najgorsze).
Osobiście nie przeklinam.
Artykuł jest emocjonalny i pełen szczerej nienawiści.
Marzena14S - 2008-07-28 12:49:00
Marzena14S
Niektórzy ludzie używają wulgaryzmów, bo czują się przez to wyżsi, ważniejsi. Wtedy nie zwracają uwagi na to, czy ktoś to toleruje, czy nie; dla osoby przeklinającej najważniejsze jest kilkakrotne powtórzenie słowa odpowiedniego (wiadomo jakich słów), aby być lepszym, inteligentniejszym, ale dla samego siebie.
slupszczanka - 2008-07-28 11:22:40
slupszczanka
Nienawidze jak ktoś przeklina!! W domu jeszcze ujdzie,ale jak idę ulicą, a moja kumpela klnie jak szewc to po prostu jej mówię,że to jest okropne , żeby przyhamowała. Właściwie to mało mam takich znajomych którzzy nie przklinają,nawet chłopcy w towrzystwie dziewczyn się nie hamują,a o dziewczynach to już nie wspomnę...
Kosma - 2008-07-21 12:48:02
Kosma
Nie żebym propagowała przekleństwa, ale czasem lepiej jest sobie przekląć niż na przykład tłamsić emocje i niszczyć wszystko dokoła.
Jeśli ktoś nie może żyć bez słowa na "K" to niech już sobie go używa, byleby nie nazywał tak innych.
Poza tym ja też nie znoszę przekleństw, ale całkiem łatwo zmienić innych tak, by trochę wyczyścili słownik. Kiedy któraś z moich koleżanek rzuca wiązankę bez powodu, mówię: "Nie przeklinaj w moim towarzystwie, to mnie razi". Kilka razy dziennie taki tekst i już horyzont czysty od wulgaryzmów.
Aleks - 2008-07-20 18:21:38
Aleks
nie wydaje mi się, żeby nie przeklinanie świadczyło o mądrości. może raczej o umiejętności powstrzymywania emocji, bo przeklina się zazwyczaj, gdy coś nie idzie po naszej myśli. ja mogę tego wcale nie robić i nie stanowi to dla mnie żadnej różnicy.
mgrz - 2008-07-19 18:02:29
mgrz
Nie chciałabym chodzić z chłopakiem, który przeklina a tym bardziej z takim, który mnie obraża. Wstydziłabym się być z kimś takim.
agniesiulka91 - 2008-07-19 16:28:31
agniesiulka91
przekleństw używamy w sytuacji gdy nie możemy znaleźć odpowiedniego słowa. czyli im więcej przekleństw tym nasz zasób słownictwa staje się uboższy, bo potem już nam coraz łatwiej będą nam przychodziły. no cóż kaleczenie polszczyzny i tyle, i nie wiadomo kogo winić w tej sprawie
Kiciula - 2008-07-19 12:48:13
Kiciula
Z tymi wulgaryzmami to różnie bywa. Osobiście miałam to szczęście, że w gimnazjum miałam dość fajnych chłopaków w klasie, którzy w towarzystwie dziewczyn nigdy nie przeklinali. Dlatego utwierdza mnie to w stwierdzeniu, że jednak nie wszyscy są zepsuci.
Skomentuj ten artykuł Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Chmurka tagów
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści i zdjęcia zamieszczane przez użytkowników na stronie cogito.com.pl, w części WIRTUALNEJ REDAKCJI.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS. Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Mindscape.