Aborcja czy prawo wyboru?
emilia257 - artukuł dodany 2008-07-16 20:17
23
3.3
494
Aborcja, mimo iż powoli staje się coraz bardziej oklepanym tematem, nadal wzbudza wiele emocji. Temat ten powrócił wraz ze sprawą 14-letniej Agaty - ciężarnej dziewczyny, która toczyła dramatyczną walkę o prawo do usunięcia niechcianej ciąży.
Powszechnie wiadomo, że aborcję powinno się potępiać, chociaż polskie prawo mówi, że gdy ciążą jest wynikiem seksu z nieletnią - czyli czynu zabronionego - można ją przerwać. Dlaczego więc opętani misją ortodoksyjni katolicy próbują łamać prawa człowieka? Posuwają się niemalże do terroru psychicznego wobec 14-letniej Agaty.
Dziewczynka była nachodzona przez księdza w szpitalu, na komisariacie, lekarze odmówili jej wykonania aborcji. Wszyscy powoływali się na sumienie - tylko czyje? Czy sumienie pozwala obarczać bardzo młodą dziewczynę ciężarem wychowania niechcianego dziecka? Dziecka poczętego w wyniku gwałtu?
Wszystko wskazuje na to, że etyka wszystkich zagorzałych zwolenników misji pro-life stoi ponad prawem. Obrona życia ludzkiego nie powinna opierać się na lekceważeniu potrzeb innych ludzi! To prawo zagwarantowane również w Konstytucji RP.
Nie jestem zwolenniczka aborcji - o nie! Uważam jednak, że każdy ma prawo wyboru. Prawo do wyboru własnego stylu życia czy prawo do aborcji. Wszyscy jej przeciwnicy kwestie wyrzutów sumienia powinni pozostawić dokonującym aborcję matkom.
W Polsce realizowanie obowiązującego prawa wiąże się często z powszechnym oburzeniem i potępieniem - tak jak w tym przypadku. Proces ten może narazić na szwank czyjeś dobre imię i zdrowie psychiczne. Dzieje się tak mimo tego, iż żyjemy
w XXI wieku i jesteśmy Europejczykami...
Dla wszystkich zbulwersowanych przytoczę pewne konkretne dane: w 2007 roku
32 tysiące Polek dokonało legalnie aborcji za granicą, w tym 31 tysięcy w Anglii. Nieoficjalnie ilość aborcji dokonanych w kraju szacuje się na 80-200 tysięcy w skali roku. Polki same sięgają po szeroko rozumianą wolność polegającą na decydowaniu
o własnym życiu osobistym.
Na koniec dodam - niech każdy przeciwnik aborcji jej nie dokonuje i zostawi w spokoju wszystkie kobiety, które się na nią zdecydowały. Każdy ma prawo wyboru.
Powszechnie wiadomo, że aborcję powinno się potępiać, chociaż polskie prawo mówi, że gdy ciążą jest wynikiem seksu z nieletnią - czyli czynu zabronionego - można ją przerwać. Dlaczego więc opętani misją ortodoksyjni katolicy próbują łamać prawa człowieka? Posuwają się niemalże do terroru psychicznego wobec 14-letniej Agaty.
Dziewczynka była nachodzona przez księdza w szpitalu, na komisariacie, lekarze odmówili jej wykonania aborcji. Wszyscy powoływali się na sumienie - tylko czyje? Czy sumienie pozwala obarczać bardzo młodą dziewczynę ciężarem wychowania niechcianego dziecka? Dziecka poczętego w wyniku gwałtu?
Wszystko wskazuje na to, że etyka wszystkich zagorzałych zwolenników misji pro-life stoi ponad prawem. Obrona życia ludzkiego nie powinna opierać się na lekceważeniu potrzeb innych ludzi! To prawo zagwarantowane również w Konstytucji RP.
Nie jestem zwolenniczka aborcji - o nie! Uważam jednak, że każdy ma prawo wyboru. Prawo do wyboru własnego stylu życia czy prawo do aborcji. Wszyscy jej przeciwnicy kwestie wyrzutów sumienia powinni pozostawić dokonującym aborcję matkom.
W Polsce realizowanie obowiązującego prawa wiąże się często z powszechnym oburzeniem i potępieniem - tak jak w tym przypadku. Proces ten może narazić na szwank czyjeś dobre imię i zdrowie psychiczne. Dzieje się tak mimo tego, iż żyjemy
w XXI wieku i jesteśmy Europejczykami...
Dla wszystkich zbulwersowanych przytoczę pewne konkretne dane: w 2007 roku
32 tysiące Polek dokonało legalnie aborcji za granicą, w tym 31 tysięcy w Anglii. Nieoficjalnie ilość aborcji dokonanych w kraju szacuje się na 80-200 tysięcy w skali roku. Polki same sięgają po szeroko rozumianą wolność polegającą na decydowaniu
o własnym życiu osobistym.
Na koniec dodam - niech każdy przeciwnik aborcji jej nie dokonuje i zostawi w spokoju wszystkie kobiety, które się na nią zdecydowały. Każdy ma prawo wyboru.














